Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 21.05.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Marsz dolara zatrzymany przez gołębie „minutes” Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Niepewność związana z Grecją nie pozwala euro na wykorzystanie słabości amerykańskiej waluty. Złoty powiększa przecenę po danych.

Po trzech wzrostowych sesjach wobec euro, dzisiaj dolar traci na wartości. Amerykańska waluta została osłabiona przez publikację protokołu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. „Minutes” pokazały, że władze monetarne nie są pewne, czy słabość gospodarki obserwowana ostatnio jest przejściowa (więcej w porannym komentarzu).

Dość gołębie nastawienie zaprezentowane przez FOMC odsuwa perspektywę podwyżek stóp procentowych. Obecnie coraz więcej wątpliwości zaczyna budzić wrześniowy termin, natomiast nikt już nie mówi o możliwości podwyżek kosztu kredytu w czerwcu. Taka sytuacja stawia dolara w mniej uprzywilejowanej pozycji w relacji do euro, co zwiększa szansę na powrót do wzrostów pary EUR/USD.

Dane z rynku pracy opublikowane dzisiaj, wypadły trochę gorzej od prognoz. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych urosła do 274 tys., wobec 264 tys. Jednak czterotygodniowa średnia spadła do najniższego poziomu od kwietnia 2000 roku. Dane o nowych bezrobotnych pokazują, że firmy nie są skłonne do zwalniania pracowników. To może sugerować, że oczekiwania przedsiębiorstw są ciągle dość optymistyczne, a spowolnienie było jednak przejściowe.

Chociaż raport wciąż świadczy o sile amerykańskiego rynku pracy, to jednak po zaprezentowaniu gołębich „minutes” dolar będzie zdecydowanie bardziej wrażliwy na negatywne doniesienia z gospodarki.

Grecka niepewność

Podczas dzisiejszego szczytu unijnego w Rydze, premier Alexis Tsipras będzie próbował przekonać europejskich polityków do proponowanych przez siebie reform. Szef greckiego rządu ma ponadto zaprezentować plan restrukturyzacji zadłużenia. Czasu na zamknięcie negocjacji między Grecją a międzynarodowymi wierzycielami jest coraz mniej. Politycy z Niemiec i Francji oczekują podpisania umowy do końca miesiąca.

W środę Europejski Bank Centralny zdecydował o podniesieniu limitu awaryjnej płynności do 80.2 mld euro, z 80 mld wcześniej. Frankfurcka instytucja ostrzegła jednak, że zmiana zasad dostarczania płynności jest ciągle rozważana. Zaostrzenie warunków byłoby bardzo trudne do uniesienia przez greckie banki.

Niepewność związana z przyszłością Grecji jest czynnikiem, który nie pozwala wspólnej walucie wykorzystać słabości dolara. W dodatku nie najlepiej zaprezentowały się najświeższe dane ze strefy euro. Do czasu rozwiązania greckiego kryzysu ten czynnik będzie temperować aprecjacyjny potencjał wspólnej waluty.

Drogi funt

Słabość dolara została natomiast umiejętnie wykorzystana przez funta. Brytyjska waluta dostała dzisiaj wsparcie od danych dotyczących sprzedaży detalicznej. Wzrosła ona o 1.2 procent. Wynik był znacznie lepszy niż prognoza na poziomie 0.4 procent. Natomiast miesiąc wcześniej sprzedaż spadła o 0.7 procent.

Dane przychodzą po zaskakującym raporcie o inflacji, który po raz pierwszy od lat sześćdziesiątych pokazał spadek cen. Funt jednak dość szybko otrząsnął się po nie najlepszych danych oraz powrócił do wzrostów.

Słabość złotego

Podczas czwartkowej sesji złoty powiększa straty wobec najważniejszych par. Frank przekroczył dzisiaj pułap 3.94 zł, rosnąc najwyżej od lutego. Podobnie drożeje funt, który wzrósł najwyżej od połowy marca.

Przecena złotego została wywołana przez zaskakująco słabe dane z gospodarki. Ten czynnik połączony z niepewnością związaną z przyszłością Grecji, mocno ciąży polskiej walucie. Pewne znaczenie mają ponadto wybory prezydenckie. Polska waluta nie wykorzystała natomiast faktu, że wszystko wskazuje na przedłużenie polityki zerowych stóp procentowych przez Fed. Złoty w najbliższym czasie będzie stabilizował się z tendencją do osłabienia.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: