Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 13.11.2015

, autor:

Marcin Lipka

PKB w strefie euro słabszy od prognoz. Awersja do ryzyka nie słabnie w drugiej części piątkowej sesji. Złoty powiększa przecenę z poranka.

Europejski Bank Centralny otrzymał kolejne argumenty za poluzowaniem polityki pieniężnej. Po pokazaniu słabych danych o produkcji przemysłowej wczoraj (minus 0.3 proc. wobec oczekiwanego minus 0.1 proc.) dzisiaj opublikowano serię raportów dotyczących PKB, które pokazały nasilenie niekorzystnych tendencji. Widoczny jest zwłaszcza wpływ spowolnienia światowej gospodarki na handel zagraniczny.

Wzrost PKB w strefie euro wyniósł 0.3 proc. w relacji kwartał do kwartału. To wynik słabszy niż rynkowe oczekiwania, które mówiły o wzroście na poziomie 0.4 proc.. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że w górę zrewidowano dane za poprzedni okres. Zgodnie z najnowszymi szacunkami gospodarka strefy euro rozwijała się w drugim kwartale w tempie 0.4 proc.

Niemiecka gospodarka zwolniła w ujęciu kwartał do kwartału do 0.3 proc. z 0.4 proc.. Taki wynik był oczekiwany przez analityków. W komentarzu do danych napisano, że wzrost był wspierany przez konsumpcję gospodarstw domowych oraz wydatki rządowe. Istotne znaczenie ma fakt, że handel zagraniczny oddziaływał negatywnie na tempo wzrostu PKB, gdyż tempo wzrostu eksportu było słabsze niż importu.

PKB we Francji przyspieszył do plus 0.3 proc. wobec stagnacji w drugim kwartale. W relacji rok do roku wzrost przyspieszył do 1.2 proc., co było wynikiem lepszym od prognoz. Ten wynik to zasługa wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych oraz wkład zmiany zapasów. Francuska gospodarka doświadczyła, podobnie jak niemiecka, negatywnego wkładu handlu zagranicznego we wzrost. Struktura francuskiego wzrostu pozostaje zatem niekorzystna. Z kolei poniżej oczekiwań analityków wypadły dane z Holandii, Włoch i Portugalii (kraj wpadł w stagnację).

Słabe dane o sprzedaży

Dane o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych nie sprostały oczekiwaniom analityków. Sprzedaż ogółem wzrosła o 0.1 proc. wobec prognozy plus 0.3 proc. Z kolei sprzedaż bez uwzględniania środków transportu wzrosła o 0.2 proc. przy prognozie plus 0.4 proc. Także raport dotyczący inflacji producenckiej był słabszy od oczekiwań, co pokazuje oddalenie wypełnienia celu przez Rezerwę Federalną.

Trudno oczekiwać, że dzisiejsze publikacje zmienią plany Fed dotyczące rozpoczęcia zacieśniania polityki pieniężnej w grudniu. W rezultacie po chwili niezdecydowania para EUR/USD powróciła do spadków. Kurs pozostaje jednak powyżej poziomu 1.07.

Złoty pod presją

Doniesienia z Chin zwiększają awersję do ryzyka. Dzisiaj chiński nadzór poinformował, że wartość zagrożonych kredytów wzrosła do 628 mld dolarów, a dynamika zysków banków w okresie od stycznia do września spadła do 2 proc. z 13 proc. rok wcześniej. Zgodnie z informacjami podanymi przez Bloomberg, udział zagrożonych kredytów w portfelach chińskich banków wynosi 5.4 proc., jeżeli weźmie się pod uwagę kredyty specjalnego przeznaczenia. Dane oficjalne mówią o 1.59 proc.

To kolejna odsłona chińskich problemów. W dzisiejszych danych z europejskiej gospodarki widać wpływ tego czynnika w pogorszeniu wyników handlu zagranicznego. To oznacza, że chińskie problemy odbijają się negatywnie na światowej gospodarce. Stąd nasilenie negatywnego sentymentu na szerokim rynku.

Wzrost PKB w Polsce przyspieszył do 3.4 procent z 3.3 procent w drugim kwartale. To wynik lepszy niż rynkowy konsensus. To oznacza, że gospodarka przyspieszyła w stosunku do poprzedniego trzymiesięcznego okresu, podczas gdy oczekiwano utrzymania dotychczasowego tempa rozwoju. GUS nie przedstawił danych o strukturze wzrostu, lecz można oczekiwać, że był on wspierany przez konsumpcję gospodarstw domowych oraz handel zagraniczny.

Lepiej od oczekiwań wypadły także inne dane. Inflacja konsumencka wyniosła minus 0.7 proc. wobec minus 0.7 proc. we wstępnym odczycie. Pozytywnie zaprezentowały się również dane o handlu zagranicznym, gdyż nadwyżka wzrosła do 87 mln euro wobec minus 188 mln euro miesiąc wcześniej. Saldo rachunku bieżącego wyniosło natomiast minus 959 mln euro wobec prognozy minus 400 mln euro.

Nasilenie awersji do ryzyka na szerokim rynku wywiera negatywną presję na złotego. Ten czynnik zmniejsza pozytywny wpływ czynników wewnętrznych, czyli lepszych od prognoz danych oraz ograniczenia ryzyka politycznego.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: