Nowości

Popołudniowy komentarz walutowy z 30.01.2018

, autor:

Bartosz Grejner

Inflacja w Niemczech niższa od oczekiwań, ale ceny usług dalej utrzymują stosunkowo wysokie tempo. Dolar ponownie znajduje się pod presją, na czym ponownie zyskuje złoty. Uwaga rynku skupiona na jutrzejszym komunikacie Fed.

Złoty odrabia straty

Po południu (o godz. 14:00) pojawiły się wstępne szacunki inflacji konsumenckiej (CPI) w Niemczech za styczeń. Inflacja na poziomie 1,6% w skali roku była o 0,1 pkt proc. niższa od konsensusu rynkowego na poziomie 1,7%. W skali miesiąca odnotowano spadek o 0,7%, który okazał się największym od 11 miesięcy. Dane te, choć zawiodły oczekiwania rynkowe, miały ograniczony wpływ na notowania euro.

Jednym z powodów niewielkiego wpływu na euro mógł mieć fakt, że za niższe tempo wzrostu cen dla konsumentów w styczniu odpowiadał wolniejszy wzrost cen za energię. W styczniu nastąpił ich wzrost o 0,9% (w skali roku), podczas gdy w grudniu było to 1,3%, a w listopadzie 3,7%. Z drugiej strony jednak, ceny usług (mające 52% wpływ na ogólny indeks) utrzymały tempo wzrostu na poziomie 1,6%, analogiczne jak w listopadzie.

Podczas godzin porannych, obserwowaliśmy jeszcze stopniowe umacnianie się dolara. Notowania głównej pary walutowej (EUR/USD) spadły w okolice 1,234, czyli wczorajszych minimów. Od godziny ok. 9:00 jednak obserwowaliśmy ponowne osłabienie dolara, które popchnęło kurs EUR/USD nieco powyżej 1,245 o godzinie 15:00.

Choć napłynęły dzisiaj stosunkowo dobre dane z polskiej gospodarki (wstępny odczyt PKB za 2017 r. o 0,1 pkt proc. lepszy od oczekiwań, przyspieszenie tempa wzrostu inwestycji w IV kw.), słabsza kondycja dolara również pomogła całemu koszykowi złotego. Notowania EUR/PLN spadły z blisko 4,15 do 4,143, USD/PLN z 3,36 do 3,33, a CHF/PLN z blisko 3,59 do nieco ponad 3,57.

Prawdopodobieństwo istotnych zmian w wycenie złotego zależy przede wszystkim od sytuacji na amerykańskim rynku akcji oraz obligacji. Jeżeli tam nie będzie wyraźnych spadków cen to uwaga rynku jednak najprawdopodobniej skupia się już na jutrzejszym komunikacie Rezerwy Federalnej, stąd zmienność na rynku może być ograniczona. O godz. 16:00 Conference Board przedstawi jeszcze styczniowy poziom wskaźnika nastroju konsumentów w USA. W zeszłym miesiącu spadł on z 16-letnich rekordów (128,6 pkt) do 122,1 pkt. Choć oczekiwany jest niewielki wzrost do 123,1 pkt, dopiero odczyt w okolicy wspomnianych wieloletnich szczytów mógłby nieco wesprzeć dolara.

Jutro na rynku

O godz. 11:00 Eurostat opublikuje wstępne szacunki styczniowego poziomu inflacji konsumenckiej (CPI) strefy euro. Konsensus rynkowy sugeruje, iż tempo wzrostu cen zmniejszy się z 1,4% do 1,3% (w skali roku), choć może być to w dużej mierze efekt ubiegłorocznej relatywnie wysokiej bazy (1,8%). Inflacja większa niż 1,3% mogłaby wzmocnić euro i spowodować dalszą presję na dolarze. Dzisiejszy, nieco gorszy od oczekiwań odczyt z największej gospodarki Europy (1,6% vs. konsensusu 1,7%) może znacznie ograniczać szanse na pozytywne zaskoczenie w dniu jutrzejszym. Z tego względu rynek może zignorować ten odczyt i skupić się przede wszystkim na wydarzeniach wieczornych.

Komitet monetarny Rezerwy Federalnej opublikuje komunikat ws. polityki monetarnej po dwudniowym posiedzeniu. Szeroki konsensus zakłada, że stopy procentowe pozostaną bez zmian. Istotny natomiast może okazać się przekaz płynący ze wspomnianego komunikatu i sugestii podwyżek stóp procentowych w dalszej części roku. Obecnie rynek wycenia nieco ponad trzy podwyżki stóp procentowych. W przypadku jednak, gdyby komunikat sugerował możliwość czterech podwyżek, dolar mógłby zyskiwać na wartości. Szanse na taki scenariusz są jednak również ograniczone. Ostatnie dane, choć nie zawodziły oczekiwań, nie wskazują jednoznacznie na to, by inflacja wkroczyła na trwałą ścieżkę wzrostową (szczególnie bazowa).

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: