Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 22.01.2016

, autor:

Piotr Lonczak

Perspektywa zwiększenia stymulacji przez Europejski Bank Centralny odpowiada za optymizm na rynkach finansowych. Silne odbicie ropy naftowej pomaga walutom krajów surowcowych. Złoty pozostaje na niskim poziomie mimo korzystnej atmosfery na szerokim rynku.

Mimo braku nowych działań Europejski Bank Centralny odpowiada za znakomite nastroje inwestorów. W czwartek frankfurcka instytucja nie zmieniła polityki pieniężnej. Podstawowa stopa procentowa w dalszym ciągu wynosi 0.05 proc., a stopa depozytowa minus 0.3 proc. W dodatku EBC każdego miesiąca kupuje aktywa za kwotę 60 mld euro. Jak zwykle zasadnicze znaczenie miała konferencja prasowa Mario Draghiego.

Prezes EBC zapewnił o determinacji władz monetarnych w dążeniu do wypełniania celu inflacyjnego. W tym kontekście Mario Draghi powiedział, że nie mia ograniczeń dla narzędzi możliwych do zastosowania, jeżeli pozostają one w ramach mandatu EBC. Ponadto wskazał on na marcowe posiedzenie banku centralnego jako moment możliwego dostosowania polityki pieniężnej.

Biorąc pod uwagę ostatnie dane dotyczące inflacji w strefie euro, prawdopodobieństwo dalszego łagodzenia polityki pieniężnej jest stosunkowo wysokie. Ten scenariusz wspiera sytuacja na rynku ropy naftowej oraz problemy gospodarek wschodzących sprawiają. W dodatku mimo pewnych oznak poprawy na europejskim rynku pracy trudno oczekiwać, że konsumpcja będzie na tyle silna, aby wesprzeć inflację.

Również dane dotyczące koniunktury w krajach europejskich pokazały pewne pogorszenie nastrojów. Styczniowe indeksy PMI dla Niemiec i Francji były słabsze niż przed miesiącem. Także szeroki wskaźnik dla strefy euro był słabszy od oczekiwań. Indeks spadł z 53.2 do 52.3. Prognozy mówiły o wyniku 53. Szczególnie rozczarowała francuska gospodarka. Indeks koniunktury w przemyśle spadł do 50, czyli neutralnego poziomu oddzielającego ożywienie od spowolnienia.

Można zatem oczekiwać, że kolejne spotkanie EBC zaowocuje podjęciem dodatkowych działań. Znakiem zapytania są narzędzia, po jakie może sięgnąć frankfurcka instytucja. Najsilniejszy wpływ na rynki finansowe miałoby zwiększenie limitu miesięcznych zakupów aktywów.

Bezpośrednio po konferencji Mario Draghiego euro było dość zmienne. Natomiast podczas piątkowej sesji wspólna waluta wyraźnie traciła na wartości. Ten ruch odzwierciedla oczekiwania dotyczące złagodzenia polityki pieniężnej. W dodatku pozytywny sentyment oddziałuje niekorzystnie na euro, jako walutę finansującą w transakcjach carry trade.

Odbicie ropy naftowej

Po wystąpieniu prezesa Mario Draghiego cena ropy naftowej zaczęła rosnąć z najniższego poziomu od 2003 roku. Ten ruch był kontynuowany także podczas piątkowej sesji. W rezultacie cena surowca wzrosła z poziomu około 28 dolarów wczoraj, do blisko 31.5 dolarów w piątek (około 6 proc. podczas dzisiejszej sesji).

Odbicie notowań ropy naftowej nie zostało ograniczone mimo raportu o wzroście zapasów w Stanach Zjednoczonych. Taka sytuacja sugeruje, że obserwowany wzrost ceny może mieć charakter spekulacyjnego ruchu po silnych spadach z ostatnich dni. W tym kontekście trwałość odbicia ropy naftowej wydaje się mało prawdopodobna.

Drożejąca ropa naftowa pomogła rublowi. Kurs rosyjskiej waluty zawrócił z rekordowo niskiego poziomu. Kurs USD/RUB wczoraj przekroczył 85.90, a dzisiaj spadł poniżej 78.60. Skala zmienności jest zatem bardzo duża. Na wartości zyskały także inne waluty surowcowe takie jak korona norweska czy kanadyjski dolar.

Złoty na niskim poziomie

Minister rozwoju Mateusz Morawiecki nie widzi konieczności interweniowania na rynku walutowym (informacja za PAP). Przedstawiciel rządu ocenił jednak, że najlepiej, aby kurs euro wahał się w przedziale 4.10-4.40 złotego. W ocenie ministra czynnikiem stabilizującym złotego może być decyzja, aby wymiana funduszy unijnych dokonywała się na rynku walutowym zamiast przez bank centralny. Z kolei Jerzy Osiatyński z Rady Polityki Pieniężnej ocenił, że kolejnym ruchem Rady Polityki Pieniężnej może być podwyżka stóp procentowych, a nie obniżka (informacja za PAP).

Wypowiedzi przedstawicieli polskich władz w połączeniu z poprawą sentymentu na szerokim rynku działają na korzyść złotego. Skala odreagowania złotego jest jednak stosunkowo niewielka. Jedynie euro wyraźnie staniało, spadając poniżej 4.46 złotego z 4.51 złotego wczoraj. Dolar kosztował około 4.12 złotego wobec 4.15 złotego podczas wczorajszej sesji. W krótkim terminie szansa na silniejsze odreagowanie złotego jest raczej niewielka.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: