Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 24.08.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Rośnie napięcie na rynkach finansowych. Euro najwyżej od połowy stycznia. Wyprzedaż walut rynków wschodzących w niewielkim stopniu dotyczy złotego.

Poniedziałek przyniósł eskalację nerwowości na rynkach finansowych. Zasadniczym źródłem niepewności są Chiny. Po dokonaniu dewaluacji juana przez Ludowy Bank Chin wzrosła niepewność co do rzeczywistej kondycji drugiej co do wielkości gospodarki świata po Stanach Zjednoczonych. Coraz silniejsze jest przekonanie, że ostatnie działania podjęte przez Pekin świadczą o poważnym problemach, które do tej pory pozostawały niezauważone.

Najświeższe dane dotyczące Państwa Środka wyglądają bardzo niepokojąco. W lipcu eksport spadł o 8.3 procent w relacji rok do roku. W podobnym wymiarze skurczył się import, co świadczy o istotnym ograniczeniu aktywności gospodarczej. Również indeks PMI, wskaźnik obrazujący aktywność przemysłu, zanotował najniższy poziom od 77 miesięcy, pokazując nawarstwienie niekorzystnych tendencji.

Rozczarowaniem był również fakt, że Ludowy Bank Chin nie zdecydował się na żadne działania ukierunkowane na uspokojenie inwestorów. Pod koniec zeszłego tygodnia spekulowano o możliwości obniżenia stóp procentowych przez bank centralny. Decyzja w tej sprawie nie została jednak jak na razie podjęta, mimo że chińskie władze monetarne mają wiele przestrzeni do cięcia kosztu kredytu.

Ostre spadki

Dzisiejsza sesja na światowych giełdach przyniosła pokaźne spadki. Przecena na europejskich giełdach była najsilniejsza od 2008 roku. W dodatku zgodnie z danymi Bloomberg trzynaście z osiemnastu rynków weszło w fazę korekty. Także sesja na amerykańskiej giełdzie rozpoczęła się od silnej wyprzedaży. Indeks S&P 500 zanotował blisko pięcioprocentową przecenę na początku sesji. W podobnym wymiarze traciły indeksy Dow Jones i Nasdaq.

Wyprzedaż na giełdach trwa, mimo że obecna sytuacja prawdopodobnie przekreśliła szansę na podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną na wrześniowym posiedzeniu. Prawdopodobieństwo oszacowane na podstawie sytuacji na rynku kontraktów terminowych zmalało do około 30 procent.

Bardzo słabo wypada dolar. Amerykańska waluta osłabiła się w relacji do euro do najniższego poziomu od połowy stycznia. Kurs EUR/USD momentami był powyżej 1.17 dolara.

Wyprzedaż surowców

Hamowanie Chin, czyli największego konsumenta surowców na świecie, uderza w notowania towarów. Cena ropy naftowej na nowojorskiej giełdzie spadając poniżej 38 dolarów i osiągnęła poziom najniższy od lutego 2009 roku. Podobnie notowania miedzi spadły dzisiaj najniżej od połowy 2009.

Wyprzedaż surowców wywiera presję na waluty krajów surowcowych. Rosyjski rubel przeżywa bardzo ciężkie chwile. Kurs USD/RUB, mimo ewidentnej słabości dolara, przekroczył dziś granicę 71 dolarów. Zamknięcie notowań na takim poziomie będzie oznaczało nowy rekord słabości rosyjskiej waluty. Wyprzedaż dotyka takie waluty, jak południowoafrykański rand, turecka lira czy meksykańskie peso. Tracą też waluty krajów mocno związanych z Chinami, takich jak Australia, Nowa Zelandia czy gospodarki azjatyckie.

Złoty jest dzisiaj dość spokojny. Polska waluta osłabiła się wyraźnie jedynie w relacji do euro. Kurs krajowej waluty był natomiast stabilny w relacji do franka. Z kolei złoty zdołał umocnić się nie tylko do dolara, lecz także do brytyjskiego funta.

Takie zachowanie złotego wynika z faktu, że polska gospodarka jest w zdecydowanie lepszym położeniu niż inne gospodarki wschodzące. Polska ma niewielką pozycję eksportową na Chiny (tylko 1.1 procent), a tanie surowce oznaczają oszczędności na imporcie towarów. Pod koniec sesji polska waluta zaczęła nawet odrabiać straty do euro. Niewiele dobrego można powiedzieć o zachowaniu warszawskiej giełdy, gdzie indeks WIG20 spadał momentami ponad 7 procent.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: