Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 26.08.2016

, autor:

Marcin Lipka

Seria wypowiedzi członków FOMC przed wystąpieniem Janet Yellen w niewielkim stopniu zmienia sytuację na rynku walutowym. Złoty nieco zyskuje do głównych walut, ale od wczoraj jego przecena do forinta to cały czas około 0.7-0.8%.

Po południu napłynęła rewizja odczytu PKB z USA za drugi kwartał. W ujęciu zanualizowanym kwartał do kwartału, amerykańska gospodarka rozwijała się w tempie 1.1%, czyli o 0.1 pkt proc. mniej niż szacowano wcześniej. W ujęciu rok do roku dane nie uległy zmianie i wyniosły 1.2%. Ogólnie więc rewizja danych powinna być odebrana neutralnie.

Przechodząc do wypowiedzi poszczególnych członków FOMC, od południa aż trzech z nich zabrało głos. Co ciekawe ponownie był to Robert Kaplan, który już trzy razy wypowiadał się przez ostatnie godziny. Oprócz niego, w wywiadzie dla telewizji Bloomberg, brał udział także James Bullard, a z CNBC rozmawiała Loretta Mester.

Ostatnie analizy Bullarda o konieczności tylko jednej podwyżki stóp procentowych do 2018 roku nieco ograniczają jego pogląd na temat polityki pieniężnej. Również, jeżeli chodzi o wypowiedzi szefa Fed z St. Louis, to realnie mają one dość małe znaczenie, gdyż już nie raz zwracał uwagę, że praktycznie nie ma znaczenia, kiedy ta niewielka podwyżka może nastąpić.

Tuż po wywiadzie z Bullardem CNBC przeprowadziło rozmowę z Lorettą Mester. Przedstawicielka Rezerwy Federalnej z Cleveland jest odbierana nieco jastrzębio, choć nie tak jak Esther George, która głosowała w lipcu za zacieśnieniem polityki pieniężnej.

Mester, według doniesień agencji informacyjnych (brak zapisu video z wywiadu), twierdziła, że „chcemy spojrzeć na średnioterminowe prognozy” oraz zwracała uwagę, że „czas nie jest najważniejszy, ścieżka stóp procentowych to najważniejsza sprawa”. Ogólnie potwierdza to, że dyskusja wewnątrz Rezerwy Federalnej na temat docelowego poziomu stóp procentowych, będzie dominować przez najbliższe godziny.

Złoty ma trudności z odrabianiem strat

Neutralny sentyment globalny pomaga walutom naszego regionu. Dziś forint wzmocnił się do euro około 0.25%. Podobny ruch jest obserwowany na EUR/PLN. To jednak również pokazuje, że złoty praktycznie nie odrabia strat z wczorajszej sesji i jest około 0.7-0.8% poniżej wczorajszych poziomów. W obecnych warunkach globalnych, bez wczorajszego osłabienia, EUR/PLN prawdopodobnie byłby już poniżej granicy 4.30.

Czwartkowy gwałtowny ruch osłabiający złotego, może jeszcze wpływać negatywnie na PLN przez kilka dni. Nie można jednak również wykluczyć, że inwestorzy pozostaną nerwowi aż do zaplanowanej na 9 września decyzji Moody’s o ratingu Polski.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: