Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 20.09.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Spokojny dzień na rynkach nieco zaburzony przez funta. Słabsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Złoty stabilny w oczekiwaniu na decyzje banków centralnych.

Postępująca deprecjacja funta

Funt tracił dzisiaj na wartości w drugiej części dnia w stosunku do większości walut światowych. Pierwszy raz od miesiąca mogliśmy zobaczyć kurs GBP/USD poniżej 1,3, oraz poniżej 5 w przypadku GBP/PLN. Brytyjska waluta od początku września stopniowo traci na wartości. Dzisiaj jednak funta prawdopodobnie osłabiła informacja, że państwa Europy Wschodniej, tj. Polska, Węgry, Czechy oraz Słowacja zasugerowały, że są gotowe zawetować porozumienie handlowe z Wielką Brytanią, jeżeli nie będzie ono “zbilansowane”.

Przez “zbalansowane” porozumienie wspomniane państwa rozumiały podleganie czterem zasadom wspólnego rynku UE (wolny przepływ towarów, ludzi, kapitału oraz usług). Chodzi oczywiście przede wszystkim o dostęp do rynku UE - Wielka Brytania chce dostępu do rynku UE, ale z drugiej strony w/w państwa wymagają również wolnego dostępu do brytyjskiego rynku pracy, obawiając się powrotu systemu wizowego.

Słabsze dane z USA

Poznaliśmy dzisiaj również dane rozpoczętych budów domów, które spadły 5,8% w ujęciu miesięcznym, co było największym spadkiem od 5 miesięcy. Co gorsze, rozpoczęte budowy domów jednorodzinnych spadły do najgorszych poziomów od października. Chwilę po publikacji tych danych Morgan Stanley obniżył prognozy wzrostu tempa PKB za 3 kwartał dla gospodarki amerykańskiej z 3,1% do 3,0%; Goldman Sachs z kolei obniżył z 2,9% do 2,8%.

Dane te, mimo iż negatywne dla gospodarki USA, jednak nie wywarły większych zmian na dolarze. Inwestorzy najprawdopodobniej skupiają się już na jutrzejszych decyzjach banków centralnych, które będą miały zdecydowanie istotniejszy wpływ na zachowanie się kursów walut do końca roku.

Stabilny złoty

Pomimo zbliżającej się decyzji banków centralnych, złoty utrzymywał się na stabilnym poziomie w stosunku do większości walut (z wyjątkiem funta, który się globalnie osłabiał). W związku z tym, że nasza waluta należy do krajów wschodzących, możemy spodziewać się większych wahań (i możliwych spadków wartości złotego) w dniu jutrzejszym w okolicach decyzji banków centralnych.

W związku z tym, że nie spodziewamy się, że Fed oraz BoJ zaskoczą rynki (w przypadku Fed podwyżką stóp), po ustabilizowaniu się kursów w związku z dużymi wahaniami, spodziewać się można pary USD/PLN testowania poziomu 3,8, a EUR/PLN pozostania w okolicach 4,3. Oczywiście w przypadku mniej prawdopodobnego scenariusza, w którym Fed podwyższy stopy procentowe, złoty powinien zacząć osłabiać się w stosunku do euro i dolara, co byłoby też zgodne z jego długookresowym trendem.

Jutro na rynkach

Jutrzejszy dzień będzie niewątpliwe najważniejszym dniem ostatnich tygodni i zarazem najbardziej wyczekiwanym. Poznamy przede wszystkim decyzję banków centralnych Japonii oraz USA ws. polityki monetarnej.

Zgodnie z tym co wskazywaliśmy w naszym porannym komentarzu, rynek nie jest przekonany co do tego co jutro zrobi BoJ - przynajmniej nie tak bardzo jak w przypadku Fedu. Środki wprowadzone przez BoJ po lipcowym posiedzeniu wyraźnie zawiodły rynki i w efekcie odnotowaliśmy umocnienie się jena i rosnące rentowności obligacji, co raczej celem Banku nie było.

Z tego tytułu jest pewna presja ze strony inwestorów na BoJ aby podjęte zostały dalsze środki luzowania monetarnego. W ankiecie agencji Reuters przeprowadzonej w dniach 14 - 20 września na 31 ekonomistach, ⅔ z nich wskazywało, że BoJ pogłębi stymulowanie gospodarki poprzez obniżkę stopy procentowej poniżej obecnego poziomu minus 0,1%.

Kontrastuje to z kolei z konsensusem wynikającym z innej ankiety (również Reutersa, ale częściowo wśród innych ekonomistów) dotyczącej długookresowych prognoz co do działań BoJ, które wskazują, że Bank nie obniży stopy procentowej ani nie zwiększy programu skupy aktywów przed końcem roku.

Pokazuje to jeszcze bardziej jaką niepewnością obarczone są decyzje BoJ, co również świadczy o tym, że należy spodziewać się dużych wahań w kursach jena przed oraz po posiedzeniu i decyzji japońskiego banku centralnego.

Pomiędzy wspomnianymi decyzjami banków centralnych, o 16.30 poznamy dane o zapasach ropy, gazu i destylatów w USA. Na zeszłotygodniowe dane notowania ropy zareagowały negatywnie. Tym razem spodziewany jest wzrost zapasów ropy, co w teorii powinno negatywnie wpłynąć na kurs ropy.

Tymczasem, za sprawą Wenezuelskiego prezydenta Nicolása Maduro, powrócił temat porozumienia pomiędzy krajami zrzeszonymi oraz niezrzeszonymi w OPEC w celu stabilizacji globalnej podaży ropy.

Otrzymujemy tego typu informacje już od kilku tygodni, co sprawia, że notowania ropy poddawane są ciągłym wahaniom a inwestorzy trzymani w dużej niepewności. Stąd dane o zapasach ropy mają dla rynków duże znaczenie, gdyż są “twardymi” faktami pośród spekulacji. Spodziewać się zatem możemy większej zmienności w notowaniach ropy w okolicach publikacji zapasów w USA. Dodatkowo większą zmienność cen ropy jutro będą miały wpływ wahania dolara po decyzji BoJ oraz w oczekiwaniu na decyzję Fed.

O 20.00 poznamy decyzję Fed ws. stóp procentowych oraz projekcje makroekonomiczne. Przynajmniej konsensus w tym przypadku nie ulega zmianie, a rynek ocenia szansę na podwyżkę głównej stopy procentowej na niecałe 20%. Co ciekawe jednak, pośród instytucji zajmujących się transakcjami na rynku obligacji (primary dealers) bezpośrednio z Fedem jest największa niezgoda w tygodniu decyzji Rezerwy od września ubiegłego roku.

Dwóch spośród 23 dealerów obligacji, Barclays oraz BNP Paribas, jest zdania, że Fed podniesie główną stopę procentową już jutro. Według nich rynek i pozostali dealerzy zbyt mocno zdyskontował możliwość podwyżki stóp. Argumentem dla nich też jest fakt, że nigdy nie będzie idealnego czasu na takie działania, bo zawsze będą jakieś niepewności w danych płynących z gospodarki, a postępujący wzrost zatrudnienia może skłonić Fed do działania już teraz.

Obie wspomniane instytucje finansowe zakładają, że ewentualna decyzja o podwyżce stóp procentowych jest niepewna. Zdecydowana większość primary dealers jest jednak zdania, że stopy pozostaną bez zmian natomiast retoryka Fedu będzie jastrzębia, co powinno utorować drogę do podwyżki stóp na grudniowym posiedzeniu.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: