Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 28.12.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Gorsze od oczekiwań dane o zasiłkach dla bezrobotnych oraz deficycie w obrocie towarowym mogą dodatkowo osłabiać amerykańską walutę. Złoty zyskuje zarówno wobec głównych walut, jak i wobec regionalnego forinta.

Dalsza presja na dolarze

Notowania EUR/USD wzrosły dzisiaj do poziomu 1,195, najwyższego poziomu od miesiąca i tuż przy górnej granicy notowań z ostatnich trzech miesięcy. Choć w okresie między Świętami a Nowym Rokiem liczba publikacja makroekonomicznych i ich istotność jest ograniczona, to dzisiejsze dane z USA mogą wpływać na dalsze osłabienie tej waluty w kolejnych godzinach.

Cotygodniowe dane Departamentu Pracy po raz kolejny zawiodły oczekiwania rynkowe: liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 245 tys., 5 tys powyżej konsensusu, a liczba już korzystających ze świadczeń dla bezrobotnych wzrosła do 1,943 mln, podczas gdy oczekiwano o 43 tys. mniej.

Oczekiwań rynkowych nie spełniły także dane o bilansie obrotu towarami - wyrównany sezonowo deficyt w listopadzie wyniósł 69,68 mln dol. i był drugi co do wielkości w ostatnich 9 latach, wobec oczekiwań o 2,1 mld dol. niższych. Eksport w listopadzie wzrósł o blisko 4 mld w stosunku do poprzedniego miesiąca oraz 12,5 mld w stosunku do listopada 2016 r. Wzrost deficytu spowodowany był jednak przez wzrost importu: zwiększył się on o 5,5 mld dol. w skali miesiąca oraz 16,5 mld dol. w skali roku.

Po obu publikacjach o godz. 14:30 dolar zaczął tracić nieco na wartości - notowania EUR/USD powróciły w okolice maksimów dnia (ok. 1,195), a indeks dolara (DXY) osunął się z powrotem do najniższego poziomu od trzech miesięcy (92,3 pkt). Choć o godz.15:45 poznamy jeszcze wartość wskaźnika PMI sektora przemysłowego w rejonie Chicago, będzie on miał prawdopodobnie już ograniczony wpływ, a wspomniane powyżej dane będą wywierać negatywną presję na dolarze.

Złoty wyraźnie silniejszy

Kontynuacja słabości dolara pod koniec roku, w kontekście wysokiego tempa wzrostu gospodarczego w Polsce i regionie, to dobra wiadomość dla polskiej waluty. Umacniał się cały koszyk złotego, nie tylko jego relacja do dolara. EUR/PLN testowało granicę 4,18, co było najniższym poziomem od pół roku. Złoty był także nieco silniejszy w relacji do węgierskiego forinta - para PLN/HUF zyskiwała 0,3% ok. godziny 15:00, co może świadczyć o nieco większym popycie na polską walutę.

Z kolei notowania USD/PLN spadały o 0,7% ok. godziny 15:00 i testowały granicę 3,50. Ostatni raz kurs dolara w relacji do złotego był tak nisko 3 lata temu. Wydaje się także, że po publikacji gorszych od oczekiwań danych z USA, szanse na wyraźne wzmocnienie dolara są ograniczone. Jeżeli nie będziemy obserwować większych zmian na nowojorskich parkietach w godzinach popołudniowych (zarówno w kontekście rynku akcji, jak i obligacji), złoty powinien stabilizować się w okolicy bieżących poziomów lub nawet nieco jeszcze zyskać.

Jutro na rynku

O godz. 14:00 Destatis przedstawi wstępne dane inflacji konsumenckiej (CPI) w Niemczech w grudniu. Konsensus rynkowy zakłada obecnie jej poziom w wysokości 1,5% w ujęciu rocznym oraz 0,4% w miesięcznym. Inflacja najprawdopodobniej spadła z listopadowego poziomu 1,8%, co może być rezultatem wysokiej bazy w grudniu ubiegłego roku (1,7%).

Z drugiej strony, wskaźnik CPI przekraczający 1,5% mógłby podwyższyć prawdopodobieństwo wyższej inflacji także w strefie euro. W efekcie mogłoby to przełożyć się na poprawę kondycji euro i przez to wzrost presji na dolara (przez wzrost notowań pary EUR/USD).

Pięć godzin później Baker Hughes opublikuje cotygodniowe dane o liczbie aktywnych wiertni ropy naftowej w USA. Ich wzrost zatrzymał się w sierpniu, kiedy ich liczba wzrosła do 768, i była najwyższa od kwietnia 2015 r. Ostatnie pięć tygodni to odczyty w wąskim przedziale 747 - 751 (poprzednie dwa: 747).

Dane te są opóźnione w stosunku do zmiany cen ropy na rynku - ostatnie wzrosty i rekordowa produkcja ropy w USA wskazują jednak, że liczba aktywnych wiertni może ulegać zwiększaniu. Biorąc pod uwagę ostatnie gwałtowne wzrosty cen i ich najwyższy poziom od 2015 r., a także nerwowe zachowanie cen na nowe informacje, pod koniec roku możemy obserwować jeszcze gwałtowne ich zmiany.

Gdyby liczba aktywnych wiertni wzrosła wyraźnie powyżej tego poziomu i zbliżyła się do tego z sierpnia, moglibyśmy mieć do czynienia z przeceną ropy. Kluczowe dla zachowania cen okażą się prawdopodobnie dzisiejsze cotygodniowe dane EIA o rynku paliw w USA. W przypadku dalszej wzrostu produkcji ropy i gorszym od konsensusu danych o zapasach, ceny ropy pod koniec roku mogą cofać część wypracowanych zysków. Może to wpływać nie tylko na wywieranie presji na waluty krajów uzależnionych od eksportu tego surowca, ale także pogorszyć sentyment na rynku, zwiększając awersję do ryzyka.

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: