Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 16.12.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Kryzys walutowy w Rosji nabiera rozpędu. Złoty padł ofiarą skokowego wzrostu awersji do ryzyka. Dane z polskiej gospodarki trochę rozczarowały. Niezłe dane z Niemiec oraz strefy euro.

Sytuację na rynku rosyjskiego rubla można określić bez wątpienia mianem kryzysu. Dzisiaj rosyjska waluta notowała spadek rzędu około 20 procent w relacji do dolara. Tak zła postawa rubla jest zaskakująca z powodu zdecydowanej podwyżki stóp procentowych zaaplikowanej przez Bank Rosji – podstawowa stopa wzrosła do 17 procent z 10.50 procent (więcej o tej kwestii w naszym porannym komentarzu).

Natomiast balastem dla rubla jest uporczywy spadek ceny ropy naftowej. Konsekwencją tego czynnika jest ograniczenie wpływów budżetowych – ostatnie doniesienia mówią o konieczności dokonania cięć wydatków o około jedną dziesiątą. Dzisiaj ropa Brent zagościła poniżej 60 dolarów – przy taki niskich notowaniach spadek PKB Rosji może wynieść blisko 5 procent – wynika z rządowego opracowania.

Dodatkowo gospodarce ciążą sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone oraz Unię Europejską w związku z zaangażowaniem Moskwy w podsycanie kryzysu na Ukrainie. Teraz kraj musi stawić czoło drastycznym podwyżkom cen z powodu załamania kursu walutowego (Rosja jest w dużym stopniu uzależniona od importu podstawowych towarów). Inflacja ma wkrótce przekroczyć 10 procent z obecnego poziomu 9.3 procent.

Niemcy w lepszej formie

Najświeższe raporty dotyczące Niemiec poprawiają w dużym stopniu notowania najważniejszej gospodarki Unii Europejskiej. Przemysłowy indeks PMI – wskaźnik mierzący ożywienie w sektorze wytwórczym – wzrósł mocniej od prognoz, poinformował Markit Economics we wstępnym raporcie. Także indeks ZEW – badający oczekiwania inwestorów dotyczące gospodarki – przekroczył prognozy i zanotował pokaźne zyski. W tym kontekście słabszy od spodziewanego wynik usługowego indeksu PMI ma mniejsze znaczenie.

Gorzej wyglądają jednak pozostałe kluczowego gospodarki. We Francji wskaźniki koniunktury pogłębiły spadek poniżej bariery 50 punktów – poziomu oddzielającego ożywienie od spowolnienia. Wstępne indeksy PMI dla Włoch nie są publikowane. Niemniej szerokie wskaźniki dla całej strefy euro – zarówno dla przemysłu i usług – zanotowały pewną poprawę w grudniu w stosunku do poprzedniego miesiąca i przekroczyły prognozy.

Chociaż nie można mówić o przełomie w unii monetarnej, to jednak dzisiejsze dane dają delikatny sygnał o poprawie sytuacji. Zwłaszcza w przypadku Niemiec, gdzie poprawa koniunktury wcześniej była sygnalizowana tylko przez indeks Ifo i ZEW, a teraz lepsze wyniki po stronie raportów PMI potwierdzają stopniowy powrót gospodarki na właściwe tory.

Europejska gospodarka potrzebuje jednak wzrostu podaży kredytu, aby powrócić na ścieżkę dynamicznego wzrostu. Na tym polu brakuje jednak przełomu, co zostawia pole do działania dla Europejskiego Banku Centralnego, który w pierwszym kwartale 2015 roku powinien sięgnąć po pełne quantitative easing – czyli skup aktywów obejmujący rządowe obligacje.

Słabość dolara

Ostatnie wydarzenia – kryzys walutowy w Rosji oraz wciąż kiepska kondycja światowej gospodarki (dzisiejszy indeks PMI z chińskiego przemysłu nie sprostał oczekiwaniom) – przez cześć inwestorów są widziane jako czynniki zmniejszające szansę na zacieśnienie polityki pieniężnej.

Już jutro spekulacje – które są wystarczająco silne, aby popchnąć dolara w dół w relacji do najważniejszych walut – zostaną skonfrontowane z rzeczywistością. Rezerwa Federalna przedstawi bowiem decyzję w sprawie stóp procentowych. Kluczowe znaczenie będzie miał komunikat po posiedzeniu Fed. Trudno jednak wierzyć, że ostatnie wydarzenia były na tyle istotne, aby zmienić zamierzenia amerykańskich władz monetarnych w sytuacji bardzo dobrych danych z gospodarki.

Dzisiejsze raporty z amerykańskiego rynku nieruchomości, podobnie jak wczorajsze dane o produkcji przemysłowej czy wcześniejsze raporty z rynku pracy, potwierdziły siłę ożywienia. Po raz trzeci z rzędu liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych przekroczyła jeden milion. Także liczba pozwoleń na budowę wypadła lepiej niż prognozy. Mniejsze znaczenie miał w tym kontekście słaby wynik wstępnego raporty o PMI dla przemysłu.

Rosyjski kryzys huśta złotym

Wyprzedaż aktywów z naszego regionu spowodowana rosyjskim kryzysem dotknęła także złotego. Polska waluta spadła szczególnie w relacji do euro, dotykając poziomu 4.2365 wobec dzisiejszego minimum poniżej 4.18. Skala przeceny do dolara była wyraźnie mniejsza.

Taki ruch ma jednak wątpliwe uzasadnienie. Polska gospodarka nie jest na tyle związana z Rosją, aby poważnie odczuć załamanie w tym kraju. Od początku roku udział eksportu do Rosji spadł z 4.4 procent z 5.3 procent w analogicznym okresie minionego roku. Mimo to polska gospodarka zanotowała silniejszy wzrost PKB od prognoz, a krótkoterminowe wskaźniki (zwłaszcza PMI) sugerują przyspieszenie.

Dane z polskiej gospodarki pokazane dzisiaj były wyjątkowo przeciętne. Chociaż zatrudnienie urosło zgodnie z oczekiwaniami o 0.9 procent rok do doku, to już dynamika wynagrodzeń na poziomie 2.7 procent była gorsza od oczekiwań.

Niemniej grudniowe raporty nie zdołają wpłynąć na Radę Polityki Pieniężnej, która nie zamierza obcinać stóp procentowych. W dodatku za taki krokiem przemawia podwyższona zmienność na rynkach finansowych, która niekorzystnie działa na złotego. Wydarzenia z ostatnich dni odsuwają oczekiwania na umocnienie złotego.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: