Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 14.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Europejski Bank Centralny coraz bardziej niechętny do zwiększenia stymulacji. Awersja do ryzyka powraca na rynki. Niemiecka gospodarka zaliczyła udany rok. Złoty oddaje część zysków z ostatnich dni.

Niemiecka gospodarka rosła w zeszłym roku najszybciej od czterech lat. W 2015 roku wzrost PKB wyniósł 1.7 proc. wobec 1.5 proc. w poprzednich dwunastu miesiącach. Prognozy mówiły o wzroście w tempie 1.6 proc.

Najważniejszym motorem wzrostu była konsumpcja. Zasadniczymi czynnikami wspierającymi wydatki gospodarstw domowych były rekordowe zatrudnienie oraz rosnące wynagrodzenia. Stopa bezrobocia jest obecnie na najniższym poziomie od zjednoczenia kraju na początku lat dziewięćdziesiątych. Konsumpcje wspiera także niska inflacja, zwłaszcza silny spadek cen paliw.

Konsumpcja wzrosła o 1.9 proc. wobec poprzedniego roku, co dało kontrybucję do PKB na poziomie 1 proc. Z kolei kontrybucja wymiany handlowej wyniosła tylko 0.2 proc. W tym miejscu widać wpływ ogólnego spowolnienia światowej gospodarki, zwłaszcza krajów zaliczanych do zestawienia rynków wschodzących. Mimo pogorszenia kondycji światowej gospodarki w minionym roku niemiecki eksport wzrósł o 7.7 proc. w okresie od stycznia do listopada 2015 r. Import zwiększył się o 5.3 proc. Eksport Polski do Niemiec wzrósł w tym okresie o 10.9 proc.

EBC raczej nie zwiększy QE

W środę agencja Reuters poinformowała, że Europejski Bank Centralny jest niechętny dodatkowym działaniom mimo zwiększenia niepewności co do przyszłości światowej gospodarki. Informacja została podana na podstawie rozmów z pięcioma przedstawicielami frankfurckiej instytucji, którzy pozostali anonimowi.

Posiedzenie frankfurckiej instytucji na początku grudnia całkowicie rozczarowało. EBC co prawda obniżył stopę depozytową oraz wydłużył skup aktywów, lecz nie zwiększył miesięcznego limitu zakupów. To nie zadowoliło jednak inwestorów. EBC zostawił sobie możliwość dostosowania polityki, lecz będzie raczej niechętny zbyt pospiesznym działaniom. Opublikowany dzisiaj protokół po ostatnim posiedzeniu potwierdził stanowisko zaprezentowane przez prezesa EBC Mario Draghiego po decyzji o stopach procentowych.

W kontekście dzisiejszych publikacji maleje szansa na zwiększenie stymulacji przez EBC na marcowym posiedzeniu. Raczej nie zmienią tego ostatnie słabe dane o inflacji oraz sytuacja w Chinach. Część rozmówców agencji Reuters widzi szansę na dostosowanie polityki pieniężnej w bardziej odległej przyszłości, a marcowy termin może być dobrym momentem na zainicjowanie dyskusji wewnątrz EBC. Kolejne posiedzenie EBC zaplanowano na 21 stycznia.

Pogorszenie sentymentu na rynkach finansowych, nasilenie chińskich problemów oraz brak danych dających nadzieję na przyspieszenie inflacji ogranicza prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Taka sytuacja może osłabiać dolara. W połączeniu z niechęcią EBC do zwiększenia stymulacji EUR/USD może stopniowo zmierzać w kierunku 1.10.

Złoty ciągle słaby

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Podstawowa stopa procentowa pozostała na poziomie 1.50 proc. To najniższy poziom w historii. Na kolejnym posiedzeniu będą obecni nowopowołani członkowie RPP. Ich ostatnie wypowiedzi są jednak zdecydowanie w mniejszym stopniu gołębie, niż można było wcześniej oczekiwać. Taka sytuacja ogranicza prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych.

Inwestorzy na rynku kontraktów FRA oczekują obniżek kosztu kredytu. Zgodnie z danymi Bloomberg koszt kredytu ma spaść o 28 punktów bazowych w perspektywie trzech miesięcy oraz 37 punktów bazowych w ciągu pół roku. Rozbieżność w oczekiwaniach dotyczących poziomu stóp procentowych, o ile zostanie potwierdzona w oficjalnym stanowisku nowej RPP, może oddziaływać na korzyść złotego w dłuższym terminie ze względu na konieczność dostosowania.

Obecnie złoty pozostaje pod wpływem czynników globalnych. Nasilenie awersji do ryzyka po nieudanej sesji w Stanach Zjednoczonych i w Europie przełożyło się na poszukiwanie bezpiecznych lokat dla kapitału. Stąd powrót franka do blisko 4 zł. Euro przez moment kosztowało ponad 4.39 zł. Był to najwyższy poziom od połowy 2012 roku. Obecnie szansa na silniejszego złotego raczej niewielka.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: