Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 14.01.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Rada Polityki Pieniężnej nie zaskakuje i zostawia stopy na niezmienionym poziomie. Złoty rośnie po konferencji RPP. Europejski Trybunał Sprawiedliwości daje zielone światło dla EBC. Funt idzie za ciosem po wczorajszym umocnieniu. Bardzo kiepskie dane osłabiły dolara.

Europejski Bank Centralny dostał zielone światło od Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Dzisiejsza opinia wskazała na konieczność zagwarantowania niezależności władz monetarnych oraz potwierdziła przeświadczenie o zgodności „co do zasady” programu Outright Monetary Transactions z unijnym prawem. Chociaż opinia jest niewiążąca i wymaga formalnego potwierdzenia, to jednak wątpliwe, że coś ulegnie zmianie w tym miejscu.

Program OMT – chociaż nie użyty nigdy w praktyce – był co do istoty warunkowym skupem obligacji rządowych. Dlatego był mocno krytykowany przez niemiecki Bundesbank z powodu tworzenia niewłaściwych bodźców dla rządów – kraje wiedząc o możliwości skorzystania z pomocy pochodzącej od banku centralnego, niechętnie podejmują reformy. Natomiast oszczędności pochodzące ze spadku rentowności obligacji są przeznaczane na wydatki socjalne, a nie naprawę finansów publicznych.

Euro ugina się pod balastem nieprzychylnych wiadomości tuż przed ogłoszeniem decyzji EBC. Do posiedzenia został tylko ponad tydzień – można więc oczekiwać nasilenia spekulacji oraz nieoficjalnych przecieków z EBC wraz z upływem czasu.

Para EUR/USD dobiła do dzisiaj do dziewięcioletnich minimów. Sytuacja uległa odwróceniu w drugiej części dnia, kiedy na rynek napłynęły bardzo kiepskie dane o sprzedaży detalicznej.

W grudniu sprzedaż spadła aż o 1 procent wobec poprzedniego miesiąca, po wzroście o 0.1 procent wcześniej (korekta z 0.5 procent). Także raport nieuwzględniający środków transportu wypadł bardzo słabo – spadek wyniósł minus 0.9 procent. Oba odczyty były słabsze od prognoz.

Ten czynnik wyniósł parę EUR/USD do góry. Niemniej w kontekście QE nadchodzącego w strefie euro ten ruch należy widzieć raczej jako zamykanie krótkich pozycji w związku z realizacją zysków. Szansa na odwrócenie spadkowego trendu na EUR/USD jest bardzo mała.

Funt idzie za ciosem

Po wtorkowych danych o inflacji funt najpierw mocno spadł, aby następnie ruszyć do góry. Dzisiaj brytyjska waluta stopniowo odsuwa się od najniższego poziomu od półtora roku.

Funt – podobnie jak inne waluty – stoi w przegranej pozycji wobec dolara w związku z oczekiwanymi podwyżkami stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy (ostatnie komentarze przedstawicieli Fed jedynie potwierdzają ten scenariusz). Niemniej Wielka Brytania – obok Stanów Zjednoczonych – jest dzisiaj najlepiej radzącą sobie gospodarką wśród krajów rozwiniętych.

To przekonanie potwierdził dzisiaj Bank Światowy, wskazując właśnie na Zjednoczone Królestwo wraz z USA jako na liderów wzrostu (prognoza odpowiednio 2.9 procent i 3.2 procent). Jednocześnie prognoza dla globalnego wzrostu została obcięta do 3 procent z 3.4 procent.

Był to zatem kolejny impuls dla funta, po wczorajszych danych o inflacji bazowej, która zaskoczyła wzrostem (pomimo spadku flagowej inflacji konsumpcyjnej, co było zgodne z oczekiwaniami Banku Anglii). Tym samym korekta pary GBP/USD jest kontynuowana.

Nie należy jednak przywiązywać się zbytnio do tego kierunku, gdyż dolar ma silne argumenty do wzrostu. Niemniej para EUR/GBP jest obecnie najniżej od 2008 roku i ten ruch na pewno nie utraci impetu.

RPP nie zaskakuje

Bank Światowy widzi wzrost polskiej gospodarki na poziomie 3.2 procent w 2015 roku. Wynik na takim pułapie co prawda stawia nasz kraj w czołówce Unii Europejskiej, lecz jednocześnie jest rezultatem poniżej średniej od czasu integracji. To kolejny istotny argument za obniżeniem stóp procentowych, który nie przemówił jednak do Rady Polityki Pieniężnej.

Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła i pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa procentowa wynosi obecnie 2 procent – najniżej w historii.

Podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka potwierdził przekonanie, że nie należy oczekiwać jak na razie obniżek stóp procentowych. Niemniej szef NBP wskazał na przedłużony okres deflacji jako czynnik, który może skłonić RPP do obniżenia stóp procentowych.

W ocenie Belki niska inflacja, jaką obecnie widzimy, nie wynika ze słabości popytu, lecz z czynników podażowych (niskiej ceny ropy naftowej). Stąd zarzut o bierność RPP w kontekście niskiej inflacji jest nieuzasadniony, a polskie władze monetarne podchodzą elastycznie do realizacji celu inflacyjnego. Prezes NBP powtórzył, że dostosowanie jest możliwe, ale nie ma w tej kwestii pośpiechu.

Jeżeli chodzi o pytanie o ostatnie dane z gospodarki (wskazujące na pogorszenie perspektyw gospodarki w listopadzie), prezes NBP powiedział, że jastrzębia część RPP nie widzi korzyści w dalszym łagodzeniu polityki pieniężnej, a ponadto dostrzega potencjalne ryzyka z tytułu nadmiernie niskiej ceny pieniądza.

Jeżeli chodzi o osłabienie złotego oraz podwyższoną zmienność na rynku polskiej waluty, to RPP nie ocenia obecnej sytuacji jako przychylnej dla obniżek stóp procentowych. Prezes Belka precyzując tę kwestię powiedział, że część członków RPP widzi w tymi miejscu zagrożenie dla stabilności finansowej.

Tak jak wcześniej sygnalizowaliśmy, konferencja RPP potwierdziła przekonanie, że szansa na obniżki stóp procentowych jest niewielka. Jednocześnie wskazano na słabość i zmienność złotego jako argumenty przeciwko cięciom ceny pieniądza. Natomiast ocena dzisiejszej deflacji jest łagodna. Stąd złoty zareagował umocnieniem na wynik dzisiejszej konferencji RPP. Kontynuacja tego ruchu będzie zależała od rozwoju sytuacji wokół europejskiego QE i reakcji rynku walutowego na decyzje EBC.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: