Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 25.09.2014

, autor:

Piotr Lonczak

Euro ubija dno po słowach prezesa EBC, które zwiększają nadzieję na QE w unii monetarnej. Kredyt w strefie euro ciągle gaśnie. Złoty przeceniony w relacji do wszystkich najważniejszych par.

Czwartkowa sesja wypadła zdecydowanie na korzyść dolara. Amerykańska waluta wzrosła w relacji do euro do najwyższego poziomu od listopada 2012 roku.

Przed południem wspólnej walucie zaszkodziły słowa prezesa Mario Draghiego, które zostały zinterpretowane jako sugestia o możliwości użycia pełnego QE w strefie euro, czyli skupu aktywów obejmującego obligacje rządowe. Kwestionowana jest w dodatku możliwość powiększenia bilansu EBC o bilion euro (taki cel postawił Draghi) bez zastosowania QE (szerzej o tej kwestii w porannym komentarzu).

Kredyt gaśnie mimo wysiłków EBC. Dane o kredycie w strefie euro pokazały, że rekordowo niskie stopy procentowe nie znalazły przełożenia na pobudzenie akcji kredytowej. W sierpniu kredyt dla sektora prywatnego skurczył się o 1.5 procent w relacji do poprzedniego roku po spadku o 1.6 procent miesiąc wcześniej. Dane były zgodne z oczekiwaniami. Z kolei podaż pieniądza M3 urosła o 2 procent – nieznacznie lepiej od prognozowanej dynamiki 1.9 procent.

Z kolei amerykańskie dane wypadły na korzyść dolara. Liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 293 tys. To rezultat lepszy od prognoz analityków – mediana prognoz według agencji Bloomberg wynosiła 300 tys. Natomiast przed tygodniem liczba wniosków wynosiła 281 tys. (po korekcie z 280 tys.).

To oznacza, że pozytywne tendencje na amerykańskim ryku pracy są kontynuowane. Jest to zatem kolejny argument dla jastrzębiej części Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, aby naciskać na normalizowanie polityki pieniężnej poprzez podwyżki stóp procentowych w 2015 roku. We wrześniu prognoza Fed dla stopy procentowej została podniesiona do 1.375 procent z 1.125 procent. Wczoraj sygnałem siły amerykańskiej gospodarki były dane o sprzedaży nowych domów, która była najwyższa od sześciu lat.

Z kolei zamówienia na dobra trwałego użytku wypadły nieznacznie poniżej oczekiwań. Raport pokazał spadek zamówień o 18.2 procent w relacji do poprzedniego miesiąca po wzroście o 22.5 procent (po korekcie z 22.6 procent) ostatnim razem. Prognozy zakładały spadek zamówień o 17.1 procent. Silna zmienność raportu wynika z czynników jednorazowych – przed miesiącem złożono wyjątkowo duże zamówienia w sektorze lotniczym. Dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku z wyłączeniem środków transportu były także nieznacznie słabsze, niż oczekiwano. Wzrost wyniósł 0.7 procent wobec spadku o 0.5 procent miesiąc wcześniej (po rewizji z minus 0.8 procent) i prognozy 0.8 procent.

Złoty pod presją

Minister finansów Mateusz Szczurek w wywiadzie dla telewizji TVN BIŚ powiedział, że inflacja w ostatnich dwóch miesiącach roku odzyska pozytywną dynamikę. Niemniej tempo wzrostu cen pozostanie niskie oraz nie przekroczy 1 procent w pierwszym kwartale 2015 roku.

Nawiązując do obniżenia prognozy wzrostu PKB zawartej w budżecie (do 3.4 procent w 3.8 procent), minister finansów ocenił, że polskiej gospodarce w większym stopniu szkodzi słabość europejskich gospodarek niż ukraiński kryzys i jego konsekwencje. W środę rząd przyjął projekt ustawy budżetowej, który zakłada wzrost PKB w tempie 3.4 procent i inflację na poziomie 1.2 procent.

Stopniowe wygaszanie ukraińskiego kryzysu nie zdołała poprawić znacząco apetytu na ryzykowne aktywa z naszego regionu. Dzisiaj prezydent Ukrainy Perto Poroszenko powiedział, że najgorsze w wojnie na wschodzie Ukrainy jest już przeszłością. To ważny sygnał, że sytuacja zmierza do normalizacji. Z kolei premier Arsenij Jaceniuk podczas wczorajszego wystąpienia na forum ONZ wezwał kraje zachodnie do utrzymania sankcji do czasu odzyskania przez Kijów kontroli nad całym utraconym terytorium.

Ostatnio coraz częściej ocena sytuacji z perspektywy ukraińskiego premiera i prezydenta jest odmienna. To może sygnalizować, że po zakończeniu działań wojennych Kijów pogrąży się w sporach politycznych, co może dalej destabilizować kraj. Nie powinno to jednak szkodzić rynkowemu sentymentowi, o ile Rosja nie zaangażuję się ponownie w sprawy swojego sąsiada.

Złoty stracił dzisiaj do wszystkich najważniejszych par. Polska waluta nie zdołała nawet wykorzystać słabości euro. Złoty po południu znalazł się pod wpływem niekorzystnego sentymentu rynkowego, który najlepiej oddają spadki na amerykańskiej giełdzie (ponad 1 procent w przypadku S&P500).


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: