Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 24.09.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Euro osiąga nowe minima po amerykańskich danych. Zadyszka niemieckiej gospodarki może rozmiękczyć Bundesbank. Prezes Draghi zapewnia, że EBC zrobi dla realizacji celu inflacyjnego. Złoty drożeje do wspólnej waluty i słabnie do dolara.

Kolejne dane pokazały słabość niemieckiej gospodarki. Po spadku indeksu oczekiwań inwestorów ZEW teraz rozczarował wskaźnik nastrojów biznesu. Indeks Ifo obniżył się do 104.7 punktów z 106.3 punktów przed miesiącem. To najgorszy wynik od kwietnia 2013 roku. W dodatku wczoraj indeks PMI dla przemysłu powędrował w dół mocniej od prognoz. Wcześniej informowano, że w drugim kwartale 2014 roku PKB skurczył się o 0.2 procent w relacji do poprzednich trzech miesięcy po wzroście o 0.7 procent w okresie od stycznia do marca.

Zadyszka najważniejszej gospodarki strefy euro może być pomocna dla Europejskiego Banku Centralnego, ponieważ daje nadzieję na rozmiękczenie Bundesbanku – największego krytyka polityki prowadzonej przez prezesa Mario Draghiego.

Od czerwca EBC dokonał rewolucyjnych zmian w polityce pieniężnej. Frankfurcka instytucja ścięła stopę refinansową do rekordowo niskiego poziomu oraz zastosowała negatywną stopę depozytową. Ponadto we wrześniu EBC przeprowadził przetarg TLTRO, a od października rozpocznie skup papierów zabezpieczonych aktywami.

Te działania od początku były negatywnie oceniane przez Bundesbank, który ostatecznie nie poparł wrześniowej decyzji dotyczącej skupu aktywów. Jednak w obliczu coraz gorszej kondycji gospodarki prezes Jens Weidmann może być skłonny do złagodzenia swojego nastawienia. To może z kolei oznaczać utorowanie drogi do zastosowania quantitative easing w pełnym wymiarze, czyli objęcia zakupami także rządowych obligacji.

Presję na wspólną walutę zwiększył ponadto sam prezes Draghi, który w wywiadzie dla radia Europe 1 powiedział, że polityka pieniężna pozostanie luźna tak długo, jak będzie to potrzebne, aby zapewnić realizację celu inflacyjnego na poziomie 2 procent. Szef EBC pytany o możliwość rozpadu unii monetarnej odpowiedział, że od euro nie ma odwrotu.

Sprzedaż nowych domów w Stanach Zjednoczonych przekroczyła nawet najbardziej optymistyczne prognozy. W sierpniu sprzedaż podskoczyła do 504 tys. z 427 tys. miesiąc wcześniej. To zdecydowanie lepiej od oczekiwań – mediana prognoz agencji Bloomberg wynosiła 430 tys., a górne ograniczenie zakresu prognoz wynosiło 465 tys. Tak silna postawa rynku nieruchomości zwiększa presję na Fed, aby konsekwentnie podążał w kierunku stopniowego zacieśniania polityki pieniężnej.

Euro źle przyjęło dzisiejsze dane z Niemiec, które zwiększają szansę na zastosowanie pełnego QE. Z kolei dolarowi pomógł skok sprzedaży nowych domów. W rezultacie kurs pary EUR/USD spadł do najniższego poziomu w tym roku poniżej 1.2780. Ostatnim razem euro było równie słabe w lipcu 2013 roku.

Złoty rośnie do euro

Postawa złotego jest determinowana przez apetyt na ryzykowne aktywa, który nabiera na sile dzięki wygaszaniu ukraińskiego kryzysu oraz przychylnej reakcji na amerykańskie bombardowania w Syrii.

Dzisiaj rzecznik prasowy NATO poinformował, że sojusz zaobserwował wyprowadzenie znacznej części rosyjskich żołnierzy z ukraińskiego terytorium, chociaż wycofywani wojskowi stacjonują blisko granicy, a znaczna ich liczba wciąż pozostaje w Donbasie. W ogólnym rozrachunku informacje napływające ze Wschodu świadczą o realizowaniu porozumienia z Mińska, co daje nadzieję na ostateczne zakończenie kryzysu. Z kolei rozpoczęcie nalotów w Syrii przez Stany Zjednoczone zostało dobrze przyjęte przez światową społeczność. W rezultacie ten czynnik ryzyka jak na razie nie waży negatywnie na nastrojach, co wcześniej nie było jasne.

Kiepska postawa wspólnej waluty została wykorzystana przez złotego. Polska waluta straciła jednak w relacji do dolara. Taka tendencja będzie prawdopodobnie utrzymana przynajmniej do październikowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, które przyniesie kluczowe rozstrzygnięcia z perspektywy polskiej waluty (szerzej o planach RPP pisaliśmy w porannym komentarzu).


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: