Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 12.09.2016

, autor:

Marcin Lipka

Komentarze Lockharta i Kashkari nie zmieniają wyraźnie sytuacji. Rynek cały czas czeka na wystąpienie Brainard. Złoty wyraźnie traci na wartości. Euro powyżej granicy 4.35.

Kolejne wypowiedzi członków Fedu

Dziś jest ostatni dzień kiedy przedstawiciele Rezerwy Federalnej mogą zabierać głos w sprawie polityki monetarnej. Od jutra obowiązywać będzie przerwa do przyszłej środy kiedy pojawi się komunikat po wrześniowym posiedzeniu FOMC. Dziś jest więc ostatnia możliwość, by przedstawiciele Fedu komentowali sytuację gospodarczą.

Po południu zostało opublikowane wystąpienie Dennisa Lockharta. Przedstawiciel Rezerwy Federalnej z Atlanty jest nieco bardziej jastrzębi niż konsensus i jego stanowisko się utrzymało. Uważa on, że powinno dojść do „poważnej dyskusji” za tydzień na temat polityki pieniężnej. Cały czas także uważa, że gospodarka może rozwijać się w tym roku w tempie bliskim 2 proc.

Również jeżeli chodzi o kwestię rynku pracy to uważa on, że sytuacja jest dobra i poziom wolnych zasobów siły roboczej jest względnie mały. Ogólnie Lockhart więc utrzymuje swoje wcześniejsze stanowisko. Warto jednak pamiętać, że nie ma on w tym roku prawa głosu w kontekście stóp procentowych.

Natomiast wywiad z Neelem Kashkari w niewielkim stopniu odnosił się do bieżącej polityki pieniężnej. Z informacji zamieszczonych na stronach CNBC i na podstawie depeszy Bloomberga przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że Kashkari „nie widzi konieczności, żeby cokolwiek zmieniać” w polityce monetarnej.

To zdanie jednak powinno wystarczać do tego by przyjąć, że przedstawiciel Fed z Minneapolis nie zmienił ostatnio zdania. Na początku sierpnia twierdził on, że nie widzi presji inflacyjnej i „mamy luksus czasu” w kontekście podnoszenia stóp procentowych. Kashkari, podobnie jak Lockhart nie mają jedna prawa głosu w tym roku.

Podsumowując więc cały czas, punktem kulminacyjnym dzisiejszej sesji jest wystąpienie Lael Brainard (19.15 czasu polskiego). My uważamy, że pozostanie ona gołębia lub nawet bardzo gołębia. Poważnym znakiem zapytania jest jednak kwestia czy rynek odwróci rozpoczęty w piątek ruch i czy dolar odda większość zeszłotygodniowych wzrostów.

Słaby złoty

Po południu sytuacja złotego wyraźnie się jeszcze pogorszyła. Kurs EUR/PLN wzrósł ponad poziom 4.35. Dolar natomiast przekracza 3.88 zł. Większość tego ruchu jest związana z przepływem globalnego kapitału w związku z nieco wyższą perspektywą rynkowych stóp procentowych w USA. Niewiele wspólnego z utratą wartości krajowej waluty miały natomiast dzisiejsze dane GUS o inflacji za sierpień. Przede wszystkim dla tego, że były zgodne z wcześniej już opublikowanym wstępnym odczytem.

Jeżeli zaś chodzi o perspektywę złotego wieczorem to bardzo dużo będzie zależeć od tego jak rynek zinterpretuje wystąpienie Lael Brainard. Gdyby ono było wystarczająco gołębie, by obniżyć globalną wartość dolara, sprowadzić niżej rentowności amerykańskich obligacji skarbowych i pomóc akcjom, wtedy zauważalny spadek może zanotować nie tylko USD/PLN, ale również i euro mogłoby cofnąć się o 2-3 grosze.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: