Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.10.2016

, autor:

Marcin Lipka

Liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych na rekordowo niskich poziomach. Gorszy brytyjski eksport do USA ciąży na indeksie cen importowych. Druga część dnia nieco lepsza dla polskiej waluty.

Dobre dane z USA

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 246 tys. w ubiegłym tygodniu i okazała się lepsza od konsensusu o 7 tys. Departament Pracy zrewidował w dół również poprzedni odczyt z 249 tys. do 246 tys. Czterotygodniowa średnia ruchoma zmniejszyła się do 249,5 tys. i pozostawała na 43-letnich minimach.

Kończący się 8. października tydzień był zarazem 84. z rzędu tygodniem odczytów poniżej 300 tys., co stanowiło najdłuższy taki nieprzerwany ciąg od 1970 r. Choć dane okazały się lepsze od oczekiwań, znajdujemy się obecnie na bardzo niskich poziomach i potencjał do negatywnego wpływu w przypadku zdecydowanie gorszych od oczekiwań danych jest większy niżeli w przypadku nieco lepszych.

Dziś również poznaliśmy dane Biura Statystyki Pracy na temat wrześniowych indeksów cen eksportowych oraz importowych. Indeks cen eksportowych wzrósł w stosunku do sierpnia o 0,3% (konsensus zakładał +0,1%), natomiast cen importowych nieco rozminął się z konsensusem i wyniósł +0,1%, oczekiwano +0,2%.

Głównym “winowajcą” okazała się Wielka Brytania, z której import zmalał najbardziej, bo o 0,9% w stosunku poprzedniego miesiąca. Dzisiejsze dane z amerykańskiej gospodarki, choć pozytywne, nie przełożyły się na wzrost wahań w notowaniach dolara. Para EUR/USD oscylowała dzisiejszego dnia w okolicach 1,10.

Złoty odrabia część strat

Choć EUR/USD porusza się przez cały dzień praktycznie w okół 1,10 z małymi odchyleniami, w drugiej części dnia polska waluta była w lepszej kondycji. Złoty zbliżył się bardziej do poziomów zamknięcia z poprzedniego dnia. Za euro płaciliśmy ponownie 4,30, a cena dolara obniżyła się z 3,92 do 3,90. Dzisiejszy dzień był też relatywnie spokojny na wolatylnym ostatnio funcie - para GBP/PLN poruszała się w okolicach 4,76.

Na notowania złotego jeszcze w tym tygodniu mogą wpłynąć jutrzejsze dane z USA o sprzedaży detalicznej oraz wystąpienie Janet Yellen pod koniec dnia na 60. Konferencji Ekonomicznej w Rezerwie Federalnej Bostonu. Inwestorzy będą próbowali doszukiwać się wskazówek odnośnie grudniowego posiedzenia i ewentualnej podwyżki stóp procentowych, jednakże Yellen jest raczej gołębia i bardziej zdecydowanego (niż do tej pory) stanowiska w sprawie podniesienia stóp raczej nie należy się spodziewać.

Obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w grudniu oceniane jest przez CME na 63,6%, jednakże w przypadku lepszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej na amerykańskim rynku, może ono ulec podwyższeniu, a tym samym prawdopodobnie nieco osłabić złotego.

Jutro na rynku

W nocy poznamy dane z Narodowego Biura Statystycznego Chin odnośnie inflacji CPI oraz PPI we wrześniu. Inwestorzy będą przyglądać się ze szczególną uwagą tym odczytom ze względu na pozostającego pod presją yuana oraz dzisiejszych słabych danych odnośnie bilansu handlowego (w szczególności spadku eksportu). Konsensus rynkowy zakłada wzrost obu inflacji rok do roku - CPI o 0,3%, natomiast PPI o -0,3%.

Podobnie jak dzisiaj, jutro czekają nas dane z amerykańskiej gospodarki. Na godzinę przed dzwonkiem otwierającym notowania giełdy w Nowym Jorku, Biuro Statystki Pracy poda informacje o bazowej sprzedaży detalicznej we wrześniu. Ostatni sierpniowy odczyt wartości bazowej rozczarował - zanotowano wtedy po raz kolejny spadek o 0,1% (konsensus zakładał +0,2%) i był to drugi miesiąc z rzędu kurczenia się tego wskaźnika.

Dane te są jednym z głównych wyznaczników wydatków konsumentów przekładających się na większą część aktywności gospodarczej, co z kolei daje rynkom dobry pogląd na możliwe tempo wzrostu PKB w tym kwartale. Konsensus rynkowy zakłada wzrost o 0,4%. W przypadku kolejnego odczytu poniżej zera, możemy spodziewać się lekkiego spadku prawdopodobieństwa podniesienia stóp procentowych przez Fed na grudniowym posiedzeniu, co w efekcie powinno nieco osłabić dolara.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: