Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 15.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Sprzedaż detaliczna w USA rośnie powyżej oczekiwań. Gorsze od oczekiwań tempo wzrostu PKB w III kwartale ciąży na polskiej walucie.

Mniej wymówek dla Rezerwy Federalnej

Biuro Spisu Ludności opublikowało dzisiaj dane nt. sprzedaży detalicznej, której wzrost miesiąc-do-miesiąca (m/m) o 0,8% okazał się wyższy od oczekiwań na poziomie 0,6% m/m. Ponadto zrewidowano w górę również wrześniowy wzrost - z 0,6% m/m do 1,0% m/m. W ujęciu rocznym, sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,3%, najwięcej od listopada 2014 r. Stanowiło to zarazem wzrost w III kwartale o 3,3% r/r.

Do lepszego od oczekiwań odczytu sprzedaży przyczyniła się przede wszystkim sprzedaż na stacjach paliw, która wzrosła o 2,2% (m.in. za sprawą rosnących cen paliw). Silnie zwiększyła się również sprzedaż detaliczna poza placówkami handlowymi. Jej wzrost wyniósł 1,5% m/m, choć bardziej imponujący był wzrost w stosunku do października ubiegłego roku, gdyż wyniósł aż 12,9%. Największy spadek odnotowano w sprzedaży mebli oraz sklepach je sprzedających - w ujęciu miesięcznym wyniósł on -0,9% (choć rocznie był to wzrost o 1,7%). Spadek o 0,7% m/m nastąpił też w sprzedaży w domach handlowych oraz w usługach gastronomicznych.

Rezerwa Federalna Nowego Jorku opublikowała również dzisiaj indeks przetwórstwa przemysłowego NY Empire State (mierzący warunki biznesowe w stanie Nowy Jork), który w listopadzie wyniósł 1,5. Okazało się to powyżej prognoz na poziomie -2,5 i znacznie powyżej wartości z poprzedniego miesiąca (-6,8). Jest to też pierwszy od czerwca dodatni poziom tego indeksu, wskazujący na poprawiające się warunki i sentyment.

Dzisiejsze lepsze od oczekiwań dane wzmocniły nieco dolara, który z powrotem jest blisko granicy 1,07 na parze EUR/USD. Sprawiły też, że podwyżka stóp procentowych w grudniu jest według inwestorów praktycznie przesądzona (jej prawdopodobieństwo wynosi obecnie powyżej 90%wg kontraktów na stopy Fed). Rynki prawdopodobnie będą szukały odpowiedzi na pytanie jak będą kształtowały się podwyżki stóp procentowych w 2017 r. i jak polityka fiskalna prezydenta-elekta Donalnda Trumpa wpłynie na rozkład ich prawdopodobieństwa.

Złoty oddaje część zysków

W pierwszej części dnia polska waluta zyskiwała w stosunku do dolara, franka, funta czy euro. Jednakże po publikacji gorszego od oczekiwań tempa wzrostu PKB w III kwartale, złoty zaczął oddawać większość zysków. W przypadku dolara czy euro nawet zaczął tracić na wartości - kurs pary USD/PLN wynosił ok 4,13 i poruszał się w górnym przedziale wahań z ostatnich dni. Analogicznie sytuacja wyglądała w przypadku EUR/PLN - za euro płaciliśmy 4,43 zł.

O słabości polskiej waluty świadczyły też notowania złotego w relacji do węgierskiego forinta. Mimo, iż opublikowane dzisiaj tempo wzrostu PKB Węgier również okazało się gorsze od oczekiwań (2,0% vs. 2,5%), to forint widocznie umacniał się w stosunku do polskiej waluty. Kurs pary PLN/HUF jest coraz bliżej trzyletnich minimów (ok. 70). Notowania złotego w najbliższym okresie zależeć będą przede wszystkim od globalnego sentymentu, jednakże dzisiejszy słabszy od konsensusu (i oczekiwań NBP) wzrost PKB prawdopodobnie znacznie zmniejszył oczekiwania rynkowe co do wzrostu PKB za cały 2016 r., co może w średnim okresie obniżać wycenę złotego.

Jutro na rynku

Brytyjskie Biuro Statystyki Narodowej (ONS) opublikuje o 10.00 dane odnośnie stopy bezrobocia w Wielkiej Brytanii we wrześniu. Począwszy początku 2012 r., kiedy wynosiła 8,4%, jej trend jest wyraźnie malejący. W maju wskaźnik ten spadł do 4,9% i utrzymywał się przez 4 miesiące do sierpnia - to zarazem najniższy jego poziom od ok. 11 lat. Mediana oczekiwań rynkowych zakłada, że stopa bezrobocia pozostanie na niezmienionym poziomie we wrześniu (w porównaniu do poprzedniego miesiąca).

ONS poda również zmianę w ilości liczby osób wnioskujących o zasiłek dla bezrobotnych w październiku. Może ona stanowić dla inwestorów sugestię co do stopy bezrobocia, jakiej należy się spodziewać w październiku. Konsensus rynkowy zakłada wzrost liczby osób wnioskujących o zasiłek o 2 tys., w porównaniu do 0,7 tys. we wrześniu. Wyższe odczyty teoretycznie mogą negatywnie wpływać na brytyjską walutę. Musimy jednak pamiętać, że znajdujemy się przy historycznie niskich poziomach stopy bezrobocia, stąd prawdopodobnie wyraźną reakcję na funcie zobaczymy dopiero przy wyraźnie różniących się od oczekiwań danych. W innym przypadku, reakcja w notowaniach brytyjskiej waluty powinna być stosunkowo ograniczona.

Na 15 min przed otwarciem giełdy nowojorskiej Rezerwa Federalna opublikuje dane na temat produkcji przemysłowej w październiku. Dane te historycznie poddają się relatywnie sporym wahaniom, lecz biorąc pod uwagę obecny sentyment panujący na rynku po wyborach w USA i stosunkowo dużą zmienność notowań, październikowy odczyt tempa wzrostu produkcji może wywrzeć efekt na wycenie dolara, co w ostatnim tygodniu przekłada się również na sentyment panujący na innych rynkach, w szczególności krajów wschodzących. Konsensus rynkowy zakłada wzrost o 0,2% w październiku w porównaniu do ubiegłego miesiąca.

O 16.30 Administracja ds. Informacji Energii (EIA) opublikuje dane nt. zmiany zapasów oraz produkcji ropy w USA w zeszłym tygodniu. Rynek oczekuje wzrostu zapasów ropy w okolicy 1,27 mln baryłek dziennie. Byłoby to niemalże o połowę mniejszy wzrost niż tydzień wcześniej, kiedy wyniósł 2,43 mln b/d. Wzrost zapasów ropy jest zasadniczo negatywny dla jej cen, gdyż wywiera presję podażową. Jednak w raporcie EIA istotny jeszcze będzie fakt, jak zmieniła się produkcja. Zeszłotygodniowa publikacja wskazała na jej wzrost o ok. 2%. Piątkowy odczyt Baker Hughes odnośnie ilości aktywnych wiertni może wskazywać, iż również i w zeszłym tygodniu produkcja mogła wzrosnąć (liczba aktywnych wiertni najwyższa od końca stycznia wg BH). Wzrost produkcji oznacza wyższą podaż ropy, co może wywierać negatywną presję na notowania ropy.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: