Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 15.12.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Euro powraca do spadków po gołębich komentarzach prezesa Austriackiego Banku Centralnego. Niska inflacja bez istotnego wpływu na notowania złotego. Amerykańska produkcja przemysłowa bije prognozy. Rubel na nowym dnie.

Debata dotycząca pełnego quantitative easing wchodzi w swoją ostateczną fazę. Podczas konferencji prasowej po decyzji dotyczącej stóp procentowych prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi wskazał na pierwszy kwartał 2015 roku jako właściwy moment do oceny sytuacji oraz podjęcia decyzji o użyciu dodatkowej stymulacji. W domyśle chodzi naturalnie o zastosowanie pełnego quantitative easing w strefie euro – czyli skupu aktywów obejmującego rządowe obligacje.

Dotychczas pomysł użycia pełnego QE był mocno krytykowany przez Bundesbank oraz jego sojuszników. Jednak informacje z poniedziałku sugerują, że stanowisko przeciwników QE staje się mniej kategoryczne. Opublikowany dzisiaj comiesięczny raport Bundesbanku zapewnia o jedności Rady Prezesów (to odpowiedź na spekulacje w mediach o konflikcie wewnątrz EBC) oraz wskazuje na konieczność sięgnięcia po dodatkowe środki w celu realizacji zadań władz monetarnych.

Takie sugestie ze strony Bundesbanku w przededniu podjęcia decyzji o użyciu dodatkowej stymulacji przechyla szalę na stronę QE.

Także komentarze ze strony sojuszników niemieckiego banku centralnego otwierają drogę do skupu rządowych obligacji. Prezes Austriackiego Banku Centralnego Ewald Nowotny powiedział dzisiaj, że brak działań Europejskiego Banku Centralnego będzie równoznaczny z zacieśnieniem polityki pieniężnej. Zaznaczył ponadto, że nie widzi przestrzeni dla obniżek stóp procentowych – konwencjonalna polityka wyczerpała bowiem swoje możliwości. To stwierdzenie przesuwa uwagę w kierunku niestandardowych narzędzi polityki pieniężnej.

Dzisiejsze doniesienia znalazły odzwierciedlenie w kursie euro. Para EUR/USD notuje spore straty, spadając z najwyższego poziomu od dwóch tygodni.

Dolar otrzymał dzisiaj wsparcie ze strony danych o produkcji przemysłowej. Urosła ona o 1.3 procent miesiąc do miesiąca – znacznie mocniej niż prognozowane 0.7 procent. Przed miesiącem dynamika wyniosła 0.1 procent (po korekcie z minus 0.1 procent). Był to najlepszy rezultat od maja 2010 roku.

Także wykorzystanie mocy produkcyjnych przekroczyło prognozy. Natomiast indeks NY Empire State – wskaźnik mierzący koniunkturę w regionie nowojorskim – zaliczył spadek do minus 3.6 wobec 12.1 prognozowanego.

Z perspektywy dolara kluczowe znaczenie będzie miało środowe ogłoszenie decyzji Rezerwy Federalnej – a zwłaszcza komunikat banku centralnego (więcej o tej publikacji w porannym komentarzu). Dzisiejsze dane w tym kontekście nie mają większego znaczenia, stąd brak czytelnej reakcji na zarówno kiepski raport o koniunkturze w regionie nowojorskim oraz bardzo dobre dane o produkcji.

Rubel pogłębia dno mimo odbicia ropy

Cena ropy notowała w pierwszej części sesji spore wzrosty. Ten ruch miał jednak charakter korekty ostatnich spadków (część inwestorów zamyka krótkie pozycje), a nie odwrócenia spadkowego trendu. Po stronie fundamentalnej nie doszło bowiem do istotnych zmian kluczowych czynników decydujących o zachowaniu tego rynku. Po południu ropa oddała część wcześniejszych zysków.

Zjednoczone Emiraty Arabskie nie planują ograniczenia produkcji ropy przez OPEC nawet w przypadku obniżenia ceny do okolic 40 dolarów za baryłkę – powiedział minister energetyki ZEA cytowany przez Bloomberga. To dodatkowy balast dla notowań czarnego surowca – obok obniżenia prognozy popytu przez Międzynarodową Agencję Energetyczną w związku ze słabym ożywieniem na świecie.

Bank Rosji interweniował dzisiaj na rynku walutowym poprzez sprzedaż 350 mln dolarów. Ten fakt nie zdołał jednak na długo opanować sytuacji. Rubel wyznaczył dzisiaj nowe rekordowo niskie poziomu, które nabrały większych rozmiarów wraz z powrotem ropy do spadków.

Niska inflacja bez wpływu na złotego

Inflacja w Polsce wyniosła minus 0.6 procent rok do roku – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wynik nieznacznie niższy od prognozy minus 0.5 procent. Przed miesiącem inflacja wyniosła także minus 0.6 procent. Tempo wzrostu cen pozostaje zatem ciągle najniższe od czasu rozpoczęcia transformacji w 1989 roku.

Za spadkiem indeksu cen stoi w głównej mierze niska cena paliw. Ta składowa zanotowała spadek o 5.3 procent w relacji rocznej. Ponad trzyprocentowe spadki zanotowały ponadto produkty z kategorii żywność i napoje oraz odzież i obuwie.

Danie nie miały większego znacznie dla złotego. Rada Polityki Pieniężnej swoimi ostatnimi decyzjami dała jasno do zrozumienia, że w dzisiejszych okolicznościach nie zamierza obniżać stóp procentowych. Kurs złotego pozostaje pod wpływem trendów dominujących na szerokim rynku. Stąd obserwowane umocnienie względem euro oraz stabilizacja w relacji do dolara.

W tym tygodniu poznamy jeszcze dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach (we wtorek) oraz o produkcji przemysłowej (w środę). Oczekiwania przed publikacją tych danych są dosyć zachowawcze. Jeżeli raport będą zbieżne z prognozami, to potwierdzą ocenę umiarkowanie pozytywny obraz polskiej gospodarki. Takie rozstrzygnięcia oznaczają brak szans na modyfikację kierunku przyjętego przez Radę Polityki Pieniężnej.

Czynnikiem stabilizującym złotego fundamentalnie jest dużo lepsza niż spodziewana kondycja finansów publicznych. Ministerstwo finansów poinformowało dzisiaj, że deficyt w listopadzie wyniósł jedynie 52.1 procent planu – mniej niż przewidywane w ustawie budżetowej 95.9 procent (24.8 mld wobec 45.6 mld). Takie rozstrzygnięcie zwiększają szansę na spadek deficytu poniżej 3 procent PKB – najwyższego pułapu dopuszczanego przez Komisję Europejską.

Brak szans na obniżki stóp procentowych w najbliższej perspektywie jest czynnikiem wspierającym notowania złotego w czasie podwyższonej zmienności na rynkach finansowych. Dodatkowym bodźcem wzmacniającym polską walutę jest stosunkowo dobra – na tle europejskich krajów – kondycja gospodarki. To utoruje złotemu drogę do umocnienia, jeżeli sytuacja na szerokim rynku będzie wystarczająco sprzyjająca.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: