Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.05.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Dolar przeceniony po publikacji kolejnych słabych danych dotyczących konsumpcji. Do Grecji wraca recesja. Złoty wykorzystał pozytywne informacje mówiące o zdjęciu procedury nadmiernego deficytu z Polski.

Amerykanie ciągle niechętnie wydają pieniądze. Opublikowany dzisiaj raport dotyczący sprzedaży detalicznej kolejny raz zawiódł. Niewielkim pocieszeniem jest rewizja w górę odczytu za poprzedni miesiąc.

W kwietniu sprzedaż detaliczna pozostała bez zmian wobec poprzedniego miesiąca. To wynik zdecydowanie gorszy niż prognoza, która mówiła o wzroście o 0.3 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca. Dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane do góry do 1.1 procent z 0.9 procent raportowanego początkowo.

Także dane o sprzedaży detalicznej po wykluczeniu środków transportu były wyraźnie poniżej oczekiwań. Sprzedaż w tej kategorii wzrosła jedynie o 0.1 procent – zdecydowanie mniej niż 0.5 procent prognozowane przez analityków. Odczyt za poprzedni miesiąc zrewidowano do 0.7 procent z 0.4 procent raportowanego początkowo.

Amerykańskie gospodarstwa domowe ciągle preferują oszczędzanie w stosunku do kupowania pomimo niskich cen paliwa oraz bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy. Niechęć do zwiększania konsumpcji działa na niekorzyść wzrostu produktu krajowego brutto – konsumpcja odpowiada bowiem za 70 procent gospodarki.

Publikacja kolejnych nie najlepszych danych zza oceanu zwiększa presję na przecenę dolara. Najświeższe publikacje dotyczące amerykańskiej gospodarki przesuwają bowiem oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Obecnie najwcześniejszy możliwy termin to wrzesień. Na początku roku mówiono natomiast o czerwcu.

Mieszane dane

Pokazane dzisiaj dane dotyczące krajów strefy euro wywołały mieszane odczucia. Z jednej strony lepiej od prognoz wypadły odczyty dotyczące produktu krajowego brutto z Francji i Włoch. Mimo to dane dotyczące odpowiednio drugiej i trzeciej co do wielkości gospodarki strefy euro pozostawiają wiele do życzenia. Z drugiej strony poniżej prognoz wypadły dane z Niemiec (więcej o tych publikacjach w porannym komentarzu).

Następnie pokazano raport dotyczący wzrostu produktu krajowego brutto w całej strefie euro. Ta publikacja była słabsza od prognoz. PKB wzrósł bowiem w pierwszym kwartale 2015 roku o 1 procent rok do roku – mniej niż 1.1 procent oczekiwane.

Publikacja Eurostatu odsłoniła niekorzystne dane dotyczące Grecji. W pierwszym kwartale gospodarka skurczyła się o 0.2 procent po spadku PKB o 0.4 procent w ostatnim kwartale 2014 roku. To oznacza, że kraj ponownie wpadł w recesję. Niewielkim pocieszeniem jest natomiast fakt, że dynamika PKB była lepsza niż minus 0.5 procent oczekiwane przez analityków.

Dane z Grecji odsłaniają niepokojący krajobraz gospodarczy. Wcześniej pokazano indeks PMI świadczący o coraz silniejszym kurczeniu się sektora przemysłowego. W dodatku najnowsze prognozy Komisji Europejskiej dla Aten są jednoznacznie negatywne. Tym samym rośnie presja na rząd premiera Alexisa Tsiprasa, aby wypracował porozumienie z międzynarodowymi wierzycielami.

Silniejszy złoty

Środowa sesja jest bardzo udana dla złotego. Polska waluta rośnie dzisiaj bardzo zdecydowanie wobec wszystkich najważniejszych par. Kurs USD/PLN spadł poniżej 3.60 zł.

Korzystnie na notowania polskiej waluty – podobnie jak innych walut krajów z koszyka rynków wschodzących – działają nie najlepsze dane ze Stanów Zjednoczonych. Słabość amerykańskiej gospodarki oznacza bowiem odsunięcie podwyżek stóp procentowych, co jest bardzo dobrą wiadomości dla aktywów o wysokiej dochodowości.

Również doniesienia dotyczące Polski są korzystne dla złotego. Komisja Europejska zdecydowała dzisiaj o zdjęciu procedury nadmiernego deficytu z naszego kraju. To oznacza, że europejscy urzędnicy są zadowoleni z kondycji i perspektyw finansów publicznych Polski. Komisji Europejska prognozuje deficyt na poziomie 2.8 procent PKB w tym roku oraz 2.6 procent w przyszłym. Karane jest natomiast utrzymywanie deficytu powyżej pułapu 3 procent PKB. W 2014 roku deficyt wyniósł natomiast 3.2 procent PKB.

Korzystna decyzja Komisji Europejskiej to kolejny czynnik wspierający polską walutę. Jeżeli awersja do ryzykownych aktywów na szerokim rynku zostanie ograniczona, to złoty powinien powrócić do aprecjacji.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: