Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 15.09.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Bank of England pozostawia stopy bez zmian. Gorsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w USA zwiększa wahania kursów. Złoty umacnia się w drugiej części dnia.

Polityka monetarna bez zmian w Wielkiej Brytanii

Zgodnie z oczekiwaniami Bank of England (BoE) pozostawia politykę monetarną bez zmian, tj. główną stopę procentową na poziomie 0,25%, skup obligacji korporacyjnych na poziomie 10 mld funtów oraz obligacji skarbowych Wielkiej Brytanii na poziomie 435 mld funtów. Na wstępie należy podkreślić, że członkowie Komitetu Monetarnego (Monetary Policy Committee, MPC) BoE byli jednomyślni co do każdego z tych trzech narzędzi.

W swoim komunikacie BoE wskazuje również na mniejsze niż zakładano w sierpniu spowolnienie wzrostu gospodarczego w drugiej połowie 2016 r. Zmianę tę wiążą z nadmierną negatywną reakcją badań sentymentu konsumentów oraz PMI spowodowaną referendum ws. Brexitu, które były przeprowadzane niedługo po nim. Sentyment konsumentów jest wg BoE lepszy niż zakładano, dodatkowo perspektywy rynku nieruchomości są mniej negatywne, a w ciągu ostatniego miesiąca pojawiały się lepsze od oczekiwań wskaźniki dotyczące brytyjskiej gospodarki. Dodatkowo, projekcje dotyczące inflacji pozostają bez zmian i spodziewany jest wzrost inflacji do zakładanego celu 2% już w pierwszej połowie 2017 r. (obecnie inflacja wynosi 0,6%).

Z komunikatu płynie dosyć jasny przekaz dla rynków, mówiący, że sytuacja gospodarcza Wielkiej Brytanii nie pogorszyła się bardziej od oczekiwań i jest zgodna z projekcjami co do stanu gospodarki po referendum. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że BoE przygotowuje inwestorów na brak cięć stopy procentowej również na kolejnym spotkaniu MPC w listopadzie, szczególnie biorąc pod uwagę retorykę użytą w dzisiejszym komunikacie. Do wspomnianego listopadowego posiedzenia MPC poznamy więcej wskaźników na temat brytyjskiej gospodarki, na które jego członkowie będą zwracać szczególną uwagę, jako że będą uwzględniały w większym stopniu wpływ Brexitu na gospodarkę. BoE najprawdopodobniej przeszacował negatywny wpływ decyzji o opuszczeniu UE. Jeżeli dane płynące z gospodarki w znaczny sposób nie ulegną pogorszeniu przed listopadowym posiedzeniem, to szansa na cięcie stóp procentowych wyraźnie zmaleje.

Gorsze nastroje w USA

Po południu napłynęła seria danych z USA, w większości gorszych od oczekiwań. Spośród nich najważniejsza była prawdopodobnie sprzedaż detaliczna (z wyłączeniem samochodów) w sierpniu, która nieoczekiwanie spadła o 0,1% (konsensus zakładał wzrost o 0,2%) i również odczyt z poprzedniego miesiąca został zrewidowany w dół do -0,4% (z -0,3%). Gorszy od oczekiwań i negatywny odczyt sprzedaży detalicznej najprawdopodobniej zmniejszy szanse na podwyżkę stóp procentowych w USA na wrześniowym posiedzeniu i przyczyni się do osłabienia dolara. Do negatywnego obrazu płynącego z amerykańskiej gospodarki przyczyniły się również dane o inflacji producentów oraz produkcji przemysłowej. W obu przypadkach odczyty był również gorsze od konsensus rynkowego, co prawdopodobnie wzmocni tylko przeświadczenie inwestorów o tym, że Fed pozostawi stopy na niezmienionym poziomie.

Pozytywne natomiast okazały się dane o liczbie zasiłków dla bezrobotnych, które zmalały do 259 tys., co okazało się minimalną poprawą w stosunku do 260 tys. tydzień wcześniej. Historycznie, dane o liczbie zasiłków dla bezrobotnych wywierają widoczny wpływ na notowania giełdowe czy kurs dolara, to tak mała zmiana nie powinna tym razem mieć takiego wpływu. Indeks Fed (przetwórstwa) za to wzrósł do 12,8 (konsensus wynosił 1,0), co jest najwyższym poziomem zanotowanym od lutego. Niemniej jednak wspomniana wcześniej gorsza sprzedaż detaliczna prawdopodobnie będzie miała finalnie negatywny wpływ na dolara zbliżając go w granice 1,13 na parze EUR/USD. Ilość danych opublikowanych dzisiaj z gospodarki USA wzmocniła zmienność na rynku i taki stan najprawdopodobniej utrzyma się do końca dnia.

Złoty kontynuuje wczorajsze wzmocnienie

Złoty umacniał się w stosunku do głównych walut, kontynuując tym samym trend z poprzedniego dnia. Inwestorzy prawdopodobnie dalej dyskontują decyzję Moody’s, na co wcześniej nie pozwalał słaby globalny sentyment. Dzisiejsze informacje płynące z zagranicznych gospodarek dodatkowo wsparły złotego, który na parze EUR/PLN testował poziom 4,32. W przypadku kontynuowania trendu powinien zrealizować się nasz scenariusz bazowy dla tej pary, czyli poziom 4,30. Wspomniane wcześniej gorsze dane z gospodarki USA, zmniejszające szansę na podwyżkę stóp procentowych w USA, powinny wspierać złotego, przynajmniej do posiedzenia Fedu 21. września.

Jutro na rynkach

Piątek będzie dniem, w którym rynki z dużym prawdopodobieństwem będą jeszcze reagowały na dzisiejszy komunikat Bank of England ws. polityki monetarnej. Z danych pojawiających się jutro, najistotniejsze dla rynku będą dane płynące z USA. Bardzo ważne dane o inflacji konsumenckiej w USA poznamy na godzinę przed otwarciem sesji giełdowej - o 14.30. Inwestorzy będą przykładali szczególną wagę do tych odczytów w kontekście decyzji Rezerwy Federalnej USA (Fed) 21. września ws. stóp procentowych. Z dostępnych odczytów ważniejszym będzie inflacja bazowa (core CPI), z której wykluczone są wykazujące się dużą zmiennością składowe związane z energią i żywnością. Konsensus rynkowy zakłada miesięczny wzrost 0,2% w sierpniu (0,1% w lipcu) i choć rynek nie spodziewa się spadku inflacji do 0, to odczyt na poziomie 0,3% mógłby zostać odebrany przez rynek jako potencjalny argument dla Fedu za podniesieniem głównej stopy procentowej, czego efektem prawdopodobnie byłoby wzmocnie się dolara.

O 16.00 dowiemy się jaki jest obecnie (we wrześniu) sentyment amerykańskich konsumentów. Dane te są o tyle istotne dla rynków, bo pokazują co konsumenci myślą o obecnym stanie gospodarki i własnej kondycji finansowej, co determinuje jak mogą zachowywać się w przyszłości. Mediana oczekiwań wskazuje na odczyt 90,8 w stosunku do 89,8 z sierpnia. Analogicznie jak w przypadku inflacji, wzrost sentymentu konsumentów powyżej spodziewanego poziomu może być pretekstem do umocnienia się dolara, jako że wydatki konsumentów stanowią ponad ⅔ całej gospodarki USA i silniejszy sentyment oznacza z reguły silniejszą gospodarkę. Pamiętajmy, że bliskość decyzji Fed ws. stóp (21.09) powoduje, że rynek może silniej reagować na dane potencjalnie mogące mieć wpływ na poziom stóp procentowych w przyszłości.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: