Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 14.10.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Dolar traci ze względu na rozczarowanie raportem dotyczącym sprzedaży detalicznej. Euro rośnie pomimo nawarstwienia słabych danych dotyczących unii monetarnej. Spadek bezrobocia wzmocnił funta. Stabilizacja złotego.

Strefa euro nie przestaje rozczarowywać. Dzisiaj opublikowano kiepskie dane dotyczące produkcji przemysłowej. Raport pokazał spadek produkcji o 0.5 procent. Wynik był gorszy od prognoz. Z kolei miesiąc wcześniej produkcja urosła o 0.8 procent (po korekcie z plus 0.6 procent).

Najświeższe raporty dotyczące unii monetarnej pokazują coraz słabsze ożywienie. Niepokoją zwłaszcza dane napływające z Niemiec. Tamtejszy przemysł ma ostatnio słaby okres (produkcja i zamówienia były poniżej prognoz). W dodatku dane na temat handlu zagranicznego pokazują szerokie osłabienie aktywności. W takich okolicznościach nasilają się spekulacje o możliwości rozszerzenia skali stymulacji monetarnej przez Europejski Bank Centralny.

Przedstawiciele frankfurckiej instytucji są dość ostrożni w deklaracjach dotyczących powiększenia skupu aktywów. Chociaż zapewniają o gotowości do działania w zależności od potrzeb, to jednak chcą poczekać na więcej danych przed podejmowaniem jakichkolwiek decyzji. Część komentatorów widzi jednak szansę na podjęcie decyzji o rozszerzeniu skupu aktywów jeszcze w tym roku.

Wątły dolar

Słabe dane oraz pogłoski o rozszerzeniu europejskiego quantitative easing nie zaszkodziły jak na razie wspólnej walucie. Euro jest obecnie najwyżej od ponad miesiąca w relacji do dolara. Zaskakuje natomiast słabość amerykańskiej waluty.

Kiepska postawa dolara została spotęgowana przez dzisiejsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej. Sprzedaż urosła tylko o 0.1 procent, co było gorszym wynikiem niż prognozowane 0.2 procent. Z kolei sprzedaż bez uwzględniania środków transportu spadła o 0.3 procent przy prognozie minus 0.1 procent. Spadek zanotowano w siedmiu z trzynastu najważniejszych kategorii.

To kolejne rozczarowanie zza oceanu w ostatnich kilku tygodniach. Konsumpcja odpowiada za 70 procent amerykańskiej gospodarki. Dlatego w obliczu słabnącego ożywienia na świecie, osłabienie tego motoru wzrostu to negatywna informacja. Wcześniej kiepsko wypadł raport z rynku pracy oraz dane o bilansie handlowym.

Stąd według inwestorów szansa na zacieśnienie polityki pieniężnej w tym roku jest niewielka. Takie oczekiwania znajdują odbicie w osłabieniu dolara. Tymczasem ostatnie wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej pokazały czytelny konsensus w amerykańskim banku centralnym dotyczący podniesienia stóp procentowych jeszcze w tym roku (więcej o tej kwestii w poprzednim komentarzu).

Odbicie funta

Ostatnie dwie sesje przyniosły bardzo silną zmienność funta. We wtorek brytyjska waluta zanotowała pokaźny spadek po pokazaniu danych o inflacji. Inwestorzy uznali, że powrót inflacji poniżej zera może oznaczać odsunięcie podwyżek stóp procentowych przez Bank Anglii. Jednak już dzisiaj brytyjska waluta wymazała straty poniesione poprzedniego dnia.

Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii spadła do najniższego poziomu od połowy 2008 roku. Trzymiesięczna średnia wyniosła na koniec sierpnia 5.4 procent wobec 5.5 procent poprzednim razem. To wynik lepszy niż oczekiwano. Tempo wzrostu płac było natomiast niższe niż prognoza. Wyniosło ono 2.8 procent wobec 2.9 procent poprzednim razem. Niemniej w kategoriach realnych wynagrodzenia rosną najszybciej od czasu kryzysu.

Bank Anglii oczekuje utrzymania inflacji poniżej 1 procent do wiosny przyszłego roku (cel wynosi 2 procent). Rynkowy konsensus zakłada, że BOE zdecyduje się na pierwsze podwyżki stóp procentowych w pierwszej połowie przyszłego roku.

Stabilny złoty

Słaba sesja na azjatyckich parkietach wskrzesiła obawy dotyczące problemów przeżywanych przez ten region. Stąd utrzymanie pesymizmu na europejskich giełdach. Taka sytuacja niekorzystnie oddziałuje na zachowanie walut krajów zaliczanych do koszyka rynków wschodzących.

Złoty nie zareagował na pokazane dzisiaj dane dotyczące salda rachunku bieżącego. Raport był bowiem zgodny z prognozami. Ujemne saldo wyniosło 864 mln euro przy oczekiwaniach na poziomie około 900 mln euro.

Złoty umocnił się w relacji do dolara oraz odrobił część strat w relacji do euro. Koszyk złotego był dzisiaj stabilny. Wzrost szansy na odsunięcie zacieśnienia polityki pieniężnej za oceanem to pozytywny impuls dla złotego. Niemniej potencjał aprecjacyjny polskiej waluty jest ograniczany przez osłabienie danych z gospodarki oraz podwyższone ryzyko polityczne.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: