Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 15.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Powraca awersja do ryzyka. Euro rośnie względem dolara ze względu na negatywne nastroje oraz słabe dane ze Stanów Zjednoczonych. Rada Polityki Pieniężnej negatywnie ocenia budżet na kolejne lata. Rośnie presja na złotego.

Porcja słabych danych ze Stanów Zjednoczonych popsuła nastroje na rynkach finansowych. Dane o sprzedaży detalicznej były zdecydowanie gorsze od prognoz. Sprzedaż spadła o 0.1 proc. wobec poprzedniego miesiąca, a raport po wyłączeniu środków transportu pokazał spadek również o 0.1 proc. Prognozowano natomiast odpowiednio 0 proc. i plus 0.2 proc.

Także dane o koniunkturze w regionie nowojorskim były zdecydowanie gorsze od prognoz. Indeks New York Empire State spadł do minus 19.4 wobec minus 6.2 przed miesiącem. Raport o produkcji przemysłowej także rozczarował. Produkcja spadła o 0.4 proc. przy prognozie minus 0.2 proc.

Ożywienie na amerykańskim rynku pracy jest najsilniejsze od końca lat dziewięćdziesiątych. Mimo wzrostu zatrudnienia oraz spadku stopy bezrobocia, gospodarstwa domowe są niechętne do konsumpcji. Raporty dotyczące konsumpcji nie dają nadziei na to, że popyt gospodarstw domowych będzie wspierać inflację.

W tym kontekście dzisiejsze dane są negatywne dla dolara. W rezultacie kurs EUR/USD przekroczył 1.0960.

Silna presja na złotego

Rada Polityki Pieniężnej widzi zagrożenia dla finansów publicznych. Obawy nie dotyczą jednak 2016 roku. Rządowy plan deficytu na poziomie 2.8 proc. PKB jest realny, lecz tylko dzięki czynnikom jednorazowym (aukcja LTE). Trudności mogą pojawić się w kolejnych latach. Deficyt może przekroczyć poziom 3 proc. PKB w sytuacji, jeżeli nie pojawią się nowe źródła wpływów budżetowych.

Maleje prawdopodobieństwo obniżek stóp procentowych. Marek Chrzanowski, nowy członek Rady Polityki Pieniężnej powołany przez senat, zaleca ostrożność w kwestii stóp procentowych (informacja za PAP). To oznacza niewielką skłonność tego przedstawiciela władz monetarnych do wsparcia pomysłu złagodzenia polityki pieniężnej. Wypowiedź jest spójna ze stanowiskiem prezentowanym ostatnio przez innych powołanych ostatnio członków RPP.

GUS przedstawił dane dotyczące inflacji. Grudniowy raport był zgodny ze wstępnym szacunkiem pokazanym wcześniej. Deflacja w ostatnim miesiącu roku wyniosła 0.5 proc. wobec spadku cen o 0.6 proc. w listopadzie. Zasadnicze znaczenie dla ujemnej inflacji miał spadek cen paliw (minus 11.8 proc. wobec poprzedniego roku). W całym 2015 roku inflacja spadła o 0.9 proc.

Przed publikacją wstępnych danych oczekiwania mówiły o inflacji na poziomie minus 0.4 proc. Tym samym grudniowe dane są gorsze od prognoz. Podczas konferencji po ogłoszeniu decyzji o stopach procentowych prezes NBP Marek Belka ocenił, że wcześniejsze prognozy dla inflacji na kolejny rok były nadmiernie optymistyczne. To oznacza, że deflacja ustąpi później, niż sądzono jeszcze kilka miesięcy temu. Ten czynnik może oznaczać nasilenie presji na obniżki stóp procentowych, jeżeli odbicie poziomu cen będzie się oddalać.

Po sesji agencje ratingowe mogą przedstawić przegląd ratingu Polski. W czwartek agencja Reuters poinformowała, że część analityków spodziewa się obniżenia perspektywy ratingu dla Polski przez agencję Standard & Poor's do stabilnej z pozytywnej. Takie rozstrzygnięcie byłoby kolejnym negatywnym czynnikiem oddziałującym na polski rynek, zwłaszcza na złotego.

Euro rosło dzisiaj momentami powyżej 4.42 zł. Ostatnim razem kurs wspólnej waluty był równie wysoki w połowie 2012 roku. Był to okres kulminacji kryzys finansów publicznych w krajach strefy euro. Dolar drożał powyżej 4.05 zł a frank powyżej 4.04 zł.

Za słabością złotego stoi zwłaszcza sytuacja na szerokim rynku. Nerwowość, wynikająca z sytuacji w Chinach została zastąpiona przez słabe dane dotyczące amerykańskiej gospodarki. Polskiej walucie nie służą także czynniki krajowe. W obecnych okolicznościach szansa na silniejsze umocnienie złotego jest mocno ograniczona.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: