Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 19.10.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Dane z amerykańskiego rynku nieruchomości bez wpływu na notowania dolara. Ogólnie nieco słabsze odczyty z gospodarki Polski nie były w stanie osłabić złotego.

Mieszane dane z rynku nieruchomości USA

Biuro Spisu Ludności (Census Bureau) wskazało, że nastąpił 6,3%-owy (m/m) wzrost pozwoleń na budowę domów we wrześniu do poziomu 1,225 mln, wobec oczekiwań rynkowych +1,1% i 1,165 mln . Był to zarówno największy wzrost w ujęciu miesięcznym jak i najwyższa wartość pozwoleń od listopada 2015 r. Dla kontrastu, ilość rozpoczętych budów domów zanotowała w ujęciu miesięcznym 9%-owy spadek do wartości 1,047 mln, co okazało się zdecydowanie gorsze od konsensusu na poziomie +2,9% i 1,175 mln. Miesięczny spadek okazał się najwyższy od marca bieżącego roku, natomiast wartościowo był to najniższy poziom od marca 2015 r.

W przypadku obu danych notujemy trend wzrostowy od dołka kryzysu w USA (2007-2008), choć do do szczytów sprzed niego brakuje nieco ponad milion zarówno pozwoleń na budowę jak i rozpoczętych budów domów. Tak skrajnie różniące się siebie odczyty nie wpłynęły na notowania dolara. Mogą one również wskazywać na problemy z pomiarem tych wartości, a ich anualizowanie może powodować wyolbrzymianie skali zmian. Względny spokój w notowaniach głównych par walutowych można również tłumaczyć oczekiwaniem inwestorów na jutrzejszą decyzję ws. stóp procentowych i programu luzowania ilościowego oraz na konferencję Europejskiego Banku Centralnego.

Dane z polskiej gospodarki nieco zawodzą

Główny Urząd Statystyczny opublikował szereg danych, które okazały się poniżej oczekiwań. Sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 4,8% r/r (vs. konsensus 5,9%). Mimo, że dane były nieco słabsze to był to drugi najwyższy poziom wzrostu w 2016 r. zaraz po sierpniowych +5,6%. Produkcja przemysłowa wzrosła o 3,2% r/r (vs. 3,5% konsensus) i była zdecydowanie niższa rekordowego w tym roku sierpniowego odczytu na poziomie +7,5%. Z istotnych składowych, przetwórstwo przemysłowe wzrosło o 4,1% r/r (i 10,5% m/m), a produkcja budowlano-montażowa odnotowała niższy od oczekiwań spadek o 15,3% r/r (vs. -17,8% konsensus). Na słaby finalny odczyt roczny wpływ miała kategoria “wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę”, które zanotowała spadek o 11,6% w stosunku do września 2015 r.

Reakcja polskiej waluty na dane była względnie pozytywna, choć zmiany w notowaniach złotego są niewielkie, w granicach wahań z ostatnich dni. Za euro płaciliśmy 4,31, za franka 3,97 a za dolara 3,93. Notowania złotego najprawdopodobniej pozostaną stabilne do jutrzejszej decyzji Europejskiego Banku Centralnego i konferencje prasowej, wokół której możemy spodziewać się zwiększenia wahań w notowaniach. Nasz scenariusz bazowy zakłada względnie gołębie stanowisko szefa EBC Mario Draghiego, co powinno spowodować zejście kursu EUR/PLN z powrotem poniżej poziomu 4,30.

Jutro na rynku

Jeszcze przed południem, o 10.30, poznamy dane brytyjskiego Biura Statystyki Narodowej odnośnie sprzedaży detalicznej we wrześniu. Konsensus rynkowy zakłada odczyt bazowy (z wyłączeniem samochodów i paliw) na poziomie 4,4% r/r (vs. +5,9% w sierpniu) oraz 0,4% m/m (vs. -0,2% w sierpniu). Napływające ostatnio dobre dane o aktywności gospodarczej, uprawdopodobniają scenariusz bazowego odczytu sprzedaży detalicznej w okolicach, lub nawet nieco powyżej wspomnianego konsensusu. Mogło by to pozytywnie odbić się na wartości funta, który nieco odrobił strat po „flash crash” z 7. października.

W czwartek rynki czeka najważniejsze wydarzenia tego tygodnia, mianowicie decyzja Europejskiego Banku Centralnego odnośnie stóp procentowych w strefie euro (dla przypomnienia obecnie stopa depozytowa jest ujemna na poziomie -0,4%, a główna stopa procentowa wynosi 0%). Rynek oczekuje pozostawienia stóp bez zmian, natomiast prawdopodobnie istotniejsza okaże się konferencja prasowa szefa EBC Mario Draghiego, która odbędzie się o 14.30. W agencjach informacyjnych (cytujących oficjeli EBC) pojawiały się w ostatnim czasie spekulacje dotyczące tzw. „taperingu QE”, czyli ograniczenia zakresu/wielkości programu luzowania ilościowego. Zostały jednak one nieco zgaszone przez protokół rozmów ostatniego posiedzenia EBC, w którym próżno było szukać wzmianek na ten temat. Najnowsze odczyty inflacyjne Eurostatu były relatywnie pozytywne dla strefy euro (co mogłoby być argumentem za ograniczeniem QE). Jednakże ciągle niski ich poziom, powolne tempo wzrostu oraz jeszcze dosyć odległy cel inflacyjny (0,4% obecnie vs. 2% cel) raczej uprawdopodobniają scenariusz, że EBC jeszcze nie ograniczy programu luzowania ilościowego. Bardziej prawdopodobne jest to, że inwestorzy otrzymają odpowiedź na pytanie czy zostanie on przedłużony poza początkowo ogłoszony marzec 2017 r.

Warto wspomnieć także o danych napływających z amerykańskiej gospodarki tego dnia. O tej samej godzinie co konferencja prasowa Mario Draghiego, Departament Pracy USA opublikuje dane o ilości złożonych zasiłków dla bezrobotnych w minionym tygodniu. Konsensus rynkowy zakłada wzrost z 246 tys. do 250 tys., jednakże pamiętajmy, że to są ciągle poziomy w okolicach 40-letnich minimów. Choć raczej nie należy spodziewać się danych znacznie odbiegających od konsensusu, to tak niskie obecnie poziomy sprawiają, że gorszy od oczekiwań odczyt wywoła większą zmianę (negatywną) na dolarze niż w przypadku lepszego.

O 14.30 poznamy również wartość Indeksu Filadelfia Fed oceniającego ogólny sentyment biznesowy w Filadelfii. Po danych za sierpień na poziomie 12,8, co stanowiło najwyższy poziom tego indeksu od maja 2015 r., konsensus zakłada odczyt indeksu równy 5,3. W ostatnich dniach notowań obserwujemy euro do dolara oscylującego wokół poziomu 1,10 – dobre dane (w okolicach mediany oczekiwań lub nieco lepsze) w połączeniu z najprawdopodobniej nadal relatywnie gołębim stanowiskiem szefa EBC, mają szanse wzmocnić nieco dolara i przesunąć notowania pary EUR/USD bliżej poziomu 1,09.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: