Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 19.01.2016

, autor:

Marcin Lipka

Powrót optymizmu na rynki finansowe mimo obniżenia prognoz przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Euro traci przed posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego. Złoty odrabia straty po piątkowej obniżce ratingu.

Podczas wtorkowej sesji atmosfera na rynkach finansowych była jednoznacznie pozytywna. Rosły najważniejsze giełdowe indeksy w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Drożały także surowce. Cena ropy naftowej wzrosła o ponad 2 proc.

Dobry sentyment był pochodną danych dotyczących Chin, które były bliskie rynkowemu konsensusowi. Wzrost PKB w Państwie Środka zwolnił do 6.8 proc. w czwartym kwartale wobec 6.9 proc. w poprzednim trzymiesięcznym okresie. Był to najsłabszy wynik od 25 lat. To nieznacznie gorszy rezultat niż prognozowane 6.9 proc. Stosunkowo dobrze wypadły także dane o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej.

Dane pokazały, że chociaż gospodarka zwalnia, to sytuacja nie jest tak poważna, jak wynikałoby z zachowania giełdowych indeksów na początku roku. Można zatem oczekiwać, że chiński rynek finansowy oraz gospodarka będą się stabilizować.

MFW tnie prognozy

W styczniowym raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył prognozy dla światowej gospodarki. Zgodnie z najnowszymi szacunkami wzrost PKB przyspieszy z 3.1 proc. ubiegłym roku do 3.4 proc. w 2016 r. oraz do 3.6 proc. w kolejnym roku. To niższa dynamika niż prognozowane wcześniej odpowiednio 3.6 proc. i 3.8 proc.

MFW widzi spowolnienie w Chinach, jako jeden z najważniejszych czynników odpowiadających za gorsze wyniki światowej gospodarki. Wzrost w tym kraju ma zwolnić do 6.3 proc. w tym roku oraz do 6 proc. w następnym. Ryzykiem dla światowej gospodarki jest także ograniczenie stymulacji monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Z kolei spadek ceny ropy naftowej nie jest jednoznaczny. Z jednej strony szkodzi eksporterom tego surowca, lecz jest jednocześnie korzystny dla konsumentów.

Prognoza dla strefy euro na ten rok została nieznacznie podniesiona do 1.7 proc. wobec 1.6 proc. wcześniej. Według MFW konsumpcja będzie rosła dzięki niskim cenom paliw. Amerykańska gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2.6 proc. w kolejnych dwóch latach. To oznacza obniżenie prognozy o 0.2 punktu procentowego.

Słabsze dane

Nastroje niemieckich finansistów wyraźnie spadły. Indeks ZEW obrazujący oczekiwania analityków oraz inwestorów dotyczące gospodarki uległ pogorszeniu w styczniu. Wskaźnik spadł do 10.2 wobec 16.1 miesiąc wcześniej. Wynik był trochę lepszy od prognoz, które mówiły o spadku wskaźnika do 8.2.

Istotne znaczenie dla spadku wskaźnika miało nasilenie negatywnych tendencji w Chinach, których kulminacja miała miejsce na początku stycznia. Ten fakt w połączeniu ze wzrostem prawdopodobieństwa pogorszenia sytuacji w innych istotnych gospodarkach wschodzących zwiększa ryzyko dla niemieckiej gospodarki. Z drugiej strony raport pokazał poprawę oceny obecnej sytuacji w Niemczech.

Eurostat pokazał finalne dane o inflacji. Tempo wzrostu cen wyniosło 0.2 proc., co było zgodne ze wstępnym szacunkiem. Inflacja bazowa, które nie uwzględnia zmiennych cen żywności i energii, wyniosła 0.8 proc. Grudniowe dane były słabsze niż wcześniejsze oczekiwania, co w połączeniu ze słabszymi prognozami MFW nasila presję Europejki Bank Centralny, aby zwiększył stymulację.

Kolejne posiedzenie EBC zaplanowano na czwartek. Szansa na to, że frankfurcka instytucja zdecyduje się na dodatkowe działania, jest niewielka. Istotne znaczenie będzie mieć konferencja prasowa prezesa Mario Draghiego, która powinna dostarczyć lepsze spojrzenie na stanowisko EBC.

Złoty odrabia straty

Komentarze przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego tonują nastroje. Prezes Marek Belka w wywiadzie dla TVN 24 BiŚ powiedział, że nie istnieje zagrożenie dla niezależności banku centralnego. Również Adam Glapiński z Rady Polityki Pieniężnej w rozmowie z agencją Bloomberg także nie widzi podobnego niebezpieczeństwa. Zarówno Belka, jak i Glapiński wykluczyli obniżki stóp procentowych.

Wypowiedzi mają stabilizujący wpływ w kontekście piątkowej decyzji Standard & Poor's o obniżeniu ratingu Polski. Agencja wymieniła ryzyko ograniczenia niezależności NBP jako jedną z przesłanek za ścięciem wiarygodności kredytowej.

We wtorek złoty kontynuował wzrost zapoczątkowany na poniedziałkowej sesji. Obecny ruch ma jednak charakter korekcyjny po silnym osłabieniu w piątek. Skala umocnienia będzie raczej ograniczona, a polska waluta prawdopodobnie pozostanie na niskim poziomie w dłuższej perspektywie.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: