Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 23.10.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Poprawa danych ze strefy euro wzmocniła wspólną walutę oraz złotego. Znowu dobre dane z amerykańskiego rynku pracy. Kiepskie raporty popchnęły funta w dół.

Z europejską gospodarką być może jest lepiej niż się powszechnie sądzi. Dzisiejsze dane o PMI z unii monetarnej co prawda pokazały, że część krajów ma ciągle poważne problemy (szczególnie źle wygląda Francja), to jednak bardzo dobry wynik Niemiec (przemysłowy PMI z impetem powraca do poziomu charakteryzującego ożywienie) w istotny sposób redukuje prawdopodobieństwo recesji w trzecim kwartale.

Euro skorzystało z lepszych danych i przerwało spadki do dolara. Wspólna waluta w ostatnich dniach przeżywała ciężkie chwile, po tym, jak Reuters opublikował nieoficjalne informacje, że Europejski Bank Centralny rozważa kupowanie obligacji korporacyjnych. Chociaż doniesienia nie znalazły potwierdzenia, to jednak nie można wykluczyć takiego kroku, jeżeli EBC ciągle nie będzie w stanie pobudzić akcji kredytowej w unii monetarnej.

W dodatku cieniem na wspólną walutę kładzie się nadchodząca publikacja wyników przeglądu aktywów największych banków. Już w niedzielę EBC i krajowe nadzory pokażą rezultaty badania. Spekulacje mówią, że kredytodawców, którzy oblali testy, może być od 11 do nawet 18. W dodatku analitycy z Mediobanca spodziewają się spadku przeciętnego wskaźnika wypłacalności o 1.05 procent, co stworzy dodatkowe potrzeby kapitałowe wielkości 85 mld euro.

Wcześniej można było sądzić, że raport EBC będzie czynnikiem łagodzącym napięcia i pozwoli przywrócić zaufanie w europejskim sektorze finansowym. Teraz jednak wydaje się, że będzie on raczej dodatkowym balastem dla wspólnej waluty. Mario Draghi wielokrotnie powtarzał, że bez zmniejszenia awersji do ryzyka ciężko będzie wskrzesić napływ kredytu do realnej gospodarki.

W rezultacie, jeżeli raport, zamiast uspokajać, będzie tworzył dodatkową niepewność, to grudniowe TLTRO po słabym wrześniowym może również rozczarować. To z kolei otworzy kolejny rozdział spekulacji o dodatkowych działaniach, jakie powinien podjąć EBC, aby zaradzić takiej sytuacji. Wzrośnie zatem szansa na skup obligacji korporacyjnych, co będzie działało na niekorzyść euro.

Solidne dane z rynku pracy

Amerykański rynek pracy ciągle wygląda dobrze. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była nieznacznie wyższa od prognoz – wyniosła bowiem 283 tys. wobec oczekiwanego 281 tys. Natomiast istotnie zmalała liczba osób pobierających zasiłki do 2.351 mln z 2.389 mln oraz przy prognozie 2.380 mln. Po publikacji raportu dolar umocnił się do euro.

Wczoraj amerykańska waluta dostała wsparcie ze strony raportu o inflacji, która okazała się nieznacznie wyższa niż prognozowano (wyniosła 1.7 procent wobec 1.6 procent oczekiwanego). Rosnąca inflacja w połączeniu z silnym rynkiem pracy to dodatkowe argumenty dla jastrzębiej części Rezerwy Federalnej, aby podnieść stopy procentowe szybciej niż później.

Po publikacji raportu ze Stanów Zjednoczonych dolar zyskał wobec euro. Skala umocnienia była jednak niewielka i dzisiejsza sesja przebiega na korzyść euro, które jest napędzane przez zaskakująco dobre dane z gospodarki strefy euro.

Funt spada po danych

Funt notuje trzecią spadkową sesję z rzędu po tym jak dane o sprzedaży detalicznej zwiększyły obawy dotyczące kondycji gospodarki. Sprzedaż we wrześniu spadła o 0.3 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca po wzroście o 0.3 procent ostatnim razem. To wynik słabszy niż mediana prognoz, która mówiła o zerowej dynamice. W ujęciu rok do roku sprzedaż urosła o 3.1 procent wobec prognozy 3.4 procent.

To kolejne dane z ostatnich dni, które pokazują ochłodzenie ożywienia w Wielkiej Brytanii. Wcześniejsze raporty dotyczące inflacji oraz przemysłu również rozminęły się z oczekiwaniami. W tej sytuacji podwyżki stóp procentowych oddalają się, co negatywnie działa na funta. Para GBP/USD po trzech dniach spadków dzisiaj gościła przez chwilę poniżej 1.60.

Złoty pozostanie pod presją

Dzisiejsze dane z polskiej gospodarki wywołały mieszane odczucia. Z jednej strony słabo wypadł raport o sprzedaży detalicznej – wzrost o 1.6 procent rok do roku przy prognozie 2.4 procent. Jednak z drugiej strony dane z rynku pracy były bardzo dobre – stopa bezrobocia zmalała o do 11.5 procent z 11.7 procent przed miesiącem – mocniej niż oczekiwane 11.6 procent.

W dodatku Narodowy Bank Polski przedstawił protokół z październikowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Publikacja pokazała rozdźwięk wewnątrz RPP dotyczący oceny obecnej kondycji gospodarki i jej perspektyw, lecz mimo to (jak wiemy) doszło do obniżenia ceny pieniądza. Ponadto część RPP uważa za zasadne dokonanie obniżek jak najszybciej, aby maksymalnie zmniejszyć opóźnienia w mechanizmie transmisji polityki pieniężnej.

Niemniej dzisiejsze raporty nie zmieniły istotnie spojrzenia na kondycję polskiej gospodarki, niezależnie od dosyć dobrych doniesień z rynku pracy. To oznacza, że scenariusz obniżenia ceny pieniądza o dodatkowe 25 puntów bazowych pozostaje aktualny. Z perspektywy złotego nadchodzące złagodzenie polityki pieniężnej czyni krajową walutę bardziej podatną na wzrost awersji do ryzyka. To oznacza, że złoty pozostanie pod presją spadkową w najbliższej perspektywie.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: