Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.07.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Mieszane dane z USA nie dały wsparcia osłabionemu dolarowi. Wsparcie to natomiast dostało euro - rosną spekulacje o stopniowym odchodzeniu od programu skupu aktywów przez Europejski Bank Centralny. Stabilizacja złotego, choć warunki mogą sprzyjać jego aprecjacji.

Euro dostaje wsparcia

Notowania głównej pary walutowej, tzn. euro w relacji do dolara, poddają się w ostatnim czasie stosunkowo sporym wahaniom. Jeszcze wczoraj kurs EUR/USD zbliżył się do granicy 1,15, podczas gdy dzisiaj ok. godziny 13 spadł do poziomu 1,137. Jednakże dodatkowe wsparcie dla euro zapewnił dziennik The Wall Street Journal.

Podał on informację, że Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego, ma ogłosić po spotkaniu komitetu monetarnego we wrześniu stopniowe wygaszanie programu skupu obligacji począwszy od przyszłego roku. Miałoby to być motywowane polepszającą się sytuacją w strefie euro. Informacja ta wzmocniła nieco euro, które w relacji do amerykańskiej waluta powróciło ponad poziom 1,14.

O 14.30 poznaliśmy dane o inflacji producentów (PPI) w czerwcu oraz raport o zasiłkach za zeszły tydzień w USA. Zgodnie z oczekiwaniami inflacja okazała się niższa niż przed miesiącem i wyniosła 2% r/r (2,4% w maju), to przekroczyła ona oczekiwania rynkowe o 0,1 pkt proc. Z drugiej strony jednak, jej wskaźnik bazowy (z wył. cen energii i żywności) spadł z 2,1% do 1,9% w ujęciu rocznym, choć oczekiwano odczytu na poziomie 2%.

Z kolei z danych Departamentu Pracy wynikało, iż liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 247 tys. (oczekiwano 2 tys. mniej), a liczba korzystających już z niego korzystających wyniosła 1,945 mln (oczekiwano 1,95 mln). Choć w obu przypadkach to cały czas odczyty stosunkowo blisko ostatnich minimów, to ostatnie tygodnie pokazują wyraźny trend rosnący w obu przypadkach.

Dla dolara informacje te okazały się relatywnie neutralne, choć może on tracić przez pryzmat umacniającego się euro i nieco niższej wiary inwestorów w kolejną podwyżkę stóp procentowych w USA w tym roku po ostatnim przemówieniu Janet Yellen.

Dobry scenariusz dla złotego

Doniesienia dopływające z zagranicy wpisują się w pozytywny dla polskiej waluty scenariusz. Ostatnie miesiące pokazały, iż taniejący dolar wraz z poprawiającą się sytuacją w strefie euro oraz rosnącymi indeksami giełdowymi zarówno w Europie jak i USA stwarzają odpowiednie warunki dla aprecjacji polskiej waluty.

Jeżeli jutrzejszy odczyt inflacji konsumenckiej (CPI) w USA nie zaburzy tego scenariusza, tzn. nie okaże się ona lepsza od oczekiwań, koszyk złotego może zyskiwać na wartości. Gdyby okazało się, że tempo wzrostu cen konsumenckich w USA zwolni poniżej 1,7% w ujęciu rocznym, wartość dolara w relacji do złotego może wyznaczyć nowe minima i podążać w stronę najniższego kursu od połowy września 2015 r., tj. ok. 3,66.

Jutro na rynku

Prawdopodobnie najważniejszym wydarzeniem jutrzejszego dnia (a może nawet tygodnia) będzie jutrzejsza publikacja o 14.30 danych o inflacji konsumenckiej (CPI) w USA w czerwcu. Jej tempo stopniowo spowalniało w poprzednich trzech miesiącach - wskaźnik bazowy (z wył. cen energii oraz żywności) spadł nawet do najniższego poziomu od blisko dwóch lat.

Rezerwa Federalna bierze pod uwagę inflację PCE do swoich projekcji inflacji, stąd wskaźnik CPI jest nieco mniej istotny w kontekście gospodarki USA. Może ona jednak dać wskazówek inwestorom co do występującego obecnie trendu, a to w kontekście ostatniego znacznego osłabienia dolara może wywołać jego duże wahania - w szczególności w przypadku odbiegania od oczekiwań (1,7% r/r).

O tej samej godzinie co inflacja konsumencka, poznamy również dane o sprzedaży detalicznej w czerwcu. Ostatnie dwa miesiące zawodziły one nieco oczekiwania rynkowe, a w maju nawet zmniejszyły się o 0,3% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Konsensus rynkowy obecnie wskazuje na jej wzrost o 0,1% m/m.

O 15.15 z kolei Rezerwa Federalna poda dane o czerwcowej produkcji przemysłowej. W maju jej poziom nie zmienił się w stosunku do kwietnia, choć w ujęciu rocznym zwiększyła się o 2,2%. Wpływ na nieco gorszy od oczekiwań wynik miało zmniejszenie się jej głównej składowej, tj. przetwórstwa przemysłowego, które spadło o 0,4% m/m. Mediana oczekiwań zakłada jej wzrost o 0,2% m/m w czerwcu, co mogłoby spowodować wzrost całkowitej produkcji przemysłowej o 0,3% m/m.

Uniwersytet Michigan przedstawi 45 minut później wstępne lipcowe dane wskaźnika zaufania konsumentów. W czerwcu spadł on o 2 pkt z 97,1 pkt które obserwowaliśmy w maju. Oddalił się w ten sposób od styczniowych 10-letnich szczytów, w okolicy których znajdował się w poprzednich miesiącach. Biorąc pod uwagę ostatnie perturbacje polityczne w USA, nastrój konsumentów mógł ulec nieznacznemu zmniejszeniu.

W krótkim odstępie czasu (1,5 godziny) na rynek napłynie stosunkowo sporo informacji dotyczących gospodarki USA. Prawdopodobieństwo, że będą one jednostronnie pozytywne lub negatywne dla dolara jest niewielkie, stąd możemy się spodziewać jego zwiększonego przedziału wahań. Jak zostało jednak wspomniane na samym początku, najprawdopodobniej jednak odczyt inflacji nada ton dla notowań amerykańskiej waluty.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: