Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 12.10.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne z gospodarki USA wspierają dolara, ale ich wpływ może być ograniczony. Impas w negocjacjach w sprawie rachunku za Brexit ciąży na funcie. Złoty może nieco tracić wraz z umacniającym się dolarem, ale prawdopodobieństwo dużych zmian jest ograniczone.

Dobre dane z USA

Choć uwaga rynków przede wszystkim jest skupiona na jutrzejszych danych o inflacji konsumenckiej (CPI), na rynek napłynęły dzisiaj lepsze od oczekiwań dane z gospodarki USA, które mogą wzmacniać dolara w kolejnych godzinach. Inflacja producentów (PPI), zarówno główny wskaźnik, jak i bazowy (z wył. cen energii i żywności), wzrosła we wrześniu do najwyższych poziomów od pięciu lat, odpowiednio o 2,6% i 2,2% w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego.

Istotnie lepsze od oczekiwań okazały się również dane o zasiłkach dla bezrobotnych. Liczba złożonych wniosków o nie w minionym tygodniu wyniosła 243 tys., 8 tys. poniżej oczekiwań rynkowych i 15 tys. mniej niż w poprzedzającym tygodniu. Jeszcze lepiej prezentowała się liczba już korzystających ze świadczeń dla bezrobotnych - okazała się ona niższa od konsensusu o 46 tys. osiągając wartość 1,889 mln osób, najmniej od 29 grudnia 1973 r.

Należy jednak zauważyć, że istotny wpływ na powyższe dane miały huragany, które nawiedziły niektóre stany we wrześniu. Stąd, podobnie jak w przypadku październikowego raportu z rynku pracy w USA, uczestnicy rynku mogą do nich podchodzić z rezerwą. Dolar stopniowo umacniał się już od godzin porannych. Notowania EUR/USD, po osiągnięciu poziomu ok. 1,1880 (najwyższego od 2,5 tygodni), stopniowo spadały w kierunku 1,1850. W dalszej części dnia ten ruch może być kontynuowany, choć dopiero jutrzejsza publikacja danych o inflacji może wywołać poważniejsze przetasowania.

Funt był dzisiaj pod presją od porannych godzin, ale w okolicach południa nastąpiła jego wyraźna przecena. Michael Barnier, szef negocjatorów ds. Brexitu z ramienia Unii Europejskiej, powiedział, że rozmowy w sprawie rachunku jaki Wielka Brytania miałaby zapłacić za Brexit osiągnęły impas. Funt tracił ok. godz. 15:00 nieco ponad 0,5% w relacji do dolara. Choć wspierać brytyjską walutę może oczekiwana podwyżka stóp procentowych, w krótkim okresie czynniki polityczne (zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne) mogą wywierać na niej istotną presję.

Inflacja zgodnie z oczekiwaniami

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dzisiaj szczegółowe informacje dotyczące wrześniowej inflacji. Wstępny szacunek 2,2% w skali roku został potwierdzony przez finalne dane. Był to najwyższy odczyt inflacji od lutego, stąd pytanie brzmiało czy spowodowane było to głównie wzrostem cen energii i żywności, czy też innymi czynnikami.

Wg dzisiejszych danych GUS średnie ceny żywności wzrosły aż o 5,3% w stosunku do września 2016 r., a paliw o 3,6%. Stąd większość ogólnego wzrostu inflacji wygenerowana była przez te dwa czynniki, co prawdopodobnie nie będzie wyraźnie wspierać złotego (jutro poznamy dane o inflacji bazowej publikowane przez Narodowy Bank Polski).

Notowania złotego w większej mierze były kolejny dzień zależne od czynników zewnętrznych. Przecena funta spowodowała spadek ceny za jednostkę brytyjskiej waluty do najniższego poziomu od miesiąca (ok. 4,73 zł). Z kolei nieco silniejszy globalnie dolar spowodował wzrost kursu USD/PLN do 3,61, choć jeszcze rano obserwowaliśmy 3,5950.

Umacniający się dolar (w połączeniu ze zmniejszeniem się oczekiwań na silny odczyt inflacji bazowej w Polsce) może być czynnikiem, który w kolejnych godzinach nieco osłabi złotego. Prawdopodobieństwo głębszej korekty jest jednak dzisiaj ograniczone. Istotniejsze zmiany wartości złotego możliwe są wokół godziny publikacji jutrzejszych danych o inflacji konsumenckiej w USA (godz.14:30).

Jutro na rynku

Na rynek napłynie jutro sporo danych, które mogą w dużej mierze wpłynąć na wycenę dolara, a pośrednio także na innych walut. Biuro Statystyki Pracy (BLS) w USA opublikuje o 14:30 dane o inflacji konsumenckiej (CPI) we wrześniu. Ubiegłomiesięczne dane okazały się o 0,1 pkt proc. wyższe od oczekiwań zarówno w przypadku głównego wskaźnika jak i bazowego (z wył. cen energii i żywności).

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na inflację do 2,3% w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku, wobec 1,9% w sierpniu. Istotniejsza jednak wydaje się być inflacja bazowa, która w lepszy sposób obrazuje trendy cen konsumpcyjnych w gospodarce. Ta z kolei wynosiła przez poprzednie cztery miesiące 1,7% (w skali rocznej), co było najniższym poziomem od dwóch lat. Konsensus rynkowy zakłada obecnie jej wzrost do 1,8%.

O tej samej godzinie Biuro Spisu Powszechnego przedstawi dane sprzedaży detalicznej w USA za wrzesień. Sierpniowy odczyt zawiódł oczekiwania rynkowe: sprzedaż detaliczna ogółem spadła o 0,2% w skali miesiąca (oczekiwano wzrostu o 0,1%). Jej odczyt bazowy, tj. z wyłączeniem charakteryzujących się stosunkowo sporą zmiennością sprzedaży pojazdów, choć wzrósł o 0,2%, również okazał się gorszy od oczekiwań (0,5%). Konsensus rynkowy wskazuje na wzrost sprzedaży detalicznej we wrześniu o 1,7% w skali miesiąca oraz jej wskaźnika bazowego o 0,3%.

Stosunkowo istotniejszymi danymi wydają się te o inflacji. Pozytywny odczyt (szczególnie w przypadku wskaźnika bazowego) mógłby dać dolarowi więcej argumentów do aprecjacji, jako że mógłby nieco zmniejszyć obawy o utrzymujący się niski poziom inflacji w gospodarce. W kontekście jastrzębiego przekazu płynącego z Rezerwy Federalnej, która nie wycofała się z wcześniejszych zapowiedzi zacieśniania monetarnego, amerykańska waluta mogłaby dostać kolejnego impulsu.

Przed tygodniem, po stosunkowo dobrym raporcie z rynku pracy, dolar jednak nie zyskał m.in. przez obawy o jego zaburzenie wrześniowymi huraganami. Kolejny tydzień z rzędu dobrych danych natomiast mógłby przełamać osłabienie dolara i spowodować wzrost jego wartości.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również:
Rozpocznij chat

  Uprzejmie informujemy, że uruchomienie usług w USA jest planowane na czwarty kwartał 2017 r. Aktualnie na całym terytorium Stanów Zjednoczonych trwa procesowanie wniosków licencyjnych pozwalających na świadczenie usług przekazów pieniężnych. Wymogi regulacyjne zostały spełnione już w 30 stanach. W oczekiwaniu na komplet licencji, trwają operacyjne przygotowania do rozpoczęcia świadczenia usług w USA. O postępach będziemy informować na bieżąco w komunikatach spółki. Zamknij okno

Serwis w j. angielskim to Conotoxia, a w j. polskim to Cinkciarz. Dwie marki, te same usługi. Już wkrótce w USA (NMLS #1504617)

Dowiedz się więcej Dzięki, rozumiem