Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 29.09.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Dobre dane nt. pożyczek wspierają gospodarkę Wielkiej Brytanii. Wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w USA utrzymują się blisko 40-letnich minimów. Moody’s osłabia polską walutę.

Rynek indywidualnych pożyczek hipotecznych odporny na Brexit

W większości lepsze od oczekiwań rynkowych dane Banku Anglii dotyczące pożyczek potwierdzają relatywną odporność gospodarki Wielkiej Brytanii na czerwcową decyzję o opuszczeniu Unii Europejskiej. Po słabszej od oczekiwań wartości udzielonych kredytów konsumenckich w lipcu (1,18 mld funtów) nastąpił ich powrót do okolic majowych poziomów jeszcze sprzed referendum - dokładniej wynosił on w sierpniu 1,57 mld funtów.

Lepsze wartości odnotowano również w udzielonych kredytach hipotecznych w czerwcu (2,9 mld funtów) oraz w pożyczkach dla dla indywidualnych klientów netto (4,5 mld funtów), co w jednym i drugim przypadku również było powrotem do poziomów majowych. Nieco pogorszyła się natomiast liczba zatwierdzonych wniosków o kredyt hipoteczny z 60,92 tys. w lipcu do 60,06 tys. w sierpniu (choć było to zaledwie 9 tys. mniej od konsensusu rynkowego). Trend malejącej liczby zatwierdzonych wniosków da się zaobserwować od początku bieżącego roku i przekłada on się (lecz w mniejszym stopniu) na niższe wartości udzielanych kredytów, choć tutaj trend nie jest aż tak wyraźnie zarysowany.

Rewizja tempa wzrostu PKB USA w górę, zasiłki w dół

O 14.30 Biuro Analiz Ekonomicznych podało rewizję w górę tempa wzrostu PKB z 1,1% do 1,4% (konsensus zakładał tempo wzrostu 1,3%). Do wzrostu w realnym PKB w drugim kwartale przyczyniły się indywidualne wydatki konsumpcyjne, eksport i inwestycje zagraniczne. Natomiast pozytywny efekt jaki w/w czynniki wywierały został ograniczony przez zwiększone wydatki rządowe (lokalne i krajowe) oraz rosnący import.

Choć liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła o 3 tys. do 254 tys. w stosunku do poprzedniego tygodnia, to i tak był to odczyt lepszy od konsensus rynkowego (260 tys.). Przez ostatnie tygodnie obserwujemy poziomy bliskie 40-letnich minimów. W rezultacie tych pozytywnych dla rynku danych dolar umacniał się w stosunku do euro, testując nawet granicę 1,12 na parze EUR/USD. Zarówno dla inwestorów jak i członków FOMC to informacja, że gospodarka amerykańska stopniowo poprawia się i może być gotowa na podniesienia stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu FOMC.

Złoty nieco traci

Tak jak wspominaliśmy w naszym porannym komentarzu, wpływ na osłabienie złotego miały przede wszystkim komunikaty agencji ratingowej Moody’s nt. podatku handlowego oraz rewizja w dół prognozy tempa wzrostu PKB. Złoty tracił w stosunku do większości walut w drugiej części dnia, przekraczając nawet na chwilę poziomy 4,31 na EUR/PLN oraz 5,00 na GBP/PLN. Nie spodziewamy się jednak głębszej deprecjacji polskiej waluty - ta mogłaby w obecnych warunkach być spowodowana przez gorszy sentyment globalny czy zwiększenie awersji do ryzyka (i do walut krajów wschodzących).

Jutro na rynku

W nocy poznamy PMI dla przemysłu Chin we wrześniu instytutu Markit. Ostatnie dwa odczyty wynosiły odpowiednio 50,6 i 50. Przed tym, od marca 2015 mieliśmy odczyty poniżej 50. Od stanu gospodarki Chin zależy w dużej mierze stan gospodarki światowej i tempo jej wzrostu, więc odczyty PMI poniżej 50 generalnie powodują niepokój na rynkach i zwiększenie awersji do ryzyka. Konsensus zakłada marginalny wzrost na poziomie 50,1.

O 10.30 na rynek napłyną dane z Wielkiej Brytanii za drugi kwartał dotyczące inwestycji przedsiębiorstw, tempa wzrostu PKB oraz bilansu handlu zagranicznego. Dwa pierwsze odczyty rynek oczekuje, że pozostaną na niezmienionym poziomie. Natomiast w przypadku bilansu handlu zagranicznego oczekuje się jego poprawy o 2,1 mld funtów. Gorszy bilans handlowy wywierałby większą presje na inflację i deprecjację waluty, co mogłoby w efekcie doprowadzić do pogorszenia stanu gospodarki Wielkiej Brytanii.

Jutro zostaną opublikowane również ważne dane nt. inflacji w Strefie Euro oraz USA. W jednym i drugim przypadku są to wyjątkowo ważne dane z punktu widzenia prowadzonej polityki monetarnej. Europejski Bank Centralny wprowadził ujemne stopy procentowe w tym roku oraz prowadzi obecnie program stymulowania gospodarki, który ma na celu przede wszystkim zbliżenie inflacji do celu (2%). Konsensus rynkowy zakłada wzrost inflacji bazowej CPI we wrześniu na poziomie 0,4% (poprzednio +0,2%), co jest tym bardziej prawdopodobne, gdyż dzisiaj pojawiły się lepsze od oczekiwań dane o inflacji CPI z największej gospodarki Strefy Euro, tj. Niemiec (+0,1% vs. 0% w sierpniu).

Z kolei inflacja PCE w USA jest o tyle ważna, gdyż Rezerwa Federalna (Fed) bierze ją pod uwagę w swoich projekcjach. Jeszcze przed posiedzeniem Fed z 21. września pojawił się lepszy od oczekiwań odczyt inflacji CPI, więc potwierdzenie dobrych danych o inflacji PCE da inwestorom lepszy pogląd na potencjalne decyzje jakie Fed może podjąć podczas swojego grudniowego posiedzenia.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: