Popołudniowy komentarz walutowy z 21.04.2017

21.04.2017 15:23 | Bartosz Grejner

Rynek szykuje się na niedzielne wybory: dolar i jen drożeją. Polska waluta wyprzedawana w obawie przed wynikiem wyborów. Dane polskiego urzędu statystycznego wskazują na niższe tempo wzrostu oraz inwestycji w 2016 r. niż początkowo sądzono.

Dolar umacnia się przed wyborami we Francji

Obserwowaliśmy dzisiaj stopniowe umacnianie się amerykańskiej waluty w relacji do euro czy funta. Kurs EUR/USD spadł poniżej poziomu 1,07 (pierwszy raz od wtorku) a GBP/USD poniżej 1,28. Relatywną siłę dolara widać było po indeksie dolara (DXY), który znajdował się tuż pod granicą 100 pkt, podczas gdy jeszcze wczoraj zbliżył się do 99 pkt, najniższej wartości od 28 marca.

Na rynku walutowym dało dzisiaj się odczuć widmo niedzielnych wyborów prezydenckich we Francji. Jen, postrzegany jako jedno z “bezpiecznych” aktywów, zauważalnie dzisiaj zyskiwało na wartości, w stosunku do funta, dolara oraz (najwięcej) do euro. Biorąc pod uwagę, iż wynik wyborów może wpłynąć na przyszłość strefy euro, notowania euro do jena (EUR/JPY) najprawdopodobniej będą poddawane największym wahaniom w najbliższych godzinach oraz, w zależności od wyniku niedzielnego głosowania, w przyszłym tygodniu.

Na notowania dolara wpłynąć jeszcze dzisiaj może publikacja kwietniowego PMI sektora usług a także przemysłu o 15.45. Ostatnie dwa miesiące okazywały się gorsze od oczekiwań a aktywność w obu sektorach wg tego indeksu zmniejszała się. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na nieznaczny wzrostu w obu przypadkach. Jednakże dla USA zdecydowanie istotniejszym jest wskaźnik ISM, stąd potencjalnym wpływ PMI na notowania dolara będzie prawdopodobnie ograniczony.

Złoty wyraźnie słabszy

Niedzielne wybory we Francji odbiły się na notowaniach polskiej waluty - złoty tracił zdecydowanie do głównych walut. Euro oraz frank wzrosły do najwyższych od miesiąca poziomów, a dolar - od dwóch. Para CHF/PLN pierwszy raz od 23 marca przekroczyła poziom 4,00. Negatywna dla złotego mogła okazać się też rewizja danych za 2016 r., którą opublikował dzisiaj Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Według danych GUS, tempo wzrostu PKB w Polsce wyniosło 2,7% r/r wobec wcześniej podawanych 2,8%. Zrewidowano w dół dane za wszystkie kwartały w minionym roku: w IV kwartale o 0,2 pkt. proc. (z 2,7% na 2,5%), a w pozostałych o 0,1 pkt. proc. Również spadek inwestycji o 7,9% r/r w całym roku był wyraźnie gorszy od wcześniejszej publikacji (-5,5% r/r). Notowania złotego w najbliższych dnia powinny jednak podążąć za sentymentem związanem z wyboarami we Francji. Obecność Jean-Luc Melenchona w drugiej turze wyborów mogłaby spowodować dalszą przecenę polskiej waluty, w przypadku euro nawet wzrost kursu powyżej 4,30.

W przyszłym tygodniu na rynku

Notowania walut w przyszłym tygodniu mogą być zdominowane przez wynik pierwszej tury wyborów we Francji (głosowanie w niedzielę). Jeżeli Jean-Luc Melenchon (założyciel skrajnej lewicy) wszedłby razem z Marine Le Pen (skrajna prawica) do drugiej tury wyborów, inwestorów mógłby ogarnąć strach przed rządami w/w kandydatów. W takim przypadku rynki prawdopodobnie zareagowałyby wyprzedażą aktywów postrzeganych jako ryzykowne, w tym walut krajów wschodzących (co mogłoby również osłabić złotego). Z kolei rynki mogłyby odetchnąć z ulgą a sentyment ulec poprawie, jeżeli Melenchonowi nie udałoby się wejść do drugiej tury wyborów.

Jednym z najważniejszych zaplanowanych wydarzeń przyszłego tygodnia jest posiedzenie komitetu Europejskiego Banku Centralnego decydującego o polityce monetarnej w strefie euro. W czwartek poznamy decyzje o poziomie stóp procentowych oraz nt. programu skupu aktywów. W obu przypadkach zmiany nie są spodziewane. Ważny natomiast będzie przekaz EBC. Miesiąc temu wywołał on nieco zamieszania wśród inwestorów - początkowo komunikat płynący ze strony EBC wydawał się stosunkowo jastrzębi (co wzmocniło euro), jednak w kolejnych dniach członkowie komitetu EBC tonowali ten przekaz. Z tego powodu prawdopodobnie należy spodziewać się stosunkowo sporych wahań euro w okolicach publikacji decyzji (13.45) oraz konferencji prasowej (początek o 14.30).

W piątek z kolei poznamy wstępne dane tempa wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) w I kwartale zarówno w Wielkiej Brytanii (o 10.30) jak i USA (o 14.30). Biorąc pod uwagę ostatnie wahania jakie obserwujemy na obu walutach, publikacje te mogą je jeszcze zwiększyć . W szczególności w przypadku funta, który może być teraz bardziej wrażliwy na dane makroekonomiczne, biorąc pod uwagę proces Brexitu oraz ostatnie ogłoszenie wcześniejszych wyborów, które istotnie wzmocniło jego wartość. Reakcja na dolarze może być mniejsza (niż na funcie), gdyż większa rolę wydają się odgrywać obecnie działania nowej administracji w USA (szczególnie odnośnie ustawy o ochronie zdrowia oraz planowanych zmianach w podatkach).

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

21.04.2017 | 12:22

Komentarz walutowy z 21.04.2017

Kolejny raz odczyty PMI ze strefy euro przebijają wieloletnie rekordy i to zarówno w sektorze usł...

20.04.2017 | 15:22

Popołudniowy komentarz walutowy z 20.04.2017

Solidne dane z amerykańskiego rynku pracy nie wspierają dolara, który nadal jest w słabszej kondy...

20.04.2017 | 12:14

Komentarz walutowy z 20.04.2017

Silne spadki ropy naftowej zwiększyły awersję do ryzyka podczas wczorajszego popołudnia. Wybory w...

19.04.2017 | 15:22

Popołudniowy komentarz walutowy z 19.04.2017

Inflacja konsumencka zgodnie z oczekiwaniami wyhamowuje w strefie euro w marcu, podczas gdy nadwy...