Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 21.09.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Narastanie rozbieżności pomiędzy Rezerwą Federalną a Europejskim Bankiem Centralnym, coraz mocniej determinuje zachowanie rynku walutowego. Euro powiększa spadek względem dolara. Druga część sesji nieudana dla złotego.

Francja może zacząć negatywnie oddziaływać na sentyment rynkowy. O problemach tego kraju przypomniała agencja Moody's Investors Service, która w miniony piątek obniżyła rating Paryża. Ocena wiarygodności została ustalona na poziomie Aa1, wobec Aa2 do tej pory. Perspektywa ratingu jest obecnie stabilna.

W uzasadnieniu decyzji agencja Moody's wskazała na słabe wyniki gospodarki oraz niewielką szansę zmianę tej sytuacji. W dodatku niski wzrost PKB oraz ograniczenia instytucjonalne, uniemożliwiają redukcję długu publicznego.

Od dłuższego czasu Francja wyróżnia się negatywnie spośród największych gospodarek strefy euro. Kraj notuje słabe wyniki przemysłu (indeks PMI i produkcja ostatnio były poniżej prognoz), a PKB jest w stagnacji. Agencja Moody's podkreśliła jednak, że nie istnieje zagrożenie dla wypłacalności Paryża. Jest to bowiem gospodarka mocno zdywersyfikowana oraz charakteryzuje się pozytywnymi trendami demograficznymi.

Optymistyczny Bundesbank

Comiesięczny raport Bundesbanku był natomiast dość optymistyczny. Niemiecki bank centralny nie obawia się, że chiński kryzys wpłynie niekorzystnie na wzrost gospodarczy. PKB będzie w drugiej połowie roku dalej napędzany przez eksport oraz krajową konsumpcje. Korzystnie na dochody gospodarstw domowych, oddziałują wysoki poziom zatrudnienia oraz niskie ceny paliw.

Bundesbank prognozuje, że w całym 2015 roku PKB urośnie o 1.7 procent. To nieznacznie niższa prognoza od oczekiwań rządu, który spodziewa się dynamiki wzrostu na wysokości 1.8 procent.

Z kolei Europejski Bank Centralny sygnalizuje, że może przedłużyć program skupu aktywów, aby wypełnić swój cel inflacyjny. Początkowo europejskie quantitative easing, miało działać do września 2016 roku. Teraz coraz głośniej mówi się o wydłużeniu programu do połowy 2017 roku.

W zeszłym tygodniu Benoit Coeure z EBC powiedział, że władze monetarne są gotowe zrobić więcej, aby wypełnić cel inflacyjny. Przedstawiciel frankfurckiej instytucji potwierdził gotowość do wydłużenia QE. Po zakończeniu sesji zaplanowano wystąpienie publiczne głównego ekonomisty EBC Petera Praeta, który już wcześniej sugerował podobne rozwiązania. Można zatem spodziewać się porcji gołębich komentarzy.

Z kolei Rezerwa Federalna ciągle zamierza podnieść stopy procentowe w tym roku. Ostatnie komentarze przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego, wskazują na takie rozwiązanie (więcej o tej kwestii w poprzednim komentarzu).

Dzisiaj James Bullard, szef Fedu z St. Louis, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że opowiadał się za podwyżką na poprzednim posiedzeniu FOMC. Chociaż nie ma on prawa głosu, to jego komentarze wzmocniły dolara. Także dzisiejsze wystąpienie Dennisa Lockharta po europejskiej sesji powinno potwierdzić, że Fed podniesienie koszt kredytu. Ten czynnik powinien pomagać dolarowi. Mniejsze znaczenie miały natomiast kiepskie dane z rynku nieruchomości (sprzedaż używanych domów spadła do 5.3 mln wobec prognozy 5.5 mln).

Rozbieżność pomiędzy polityką pieniężną Europejskiego Banku Centralnego oraz Rezerwy Federalnej, będzie stopniowo narastać. To oznacza presję na spadek euro oraz umocnienie dolara. W dłuższej perspektywie, główna para walutowa będzie zmierzać w dół.

Słabszy złoty

Zanim Fed zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, można było sądzić, że takie rozstrzygnięcie wzmocni złotego. Taki scenariusz się nie zrealizował. Zamiast szerokiego wzrostu polskiej waluty mamy tylko spadek EUR/PLN (wyraźnie osłabiony podczas dzisiejszej sesji). Także zdecydowanie gołębie komentarze EBC nie pomagają na razie złotemu.

Pogorszenie danych z ostatnich dwóch miesięcy osłabiły aprecjacyjny potencjał złotego. W długim terminie ten czynnik będzie miał jednak mniejsze znaczenie, co oznacza szansę na umocnienie złotego pod wpływem wydłużenia QE przez EBC.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: