Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 24.08.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Sprzedaż detaliczna w sierpniu w Wielkiej Brytanii znacznie poniżej oczekiwań. Notowania funta, euro i dolara stosunkowo stabilne - traci natomiast jen. Złoty zyskuje po południu.

Funt bez większych zmian

Według ankiety CBI przeprowadzonej wśród 117 brytyjskich firm, wolumen sprzedaży detalicznej w sierpniu spadł w największym stopniu od roku. Spośród ankietowanych detalistów, 44% z nich zanotowało zmniejszenie sprzedaży w stosunku do analogicznego miesiąca ub.r., podczas gdy 34% wzrost. Dało to bilans -10%, choć oczekiwano +20%, podobnie jak w lipcu (+22).

W parze ze spadkiem sprzedaży szła również najsilniejsza od 8 lat redukcja zatrudnienia w sektorze detalicznym - firmy również oczekują podobnej skali redukcji w przyszłym miesiącu. Dla kontrastu, 44% hurtowników zanotowało wzrost sprzedaży rok-do-roku, a 31% spadek. Bilans +14% był jednak poniżej oczekiwań na poziomie +23%, choć oczekiwania firm wskazują na szybszy wzrost sprzedaży w kolejnym miesiącu.

Wyniki tej ankiety potwierdzają tylko nieco trudniejszą obecnie sytuację brytyjskim gospodarstw domowych. Wysoki poziom inflacji zmniejsza realne płace wywierając presję na ich budżety. Jeszcze przed publikacją ankiety CBI poznaliśmy oficjalne dane o tempie wzrostu PKB - choć okazały się one zgodne z oczekiwaniami, to kontrybucja wydatków gospodarstw domowych do tempa wzrostu gospodarczego wyniosła zaledwie 0,1 pkt proc. (do 0,3% wzrostu PKB).

Wpływ dzisiejszych danych był jednak ograniczony na notowania funta. Prawdopodobnie dlatego, że obecnie w większej mierze uwaga rynków skierowana jest w stronę rozpoczynającej się konferencji ekonomicznej w Jackson Hole (USA). Dzisiejsze publikacje nie były także totalnym zaskoczeniem - potwierdziły, że wysoki poziom inflacji zmniejszający realny dochody Brytyjczyków może negatywnie wpływać na konsumpcję prywatną.

Notowania głównych par walutowych nie podlegały znacznym zmianom, choć zauważalnie tracił jen. Japońska waluta traciła na wartości wraz z poprawą sentymentu na rynku - awersja do ryzyka była nieco mniejsza, co również przełożyło się na wzrost głównych indeksów giełd europejskich o ok. 0,5%.

Główna para walutowa, tj. EUR/USD, nadal oscylowała w okolicy 1,18. Funt z kolei odrobił nieco strat zarówno do euro jak i dolara, choć w ciągu ostatnich trzech tygodni stracił ponad 2% w stosunku do obu walut.

Złoty nieco silniejszy po południu

W porannym komentarzu pisaliśmy o tym, że polska waluta jest nadal stosunkowo słaba, szczególnie w relacji do węgierskiego forinta. Sytuacja ta odwróciła się po południu. Po wyznaczeniu nowych 7-miesięcznych minimów, PLN/HUF wzrósł blisko 1% do najwyższego od tygodnia poziomu. Zauważalna reakcja była również w relacji do euro - kurs EUR/PLN spadł nieco poniżej 4,27, a USD/PLN poniżej 3,62, blisko najniższego kursu od 8 sierpnia.

Za część tego wzrostu wartości odpowiadać może depesza jednej z agencji informacyjnych, w której mowa o tym, że niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej rozważaliby podwyższenie stóp procentowych, w przypadku zwiększenia się presji inflacyjnej. Potencjał wzrostu wartości złotego z tego tytułu może być ograniczony. Z jednej strony musielibyśmy zaobserwować wzrost inflacji (a ostatnio nastąpiło jej wyhamowanie), a z drugiej zaostrzenie stanowiska RPP.

Jutro na rynku

Po środowych lepszych od oczekiwań odczytach wskaźników PMI dla Niemiec w sierpniu, w piątek na rynek napłynie kolejna porcja danych z największej gospodarki Europy. O 8.00 Destatis przedstawi dane o tempie wzrostu gospodarczego w II kwartale - to będzie już drugi odczyt, stąd prawdopodobieństwo odbiegania od wstępnego jest stosunkowo ograniczone. Konsensus rynkowy również zbieżny jest z pierwszym odczytem i wynosi 0,6% k/k oraz 0,8% r/r.

Dwie godziny później Ifo opublikuje dane wskaźnika nastroju wśród niemieckich przedsiębiorstw w sierpniu. Przed miesiącem wspiął on się na historyczne rekordy (od momentu prowadzenia statystyk tego wskaźnika). Obecnie spodziewane jest jego lekkie osłabienie ze 116 pkt do 115,5 pkt.

Pamiętajmy, że we wtorek Instytut ZEW przedstawił dane wskaźnika ekonomicznego dla Niemiec w sierpniu (na podstawie ankiety wśród ekspertów rynku finansowego). Pokazały znaczny spadek oczekiwań co do przyszłej sytuacji gospodarczej kraju, choć jednocześnie wskazały na poprawę oceny bieżącej sytuacji Niemiec (która znajduje się na bardzo wysokim poziomie).

Przyczynić się do tego mogły skandale w przemyśle motoryzacyjnym, nieco słabszy eksport oraz nadchodzące wybory. Istnieje więc spora szansa, że te czynniki również mogą się przyczynić do spadku tej składowej także we wskaźniku Ifo i w efekcie nieco większego od konsensusu zmniejszenia się poziomu głównego indeksu. Wpływ danych o PKB oraz Ifo najprawdopodobniej będzie jednak ograniczony. Uwaga inwestorów powinna być przede wszystkim skupiona na przemówieniach członków banków centralnych w Jackson Hole (USA).

O 14.30 z kolei Biuro Spisu Powszechnego przedstawi dane zamówień na dobra trwałe w lipcu w USA. W czerwcu zwiększyły się one o 6,5% w stosunku do poprzedniego miesiąca, podczas gdy oczekiwano 3%. Wyłączając zamówienia transportowe, wzrost wyniósł tylko 0,2% miesiąc-do-miesiąca. Patrząc na dane w ujęciu historycznym, po istotnych wzrostach następowały często znaczne spadki miesiąc później. Oczekiwania rynkowe obecnie wskazują na spadek zamówień o 6% m/m oraz na wzrost wskaźnika bazowego (z wył. transportu) o 0,4% m/m.

Choć dane o zamówieniach mogą zwiększyć wahania dolara (często odbiegają znacznie od konsensusu), to ich ostateczny wpływ na notowania dolara może być ograniczony. Uczestnicy rynku prawdopodobnie będą skupiali się na wystąpieniu przewodniczącej Rezerwy Federalnej (o 16.00 CET) oraz przewodniczącego Europejskiego Banku Centralnego (o 21.00 CET).

Część uczestników rynku może oczekiwać, że Mario Draghi (EBC) wspomni o odchodzeniu od programu skupu aktywów i być może przedstawi szczegóły dotyczące tego procesu. Szanse na to jednak wydają się ograniczone. W zapisie rozmów z ostatniego posiedzenia Rady Prezesów EBC wspomniano dwa razy o możliwości przestrzelenia kursu wymiany euro. Stąd prawdopodobnie wypowiedź Draghiego będzie raczej zachowawcza odnośnie polityki monetarnej, by zredukować ryzyko dalszej aprecjacji euro.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: