Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 25.11.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Tempo wzrostu PKB Wielkiej Brytanii zgodne z oczekiwaniami i poprzednim odczytem. Nieco słabszy globalnie dolar pomaga polskiej walucie.

Nakłady na środki trwałe rosną, ale nieco wolniej

Tempo wzrostu brytyjskiej gospodarki w III kwartale (od lipca do września) wyniosło 2,3% r/r oraz 0,5% m/m, według dzisiejszego raportu Biura Statystyki Narodowej. Wśród komponentów wchodzących w skład PKB tylko sektor usług wzrósł w ujęciu kwartalnym. Trzy spośród czterech komponentów produkcji zanotowało spadki, przyczyniając się do ogólnego spadku produkcji w III kwartale o 0,5% k/k (zrewidowane w dół o 0,1 pkt. proc.). O 4,3% k/k wzrosło jedynie sektor górniczy i wydobywczy, który zawiera w sobie wydobycie ropy i gazu.

Największy z komponentów produkcji, czyli przetwórstwo - zanotowało spadek o 0,9% k/k. Jeżeli jednak porównamy dane o produkcji z III kwartałem ubiegłego roku, okaże się, że nastąpił wzrost produkcji o 1% r/r (choć zrewidowany w dół o 0,2 pkt. proc.), a przetwórstwo wzrosło o 0,5% r/r. Spadki zanotowano też w budownictwie, choć zrewidowano je w górę o 0,3 pkt. proc. do -1,1% k/k (w porównaniu z zeszłym rokiem stanowiło to wzrost o 0,1%). Wspomniany wcześniej sektor usług wzrósł o 0,8%, nieco więcej niż w poprzednim kwartale (0,6%). Był to także 15. kwartał z rzędu kwartalnych wzrostów w tym sektorze.

W ostatnim kwartale nastąpił też wzrost nakładów na środki trwałe, które zwiększyły się o 1,1% k/k, nieco mniej niż 1,6% w II kwartale. Mające największy wkład w nakładach inwestycje przedsiębiorstw wzrosły o 0,9% k/k, lecz zanotowały spadek o 1,6% r/r. Był to zarazem najwyższy spadek w ujęciu rocznym (o 0,7 mln funtów), który po części skompensował roczne wzrosty nakładów sektora publicznego (wzrost o 0,8 mln funtów) oraz nakładów na mieszkalnictwo prywatne (wzrost o 0,7 mln funtów). Nakłady w sektorze publicznym wzrosły zarówno w ujęciu kwartalnym jak i rocznym, odpowiednio o 4% (491 mln funtów) i 7% (842 mln funtów).

Globalnie słabszy dolar dobry dla złotego

Polska waluta skorzystała z globalnego osłabienia dolara i wzmacniała się do dolara, funta oraz minimalnie do franka i euro. Wzrost wspomnianych kursów był jednak spowodowany przez korzystniejszy dla złotego sentyment spowodowany nieco słabszym dolarem - notowania pary EUR/USD wzrosły do ok. 1,06, natomiast USD/JPY spadły poniżej 113. Indeks dolara poruszał się w okolicy 101,5. Jednakże sam złoty pozostaje raczej słaby - obserwujemy to w relacji polskiej waluty do węgierskiego forinta. Para PLN/HUF spadła z powrotem poniżej granicy 70 i zbliżała się do poziomu wczorajszych minimów.

Amerykańską walutę osłabiły też dzisiejsze dane Biura Analiz Ekonomicznych, z których wynika, że deficyt handlowy USA w październiku powiększył się o 5,5 mld dol. do 62 mld dol. To największy jego poziom od maja br. W porównaniu do września, import wzrósł o 2,1 mld dol. podczas gdy eksport zmalał o 3,4 mld dol. Do wzrostu deficytu przyczynił się w największej mierze wzrost importu dóbr konsumpcyjnych o 1,7 mld dol. oraz spadek ich eksportu o 1 mld. dol. Znaczne spadki eksportu zanotowano również pośród napojów i żywności oraz produktów zaopatrzenia przemysłu, odpowiednio o 1,5 mld dol. oraz 1,4 mld dol.

W przyszłym tygodniu na rynku

We wtorek Biuro Analiz Ekonomicznych opublikuje we wtorek o 14.30 drugi odczyt tempa wzrostu PKB w gospodarce USA. Pierwszy miesiąc temu pozytywnie zaskoczył rynek - wzrost o 2,9% k/k był o 0,4 pkt. proc. wyższy od oczekiwań inwestorów. Konsensus rynkowy zakłada drugi odczyt na poziomie 3% k/k. O ile pierwsze dane dotyczące tego wskaźnika pojawiły się jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA i zwiększały prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp procentowych, obecnie inwestorzy są niemal w 100% pewni o podwyżce na najbliższym posiedzeniu FOMC (wg kontraktów na stopy Fed).

Niemniej jednak, począwszy od wyboru nowego prezydenta w USA, ruchy na dolarze wpływają w bardzo istotnym stopniu na globalny sentyment. Choć w przypadku drugiego odczytu nie powinniśmy spodziewać się znacznych różnic w porównaniu do pierwszego, odbieganie tempa wzrostu od konsensusu może wywołać zwiększone wahania nie tylko amerykańskiej waluty ale również walut innych krajów na świecie, w tym złotego.

W środę o 11.00 Eurostat przedstawi dane inflacji CPI w strefie euro w listopadzie. Inflacja w tym regionie od połowy 2016 r. stopniowo rośnie - od -0,1% r/r w maju do +0,5% w październiku. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na kontynuowanie tego trendu także w listopadzie i wzrost na poziom 0,6% r/r. Odczyt tej wartości byłby najwyższym od marca 2014 r. Do wzrostu inflacji w ostatnich miesiącach przyczynić się mogły rosnące ceny ropy. Utrzymanie trendu wzrostowego inflacji mogłoby wesprzeć wspólną walutę, która jest słabsza głównie przez wzmocnienie dolara po wyborach w USA.

Tego samego dnia o 14.30 Biuro Analiz Ekonomicznych zaprezentuje dane nt. inflacji PCE. Jest ona o tyle ważna, gdyż Rezerwa Federalna używa jej w swoich projekcjach jako główny punkt odniesienia jeżeli chodzi o poziom cen w gospodarce amerykańskiej. Wskaźnik ten stopniowo wzrasta od nieco ponad roku. Biorąc pod uwagę, że grudniowa podwyżka stóp procentowych jest praktycznie przesądzona, rynki będą wyceniać prawdopodobieństwo wzrostu stóp na przyszłych posiedzeniach, stąd można spodziewać się relatywnie sporych wahań walut po publikacji danych inflacji PCE w październiku.

Na koniec tygodnia, w piątek, na rynek napłyną kolejne istotne dane mogące w znaczny sposób wpłynąć na wycenę m.in. walut. Biuro Statystyki Pracy o 14.30 zaprezentuje dane za listopad dotyczące amerykańskiego rynku pracy. Poznamy poziom stopy bezrobocia, który spada od października 2009 r. (wynosił wtedy 10,2%). Od początku 2016 r. oscyluje on wokół poziomu 5% - w październiku stopa bezrobocia wyniosła 4,9%.

Choć zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (nonfarm payrolls) nieco zawiodła w ostatnim miesiącu (161 tys. wobec oczekiwań 175 tys.), począwszy od czerwca br. regularnie notowane są miesięczne wzrosty przekraczające 150 tys. Dane te w ujęciu historycznym cechują się stosunkowo sporą zmiennością, mogą mieć istotny wpływ na notowania dolara (a obecnie w większym stopniu pośrednio też innych walut). Konsensus rynkowy co do listopadowego odczytu jest na podobnym poziomie jak miesiąc temu i wynosi 174 tys.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: