Słabe dane z Francji (komentarz walutowy z 27.07.2018)

27.07.2018 12:54 | Marcin Lipka

Dolar silniejszy przed publikacją PKB ze Stanów Zjednoczonych. Wzrost gospodarczy we Francji wyraźnie zwodzi. Złoty utrzymuje większość ostatnich wzrostów, ale umocnienie się amerykańskiej waluty zaczyna popychać EUR/PLN do okolic 4,30.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 14.30: PKB z amerykańskiej gospodarki za II kw. 2018 (szacunki: 4,2 proc. k/k wyrównane sezonowo i anualizowane).

Przed PKB z USA, po PKB z Francji

Rynek szybko zapomniał o marginalnie pozytywnych dla euro doniesieniach z Waszyngtonu, gdzie prawdopodobnie udało się uniknąć ceł na import samochodów z Unii, a także o wczorajszej konferencji EBC, gdzie lekko jastrzębie sygnały niwelowane były przez gołębie sugestie. Inwestorzy starają się ocenić, co może być katalizatorem zmian w kolejnych godzinach.

Nastroje na europejskiej walucie są dość przeciętne ze względu na gorszą od oczekiwań publikację PKB z Francji. Wzrost w drugim kwartale wyniósł tylko 0,2 proc. k/k, co było o 0,1 pkt poniżej szacunków ekonomistów. To już drugi z rzędu kwartał, gdzie wzrost wynosi zaledwie 0,2 proc. k/k. Ekonomiści tłumaczą to faktem strajków (przeciwko reformom Macrona), ale wydaje się, że ten efekt nie był aż tak silny, by miało to kluczowy wpływ na cały odczyt.

Z danych wynika, że konsumpcja wyraźnie zawodzi (dla gospodarstw domowych była ujemna), a inwestycje od początku roku rosną zdecydowanie wolniej, niż miało to miejsce w drugiej połowie 2017 r. Dodatkowo ujemny wkład miał eksport netto, a pozytywny zapasy, co można odbierać jako wyjątkowo niekorzystną kombinację. Ponieważ Francja jest drugą największą gospodarką strefy euro, słabe dane znad Sekwany mogą przyczynić się również do gorszych publikacji z całego obszaru wspólnej waluty, a to także może ciążyć na EUR/USD.

Zupełnie przeciwny trend może być natomiast obserwowany w USA. Po południu zostaną opublikowane dane o PKB zza oceanu za drugi kwartał. Mediana szacunków ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg pokazuje wzrost na poziomie 4,2 proc. (sezonowo wyrównane i anualizowane). To nieco ponad 1,0 proc. k/k (bez anualizowania), czyli 5 razy szybciej niż w przypadku Francji.

Dodatkowo rynek spekuluje, że publikacja może być nawet lepsza, ze względu na ostatnie pozytywne komentarze prezydenta Donalda Trumpa związane z PKB (wczoraj twierdził one, że będą „wspaniałe”). Gdy Trump wypowiadał się niecałe dwa miesiące temu na temat oczekiwanych danych z rynku pracy, to one rzeczywiście przekroczyły rynkowe szacunki (prezydent w USA otrzymuje dane wcześniej, niż trafiają one do wiadomości publicznej).

W rezultacie więc EUR/USD w okolicach południa jest już stosunkowo blisko granicy 1,16. To także tylko około 1 proc. powyżej ponad rocznych minimów na głównej parze walutowej. Gdyby PKB w USA wystrzeliło do przedziału 4,5-5 proc. w drugim kwartale to rzeczywiście można oczekiwać dalszego umocnienia dolara. Warto jednak pamiętać, że takie wartości w dłuższym terminie są nie do utrzymania z USA. Dodatkowo wczoraj szacunki Fedu z Atlanty (model GDPNow) zostały wyraźne zrewidowane (z 4,5 do 3,8 proc.) ze względu na mniejszy wkład zapasów oraz eksportu netto. Choć dolar cały czas ma sporo argumentów do wzrostu, to jednak plotki (związane z wypowiedziami Trumpa) i ostatnia rewizja szacunków GDPNow może oznaczać, że oczekiwania zostały zbyt mocno rozbudzone i zderzenie z rzeczywistością finalnie osłabi USD.

Ograniczone osłabienie złotego

Silniejszy dolar i przeciętne dane o PKB z Francji do negatywne informacje dla złotego. Krajowa waluta nie traci jednak mocno na wartości przede wszystkim ze względu na fakt deeskalacji sporu handlowego na linii Waszyngton - Bruksela. Obecnie złoty powinien być więc nieco mniej wrażliwy na czynniki zewnętrzne, niż miało to miejsce w apogeum handlowych zagrożeń.

EUR/PLN nie powinien więc wyraźnie odchylić się od bieżącego poziomu, czyli od okolic 4,30. Dopiero szczególnie wysoki odczyt PKB (powyżej 5 proc. w USA) połączony ze wzrostem rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz dolara mógłby bardziej osłabić krajową walutę. W innym przypadku popołudnie na PLN powinno być relatywnie spokojne.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

26.07.2018 | 16:52

Co wynika z zapowiedzi EBC (popołudniowy komentarz walutowy z 26.07.2018)

Konferencja prasowa po posiedzeniu EBC nie wywołała większych zmian na euro. Polska waluta korzys...

26.07.2018 | 13:01

Cła odchodzą na boczny tor (komentarz walutowy z 26.07.2018)

Niespodziewany sukces negocjacyjny przedstawicieli UE w Waszyngtonie. Poprawa globalnego sentymen...

25.07.2018 | 15:31

Złoty w dobrej kondycji (popołudniowy komentarz walutowy z 25.07.2017)

Najistotniejszym wydarzeniem dla rynku będzie dzisiejsze spotkanie na linii USA - UE. Jeszcze prz...

25.07.2018 | 12:57

Międzynarodowy handel i niemiecka gospodarka (komentarz walutowy z 25.07.2018)

Dobry sentyment na szerokim rynku. Dwa oblicza niemieckiej gospodarki – boom w budownictwie, ale ...