Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 23.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Zamówienia dóbr trwałych pozytywnie zaskakują i wzmacniają dolara. Polska waluta ponownie słabsza za sprawą globalnego umocnienia się amerykańskiej waluty i wzrostu rentowności obligacji rządu USA.

Dolar na nowych szczytach

Amerykańskie Biuro Spisu Powszechnego opublikowało dzisiaj raport na temat zamówień na dobra trwałe w przemyśle za wrzesień. Zamówienia na dobra trwałe wzrosły o 4.8% m/m, znacznie przewyższając oczekiwania na poziomie 1.5% m/m - wzrost ten okazał się też najwyższym od marca 2015 r. Odczyt bazowy (wyłączając wykazujący się dużą zmiennością transport), wzrastając o 1% m/m, również przekroczył oczekiwania inwestorów, które były na poziomie 0.2% m/m.

Największy wzrost zanotowano wśród zamówień na sprzęt transportowy (12% m/m) oraz dóbr kapitałowych (również wzrost o 12% m/m). Te drugie jednak, wyłączając zamówienia na samoloty, wzrosły jedynie o 0.4% m/m, a w ujęciu rocznym zanotowały spadek o 4%. Ponadto Departament Pracy USA opublikował dane dotyczące liczby złożonych wniosków zasiłków dla bezrobotnych, które wyniosły 251 tys. w ubiegłym tygodniu. Okazały one się bliskie oczekiwaniom rynku na poziomie 250 tys. Przypomnijmy, że poprzedni odczyt (235 tys.) był najniższy od ponad 40 lat.

Wspomniane dane, które pojawiły się o 14.30, spowodowały gwałtowny wzrost wartości dolara. Indeks dolara wyznaczył nowe 13-letnie maksima, osiągając 101.9. Euro w relacji do dolara pogłębiło spadki i para EUR/USD znalazła się w okolicach poziomu z początku grudnia 2015 r. Amerykańska waluta wzmocniła się znacznie również do japońskiego jena - USD/JPY było na najwyższym poziomie od kwietnia br. Spore ruchy obserwowaliśmy również na rynku obligacji amerykańskich - 2-letnie obligacje wzrosły do poziomu 1.135%, a 30-letnie ponownie nieco powyżej 3%.

Złoty poddaje się globalnemu sentymentowi

Mimo że polska waluta jest obecnie względnie słaba, mogliśmy w pierwszej części dnia mówić o względnie spokojnych notowaniach. Sytuacja diametralnie zmieniła się za sprawą gwałtownego wzrostu wartości zarówno dolara, jak i obligacji amerykańskich. Spadki na złotym można było przypisać globalnemu sentymentowi, ale polska waluta oddała również większość zysków wypracowanych dzisiaj wobec węgierskiego forinta.

Mogłoby to sugerować, że nie tylko globalny sentyment był winowajcą dzisiejszych gorszych notowań złotego, ale także jego wewnętrzna słabość. Dolar ponownie zbliżył się do 14-letnich maksimów - płaciliśmy za niego ponownie ok. 4.20 zł. W górnym przedziale wahań z ostatnich dni znajdowała się też cena funta, który drożał do poziomu 5.20 zł. Cena franka szwajcarskiego zbliżyła się do maksimów dnia wczorajszego - kosztował dzisiaj ok. 4.13 zł. Relatywnie dobrze złoty radził sobie w relacji do euro - o 16.00 kosztował 4.43 zł, co było tylko niecałe dwa grosze więcej niż przed rozpoczęciem wspomnianych gwałtownych ruchach na dolarze i obligacjach.

Jutro na rynku

24 listopada w Stanach Zjednoczonych obchodzone jest Święto Dziękczynienia i giełda amerykańska tego dnia nie funkcjonuje. W związku z tym możemy się spodziewać nieco mniejszej zmienności jutro na rynkach. Czeka je jutro za to kilka ważnych informacji dotyczących największej gospodarki Europy, czyli Niemiec. O 8.00 Destatis opublikuje drugi odczyt tempa wzrostu PKB w III kwartale. Po 3.1-procentowym wzroście w II kwartale r/r (oraz 0.4% k/k) pierwsza publikacja dotycząca wzrostu PKB w III kwartale na poziomie 1.5% r/r (0.2% k/k) nieco zawiodła inwestorów.

Okazał się on gorszy nie tylko od poprzedniego kwartału, ale także od oczekiwań rynkowych na poziomie +1.8%. Szczególnie, że ostatnie dane makro wskazują na dobrą kondycję niemieckiej gospodarki oraz panujący w niej optymistyczny sentyment. Nieco lepszy drugi odczyt mógłby być tego potwierdzeniem. Lepsze dane dotyczące tempa wzrostu w największej gospodarce strefy euro mogłyby nieco wzmocnić wspólną walutę, która ostatnio jest w słabszej kondycji przede wszystkim ze względu na globalny sentyment. Byłaby to też dobra informacja dla Polski i złotego, gdyż Niemcy są jednym z jej głównych partnerów wymiany handlowej. Mediana oczekiwań rynkowych zakłada nieco wyższe tempo wzrostu na poziomie 1.7% r/r, oraz niezmieniony jej poziom w ujęciu kwartalnym (0.2%).

O 10.00 instytut Ifo przedstawi dane odnośnie wskaźnika indeksu wskazującego na klimat biznesowy w gospodarce niemieckiej w listopadzie. Składa się on ze subindeksów dotyczących obecnej sytuacji oraz przyszłych oczekiwań. Wskaźnik ten (oraz jego składowe) znajdują się w trendzie wzrostowym zarówno od początku roku, jak i szerzej od października 2012 r., kiedy to wynosił 100. W październiku br. było to 110.5 - najwyżej od marca 2014 r. Do najwyższych wartości z 2014 r. (111.3) brakuje niewiele. Konsensus rynkowy zakłada utrzymanie się tego wskaźnika na analogicznych poziomach sprzed miesiąca, choć ostatnie dwa miesiące okazywał się on lepszy od oczekiwań rynkowych.

Indeks zaufania konsumentów do gospodarki na grudzień GfK opublikuje jutro o 13.00. Choć ostatnie dwa miesiące okazywał się on minimalnie gorszy od oczekiwań (październik 10.0, listopad 9.7), to nadal jest on na bardzo wysokim poziomie - przy 15-letnich maksimach. Najwyższy poziom tego indeksu w tym roku odnotowano w oczekiwaniach na wrzesień (10.2), co było wyrównaniem najwyższego poziomu od 15 lat z połowy 2015 r. Oczekiwania rynkowe zakładają pozostanie tego wskaźnika na analogicznym poziomie w stosunku do ostatniego odczytu. Pozostanie indeksów Ifo oraz GfK na obecnych wysokich poziomach (czy nawet niewielki ich wzrost) byłyby pozytywną informacją dla niemieckiej gospodarki, jak i euro, gdyż poparłby argument, iż zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci mają relatywnie duże zaufanie do gospodarki swojego kraju oraz do jej kondycji w najbliższej przyszłości.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: