Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 25.04.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Dobre nastroje na rynkach kontynuowane: najwięcej zyskują waluty krajów wschodzących Europy Środkowo Wschodniej, a tracą “bezpieczne przystanie”. Złoty wzmocnił się o ponad 2% do dolara i franka w dwa dni.

Dolar bliski poziomom sprzed wyborów

W dniu dzisiejszym nie było zaplanowanych istotnych publikacji makroekonomicznych mogących wpłynąć na wycenę walut. Notowania zatem podążały wraz za globalnym sentymentem, spowodowanym z jednej strony przez preferencyjny dla rynków wynik pierwszej tury wyborów we Francji oraz zapowiadaną na jutro przez Donalda Trumpa, prezydenta USA, informacją nt. zmiany w systemie podatkowym.

Na rynkach przeważały pozytywne nastroje. Wczorajsze wzrosty głównych indeksów giełd europejskich zostały nawet nieco powiększone, a kontrakty na główne indeksy USA wyraźnie wzrastały jeszcze przed otwarciem sesji giełdowej. Zwiększony apetyt na ryzyko podkreślały ponadto notowane spadki cen złota czy japońskiego jena, postrzegane jako “bezpiecznie przystanie” oraz równoczesna aprecjacja regionalnych walut krajów wschodzących.

W tym kontekście wartość amerykańskiej waluty wyrażana przez indeks dolara (DXY) pozostawała na zbliżonym poziomie do wczorajszego zamknięcia, tj. 99 pkt. Trzeba jednak pamiętać, iż to poziom zbliżony do tego notowanego jeszcze przed ogłoszeniem wyniku wyborów w USA. Jeżeli jednak chodzi o poszczególne pary walutowe, dolar zachowywał się różnie.

Tracił ok. 0,3% do euro - para EUR/USD znajdowała się jeszcze przed rozpoczęciem sesji na nowojorskiej giełdzie tuż pod poziomem 1,09. Z kolei odwrotnie zachowywały się notowania USD/JPY - jen tracił nawet 0,75% do dolara a kurs wzrastał do ok. 110,6, jeszcze przed godziną 15, najwyższego poziomu od dwóch tygodni. Notowania dolara mogą być poddawane większym wahaniom w dniu jutrzejszym, kiedy prawdopodobnie poznamy więcej szczegółów odnośnie planu zmiany podatków w USA.

Polska walutą jedną z najsilniejszych

Choć waluty krajów wschodzących w regionie wyróżniały się pozytywnie na rynku, na szczególną uwage zasługiwał złoty. W porównaniu do dolara zyskał w ciągu dwóch dni już 2,5 % - kurs USD/PLN spadł do najniższego poziomu od czasu wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA na początku listopada. Niewiele mniej, bo 2,2%, polska waluta zyskiwała również do franka szwajcarskiego - notowania CHF/PLN spadły tym samym do najniższego poziomu od 12 października ubiełego roku.

Tak spektakularnego spadku wartości w relacji do złotego nie zanotowało euro - kurs EUR/PLN co prawda spadł poniżej 4,23, ale był to nadal poziom w granicy dolnego przedziału wahań z ostatnich dwóch tygodni. Po ostatnich wzrostach spowodwanych ogłoszeniem wcześniejszych wyborów w Wielkiej Brytanii, funt również tracił na wartości - w sumie ok. 12 groszy w ciągu ostatnich dwóch dni, spadając do najniższego poziomu od dwóch tygodni.

Dobra passa na złotym jednak może zostać przerwana już jutro, kiedy Biały Dom ogłosi wspomniane zmiany w systemie podatkowym. Wpływ jednak powinien być w największym stopniu ograniczony do pary USD/PLN, choć osłabienie może być również widoczne w relacji do pozostałych walut (jak frank, funt czy euro).

Jutro na rynku

O 14.00 Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje dane o stopie bezrobocia w marcu w polskiej gospodarce. W pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku wzrosła ona do 8,6% w styczniu i 8,5% w lutym w porównaniu do 8,2% w grudniu 2016 r. Powyższy wzrost stopy bezrobocia to jednak efekt sezonowy spowodowany stosunkowo większą ilością wygasających umów i co za tym idzie – rejestracji bezrobotnych. Najprawdopodobniej więc odsetek bezrobotnych wróci w marcu do poziomu zbliżonego do tego z grudnia. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje obecnie właśnie na 8,2%. Biorąc pod uwagę, iż obniżka stopy bezrobocia jest spodziewana i znajduje się ona przy historycznych minimach, jej wpływ na notowania złotego odczytu wydaje się być ograniczony.

Administracja ds. Informacji Energetycznych (EIA) w USA przedstawi o 16.30 cotygodniowy raport o rynku paliw. Inwestorzy będą zwracać szczególną uwagę na zawarte w nim dane o zmianie zapasów ropy oraz paliw a także o tym jak zmieniła się produkcja ropy w ostatnim zakończonym tygodniu. Choć zapasy ropy w USA przez ostatnie dwa tygodnie spadały, są one nadal przy historycznych szczytach. Produkcja ropy natomiast rośnie z tygodnia na tydzień, napędzana przez produkcję z łupków, co w połączeniu z nadal wysokim poziomem zapasów wywiera negatywną presję na ceny ropy.

Konsensus rynkowy wskazuje na dalszy spadek zapasów o 1,3 mln baryłek (-1 mln przed tygodniem). Wydaje się jednak, iż większym zagrożeniem jest rosnąca aktywność amerykańskich producentów. Gdyby okazało się, iż rośnie ona kolejny tydzień z rzędu (wzrosła już o ponad pół miliona baryłek dziennie od końca listopada – porozumienia OPEC o ograniczeniu wydobycia), mogłoby to spowodować dalszy spadek cen ropy. Mogłoby to z kolei negatywnie wpłynąć na notowania walut państw, które w dużej mierze polegają na eksporcie ropy, tj. kanadyjskiego dolara, norweskiej korony, brazylijskiego reala czy kolumbijskiego peso. Teoretycznie również na rosyjskiego rubla, lecz ten w ostatnim okresie wykazuje silny trend wzrostu wartości i ostatnie spadki cen ropy (czy te z marca) nie wydają się wywierać istotnego efektu.

Prawdopodobnie w dniu jutrzejszym prezydent USA Donald Trump zaprezentuje plan reformy podatkowej. Doniesienia dopływające z agencji informacyjnych (m.in. Bloomberg) wskazują na to, iż podatek od przedsiębiorstw ma wynosić 15%, co byłoby zbieżne ze wcześniejszymi zapowiedziami Trumpa. Przedstawienia zmian w systemie podatkowym rynek oczekuje począwszy od objęcia przez Trumpa władzy pod koniec stycznia, jako że była to jedna z istotniejszych obietnic wyborczych, która też przyczyniła się do powyborczych wzrostów wartości dolara, rentowności obligacji skarbowych USA czy indeksów giełdowych do historycznych rekorodów. Biorąc pod uwagę ostatnie osłabienie dolara, związane w znacznej mierze m.in. z wynikiem I tury wyborów we Francji, przedstawienie wreszcie przez nową administrację USA szczegółów planu reformy podatkowej może wyraźnie wzmocnić dolara.


Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: