Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 23.08.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Kolejne godziny handlu oznaczały wzrost wartości euro po pozytywnym zaskoczeniu porannymi wskaźnikami PMI dla przemysłu. Funt i dolar pod presją - uwaga inwestorów może być skupiona na odczycie PMI w USA. Polska waluta w nieco gorszej kondycji, choć zmiany nie są duże.

Euro rosło w siłę

Dzisiaj obserwowaliśmy wyraźne umocnienie się euro po lepszych od oczekiwań odczytach wskaźnika PMI dla strefy euro, Niemiec i Francji - szczególnie w przypadku sektora przemysłowego. Wspólna waluta po tych publikacjach stopniowo zyskiwała na wartości - EUR/USD w okolicy godziny 14 przekroczyło ponownie poziom 1,18.

Aprecjacja euro osłabiała z kolei amerykańską walutę i brytyjską. Indeks dolara z poziomu ok. 93,6 pkt spadł do ok. 93,1 pkt, choć na osłabienie dolara istotny wpływ miał również wzrost wartości jena - kurs USD/JPY ponownie obniżył się w okolice granicy 109. Funt z kolei nadal pozostawał pod presją - mimo wspomnianego spadku wartości dolara, kurs pary GBP/USD nadal znajdował się tuż przy granicy.

Natomiast kurs EUR/GBP po przekroczeniu 0,92 około południa, w kolejnych godzinach stopniowo wzrastał w kolejnych godzinach do 0,922 w okolicach 14:00, wyznaczając nowe wieloletnie szczyty (wyłączając wydarzenia “flash crash”).

Publikacją, która może jeszcze dzisiaj wpłynąć na notowania walut, są dane o PMI sektora usług i przemysłu w USA. Choć dla gospodarki USA stosunkowo istotniejsza są odczyty ISM, to patrząc na wahania po porannych PMI dla strefy euro, możemy spodziewać się również istotnych wahań dolara w przypadku ich znacznego odbiegania od konsensusu, który obecnie wynosi 53,3 pkt dla przemysłu i 54,9 pkt dla usług.

Złoty nieco słabszy

Wspomniana powyżej globalna słabość dolara i funta sprawiła, że notowania USD/PLN i GBP/PLN były nieco poniżej wczorajszych poziomów. Biorąc jednak pod uwagę dzisiejszą słabość obu wspomnianych walut, zmiany na korzyść złotego były stosunkowo niewielkie. To sprawa nieco słabszej kondycji złotego dzisiaj, na którą może wpływać nieco gorszy sentyment na rynku (m.i.n. spadki głównych indeksów europejskich, wzrost wartości jena, franka i złota).

EUR/PLN wzrosło do poziomu blisko 4,29, co było górną granicą notowań z ostatniego tygodnia. Notowania CHF/PLN również nieco wzrosły - jeszcze w godzinach porannych obserwowaliśmy kurs w okolicy 3,745, natomiast ok. 15:00 było już to ponad 3,76.

Dzisiejsze dane potwierdzają dobrą kondycję przemysłu w strefie euro powinny wspierać złotego. Jednakże, nieco większa awersja do ryzyka, jaką obserwujemy podczas dzisiejszej sesji niweluje ten potencjalnie pozytywny efekt dla złotego. Kluczowe dzisiaj mogą się okazać dane PMI z USA i notowania na giełdzie w USA.

Jeżeli indeksy będą zyskiwać na wartości i sentyment ulegnie poprawie, a dolar znacznie nie umocni się, a złoty może nieco zyskać. W przypadku braku wyraźnych zmian sentymentu i odczytów PMI bliskich konsensusowi notowania złotego nie powinny ulegać istotnym zmianom.

Jutro na rynku

O 10.30 Biuro Statystyki Narodowej (ONS) przedstawi dane o tempie wzrostu PKB w Wielkiej Brytanii w II kwartale. Będzie to już drugi odczyt, stąd prawdopodobieństwo istotnego odbiegania od pierwszego jest stosunkowo ograniczone. Jeżeli jednak jutrzejszy odczyt odbiegałby od wstępnych danych i konsensusu (1,7% r/r, 0,3% k/k), mogłyby nastąpić istotne wahania wartości funta - szczególnie w kontekście dzisiejszych fluktuacji kursu w związku z danymi ze strefy euro.

Departament Pracy w USA opublikuje o 14.30 cotygodniowy raport z rynku pracy odnośnie zasiłków. Według raportu z minionego tygodnia, liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 232 tys. Był to zarazem najniższym poziom od przełomu lutego i marca, kiedy odnotowany został najniższy odczyt od ok. 44 lat (223 tys.). Konsensus rynkowy na ten tydzień zakłada odczyt na poziomie 238 tys.

Z kolei liczba już korzystających ze świadczeń dla bezrobotnych najprawdopodobniej wyniesie 19-ty tydzień z rzędu poniżej 2 mln - mediana oczekiwań wskazuje na odczyt podobny do minionego tygodnia (1,95 mln). W kontekście wpływu na notowania dolara dane te raczej postrzegane są jako drugorzędne. Jednakże biorąc pod uwagę ostatnią słabość amerykańskiej waluty i brak istotnych publikacji makroekonomicznych, ponownie solidne dane Departamentu Pracy mogłyby nieco wzmocnić dolara.

Jutro rozpoczyna się także konferencja ekonomiczna w Jackson Hole (USA), na której wystąpienia będą mieli członkowie banków centralnych. Prawdopodobnie najważniejsze przemówienia będą miały miejsce jednak w piątek, kiedy występować będą Janet Yellen (przewodnicząca Rezerwy Federalnej) oraz Mario Draghi (przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego).

Stąd potencjalnie największe wahania mogą nastąpić w piątek, szczególnie jeżeli Dragi zaskoczyłby szczegółami odchodzenia od programu skupu aktywów. Jednakże podawane przez agencje informacyjne nagłówki (często bez szczegółów) mogą już jutro po południu nieco zwiększyć wahania na rynku walutowym.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: