Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.10.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Dolar pozostaje słaby mimo kolejnych jastrzębich głosów dochodzących z Rezerwy Federalnej. Kolejne potknięcie niemieckiej gospodarki. Niespodziewane dane dotyczące inflacji osłabiły brytyjskiego funta. Szeroka przecena złotego.

Kolejne rozczarowanie z niemieckiej gospodarki. Indeks ZEW obrazujący oczekiwania inwestorów instytucjonalnych zanotował silny spadek. Wskaźnik powędrował w dół do 1.9 punktów wobec 12.1 puntów przed miesiącem. Rezultat był zdecydowanie gorszy od prognozowanego przez analityków wyniku około 7 punktów. Ostatnim razem ZEW był równie nisko przed rokiem.

To kolejne dane dotyczące niemieckiej gospodarki, które ostatnio rozczarowały. Wcześniej raporty na temat handlu zagranicznego oraz produkcji i zamówień w przemyśle sygnalizowały spowolnienie. W dodatku pozostałe indeksy koniunktury już wcześniej wskazywały na pogorszenie nastrojów.

Słabość Niemiec to poważny problem dla Europejskiego Banku Centralnego. Bez ożywienia w najważniejszej gospodarce strefy euro wypełnienie celu inflacyjnego jest mało prawdopodobne. Stąd dzisiejsze dane zwiększają szansę na poluzowanie polityki pieniężnej przez frankfurcką instytucję.

Prezes EBC Mario Draghi w ostatnich kilku tygodniach wielokrotnie zapewniał o możliwości rozszerzenia obecnej stymulacji. Szef frankfurckiej instytucji zastrzega jednak, że przed podjęciem jakichkolwiek dodatkowych działań władze monetarne muszą być przekonane co do zasadności takiego kroku. Stąd konieczne jest poczekanie na więcej danych, aby dokładniej ocenić sytuację.

Ostatnio Benoit Coeure, członek zarządu EBC, powiedział, że władze monetarne dopuszczają możliwość zwiększenia stymulacji. Uważa on jednak, że podejmowanie działań już teraz byłoby przedwczesne.

Zaskakująco słaby dolar

Mimo ostrożnych wypowiedzi przedstawicieli EBC, część komentatorów uważa, że decyzja dotycząca powiększenia stymulacji zostanie podjęta jeszcze przed końcem tego roku. Taka sytuacja powinna działać na niekorzyść euro, lecz wspólna waluta notuje ostatnio bardzo dobrą serię.

Z kolei dolar nie chce zyskiwać mimo kolejnych jastrzębich komentarzy napływających z Rezerwy Federalnej. Ostatnie kilka dni przyniosło serię wypowiedzi przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego, które potwierdzały scenariusz zacieśnienia w tym roku. Również dzisiejsza wypowiedź Jamesa Bullarda, prezesa oddziału Fed z St. Louis, wskazała na zacieśnienie przed końcem roku. W jego ocenie rozsądna polityka monetarna sugeruje rozpoczęcie normalizacji.

Para EUR/USD rośnie zatem pomimo jastrzębiego nastawienia Fed oraz gołębich oczekiwań dotyczących EBC. Rozbieżność będzie wymagała dostosowania, którego skala może być dość istotna jeszcze przed końcem roku.

Funt nurkuje po inflacji

Inflacja w Wielkiej Brytanii powróciła do rekordowo niskiego poziomu. We wrześniu wskaźnik cen spadł do minus 0.1 procent (identyczny wynik jak w kwietniu tego roku). Prognozy mówiły o odczycie na zerowym poziomie. Wcześniej inflacja na Wyspach notowała ujemne wyniki w latach sześćdziesiątych.

Funt zareagował bardzo negatywnie na dane dotyczące inflacji. Brytyjska waluta zanotowała szerokie osłabienie w relacji do najważniejszych walut. Skala ruchu może jednak zaskakiwać. W zeszłym tygodniu Bank Anglii oświadczył, że spodziewa się utrzymania niskiej inflacji do wiosny przyszłego roku. Dlatego dzisiejsze dane raczej nie powinny istotnie zmienić planów brytyjskich władz monetarnych.

Słabszy złoty

Nasilenie awersji do ryzyka na szerokim rynku wpłynęło niekorzystnie na zachowanie złotego. Polska waluta straciła w relacji do wszystkich najważniejszych par z wyjątkiem funta (brytyjska waluta notuje przeceną z powodu danych o inflacji). W dodatku ostatnie dni przyniosły korektę walut z koszyka rynków wschodzących, zwłaszcza po silnej przecenie ropy naftowej. Wpływ mają także dość słabe dane z Chin (więcej w poprzednim komentarzu).

W takich okolicznościach złoty ponownie znalazł się pod spadkową presją. Dodatkowym balastem dla polskiej waluty jest obserwowane ostatnio pogorszenie danych z gospodarki oraz wzrost ryzyka politycznego przed wyborami. Szansa na silniejszego złotego jest zatem ograniczona.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: