Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 29.06.2017

, autor:

Bartosz Grejner

Euro wspierane przez wyższą od oczekiwań inflację w Niemczech, choć na rynek napłynęły też pozytywne dane dla dolara o tempie wzrostu gospodarczego w I kwartale w USA. Polska waluta traci w związku z pogorszeniem sentymentu na rynkach akcji i większej szansie na zacieśnianie monetarne wiodących banków.

Euro nadal zyskuje

Euro, funt oraz dolar kanadyjski kolejny dzień były zdecydowanie silniejsze, wspierane przez komentarze prezesów banków centralnych. Aprecjacja tych walut powiększała tylko skalę przeceny waluty USA - w relacji do euro, dolar był najtańszy od maja ubiegłego roku - kurs EUR/USD osiągał nawet 1,144, kiedy zaledwie trzy dni temu znajdował się on poniżej poziomu 1,12. Z kolei GBP/USD znajdowało się w okolicy granicy 1,30. Spowodowało to, że indeks dolara spadł do ok. 95,4 pkt - najniższego poziomu od października.

Nieco wsparcia amerykańskiej walucie dostarczyła rewizja danych tempa wzrostu gospodarczego w I kwartale. Annualizowane tempo wzrostu PKB wyniosło 1,4% k/k, o 0,2 pkt proc. powyżej poprzedniego odczytu oraz 0,7 pkt proc. powyżej wstępnych danych. Początkowa reakcja dolara nie była duża - EUR/USD nadal utrzymywało się w okolicy 1,14.

Niemiecki urząd statystyczny (Destatis) podał również dzisiaj wstępne dane o inflacji w gospodarce Niemiec w czerwcu. Inflacja konsumencka (CPI) wzrosła do 1,6% r/r, podczas gdy oczekiwano odczytu o 0,2 pkt proc. niższego. Dane te wspierają euro oraz uprawdopodobniają scenariusz, że jutrzejszy wstępny odczyt inflacji całej strefy euro nie zawiedzie oczekiwań (1,2% r/r), a może nawet nieco je przekroczy, co mogłoby umożliwić utrzymanie wspólnej walucie ostatnich zysków.

Słabszy złoty

Kombinacja szansy zacieśniania monetarnego głównie przez Europejski Bank Centralny oraz Bank of England wraz z gorszym sentymentem na rynku akcji, to negatywne warunki dla złotego. Złoty tracił w relacji do większości głównych walut - para EUR/PLN ponownie wzrosła do poziomu 4,25. Złoty nawet nieco tracił w relacji do dolara, za którego trzeba było ok. 15 zapłacić na rynku międzybankowym 3,73 zł, czyli 2 gr więcej niż jeszcze o poranku.

Polska waluta jest szczególnie wrażliwa na zmiany sentymentu, jeżeli więc przekonanie rynku o bardziej jastrzębim podejściu wiodących banków centralnych (w odróżnieniu od polskiego) nie zmieni się, złoty może pozostawać pod presją. Polską walutę dodatkowo osłabić mogą jeszcze potencjalne spadki wartości indeksów na giełdzie w USA.

Jutro na rynku

Piątek będzie prawdopodobnie najważniejszym dniem tygodnia pod kątem publikacji makroekonomicznych. Choć kursy walut w ostatnich dniach silnie reagowały przede wszystkim na wypowiedzi prezesów banków centralnych podczas forum w Portugalii, jutrzejsze dane mogą dodatkowo zwiększyć wahania.

O 10.30 Biuro Statystyki Narodowej (ONS) opublikuje dane o tempie wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii w I kwartale. To już kolejny odczyt, ale odbieganie od konsensusu wynoszącego 2% r/r mogłoby spowodować istotne wahania funta, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie gwałtowne wzrosty jego wartości. O tej samej godzinie ONS przedstawi również dane o wyniki na rachunku bieżącym również w I kwartale. Wyraźny wzrost deficytu mógłby nieco osłabić brytyjską walutę - mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na jego zwyżkę z 12 mld funtów do 16 mld funtów.

W kontekście nagłego wzrostu wartości euro w ostatnich dniach, szczególnie istotna dla wspólnej waluty może okazać się publikacja danych o inflacji konsumenckiej (CPI) w strefie euro w czerwcu (Eurostat, 11.00). W maju zmniejszyła się ona do 1,4% r/r (wskaźnik bazowy do 0,9% r/r), podczas gdy jeszcze w kwietniu wyniosła 1,9% r/r (bazowa 1,2% r/r). Obecnie konsensus rynkowy zakłada dalszy jej spadek do 1,2% r/r (natomiast wzrost bazowej do 1,0% r/r). W okolicy publikacji możemy spodziewać się istotnych wahań euro - natomiast gdyby inflacja okazała się niższa od oczekiwań, euro mogłoby wyraźnie tracić.

O 14.30 Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA) opublikuje dane o inflacji PCE w maju. Wskaźnik ten jest brany pod uwagę przez Rezerwę Federalną (Fed) przy tworzeniu projekcji inflacji. Publikacja ta może okazać się tym istotniejsza w kontekście stosunkowo jastrzębiego Fedu oraz ostatniego gwałtownego osłabienia się dolara spowodowanego wzrostem oczekiwań co do zacieśniania polityki monetarnej w strefie euro, oraz Wielkiej Brytanii. Podobnie jak w poprzednim przypadku, wahania dolara najprawdopodobniej ulegną zwiększeniu w okolicy publikacji BEA. Dolara w obecnych warunkach mógłby znacznie wesprzeć odczyt inflacji powyżej konsensusu, tj. powyżej 1,4% r/r.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: