Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 26.02.2016

, autor:

Piotr Lonczak

Słabe dane o inflacji zwiększają presję na Europejski Bank Centralny. Niemieckie władze opowiadają się przeciwko dodatkowej stymulacji. Dolar wzmocniony po raporcie dotyczącym PKB.

Najnowsze dane dotyczące inflacji nasilają presję na Europejski Bank Centralny, aby zwiększył stymulację monetarną. Rano pokazano dane z Francji, gdzie tempo wzrostu cen wyniosło w lutym minus 0.2 proc., wobec prognozy 0 proc. Miesiąc wcześniej wskaźnik wyniósł 0.2 proc. Także dane z Niemiec rozminęły się z oczekiwaniami. Inflacja wyniosła 0 proc. wobec prognozy plus 0.1 proc. oraz 0.5 proc. miesiąc wcześniej.

Niemcy coraz mocniej akcentują stanowisko przeciwko zwiększaniu stymulacji monetarnej. Ostatnie komentarze prezesa Bundesbanku, Jensa Weidmanna, skupiały uwagę na długoterminowych zagrożeniach wynikających ze zbyt luźnej polityki banku centralnego. Szef niemieckiego banku centralnego uważa ponadto, że gospodarka strefy euro będzie przyspieszać. Dzisiaj zbliżone spojrzenie zaprezentował Wolfgang Schaeuble.

Niemiecki minister finansów, przed spotkaniem krajów grupy G20, negatywnie ocenił propozycję skoordynowanej stymulacji gospodarczej. Wcześniej o konieczności podobnych rozwiązań mówił Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Schaeuble uważa ponadto, że potencjał polityki pieniężnej został wyczerpany. W ocenie przedstawiciela niemieckiego rządu rozwiązaniem dla obecnych problemów gospodarczych są reformy strukturalne.

Najbliższe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego zaplanowano w dniach 9-10 marca. Prezes Mario Draghi zapowiedział w styczniu, że kolejne spotkanie władz monetarnych może przynieść dostosowanie polityki pieniężnej. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku surowców oraz pogorszenie danych z gospodarki, taka deklaracja oznacza zwiększenie stymulacji monetarnej. Obecnie szansa na powrót inflacji do celu w średnim terminie jest raczej niewielka.

Mimo zastrzeżeń ze strony niemieckich władz prawdopodobieństwo, że EBC zwiększy stymulację, jest stosunkowo wysokie. Przemawia za tym osłabienie światowej gospodarki, sytuacja na rynkach surowców oraz zmienność na rynkach finansowych. Wśród możliwych rozwiązań jest obniżenie stopy depozytowej lub zwiększenie skupu aktywów. Ten czynnik oddziałuje niekorzystnie na notowania euro.

Dolar rośnie po PKB

Zrewidowane dane dotyczące wzrostu PKB w Stanach Zjednoczonych były lepsze od oczekiwań. W ostatnim kwartale 2015 roku gospodarka rozwijała się w tempie 1 proc. (ujęcie annualizowane), wobec wcześniejszego szacunku na poziomie 0.7 proc. Wynik jest słabszy niż w trzecim kwartale, kiedy gospodarka rosła w tempie 2 proc.

Lepszy rezultat to efekt korzystnej rewizji danych o zapasach. Z kolei konsumpcja miała mniejszy wkład, niż wcześniej oczekiwano. Niemniej zgodnie z oczekiwaniami, PKB przyspieszy w kolejnych kwartałach, zwłaszcza ze względu na wzrost konsumpcji napędzany przez silny rynek pracy oraz niskie ceny paliw.

Dzisiejsze dane zwiększają prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Stąd działają na korzyść dolara przed marcowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. W rezultacie kurs EUR/USD spadł zaraz po publikacji raportu.

Złoty trochę słabszy

Sentyment wobec ryzykownych aktywów został poprawiony, dzięki zmianie retoryki Ludowego Banku Chin na bardziej gołębią. Chociaż brakuje precyzyjnych informacji dotyczących działań planowanych przez chińskie władze monetarne, to zaakcentowanie gotowości do wprowadzenia nowych rozwiązań było wystarczające dla inwestorów. Możliwymi rozwiązaniami jest obniżenie stóp procentowych oraz modyfikacja stopy rezerwy obowiązkowej. Pekin rozważa ponadto zwiększenie stymulacji fiskalnej.

Poprawa sentymentu podczas piątkowej sesji była stosunkowo ograniczona. Po udanym początku notowań, w drugiej części dnia giełdowe indeksy oddały część wcześniejszych zysków. Podobnie było w przypadku walut zaliczanych do koszyka rynków wschodzących.

W rezultacie podczas dzisiejszej sesji złoty oddał część zysków osiągniętych w czwartek. Polska waluta prezentowała się dzisiaj wyraźnie słabiej niż węgierski forint. W ostatnich dniach zależność była raczej odwrotna i to złoty notował lepsze rezultaty. Niemniej, w dłuższej perspektywie prawdopodobne poluzowanie polityki pieniężnej przez Węgierski Bank Centralny, będzie czynnikiem oddziałującym na korzyść złotego.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: