Nowości

Słabszy złoty (popołudniowy komentarz walutowy z 04.04.2018)

, autor:

Bartosz Grejner

Dane ADP wskazują na kontynuację trendu silnego wzrostu zatrudnienia w USA. Polska waluta pod presją niższej od oczekiwań inflacji. Kolejne lepsze od oczekiwań dane z USA pomagające dolarowi mogą wywoływać dodatkową presję na złotym.

Zatrudnienie silnie w górę

Opublikowane dzisiaj dane o inflacji konsumenckiej w Polsce wyraźnie ciążył na złotym. Wzrost średniego poziomu cen wyniósł w marcu 1,3% w porównaniu do marca ubiegłego roku i był najniższy od grudnia 2016 r. To kolejny zawód po lutowych danych (1,4%), szczególnie, że mediana oczekiwań ekonomistów sugerowała odczyt na poziomie 1,6-1,7%. Daje to także kolejnego, mocnego argumentu Radzie Polityki Pieniężnej za utrzymaniem gołębiego nastawienia do kwestii podnoszenia stóp procentowych, których raczej wyższych przed pierwszą połową 2019 r. nie zobaczymy.

Po wczorajszym umocnieniu, złoty tracił dzisiaj do większości podstawowych walut. Cena za euro wzrosła dzisiaj do 4,21 zł, choć ok. godziny 15:00 spadła bliżej granicy 4,20. Wartość dolara wyrażonej w polskiej walucie wzrosła także do 3,43 zł, po czym spadła w okolicę 3,42 zł. Wewnętrzną słabość polskiej waluty było dzisiaj widać także w relacji do węgierskiego forinta - kurs PLN/HUF był niższy o ok. 0,3% i testował dolną granicę notowań z ostatniego tygodnia.

Problematyczne dla złotego mogą być także lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne z USA, które mogą wspierać amerykańską walutę. ADP opublikował raport zatrudnienia w marcu, z którego wynikało, że wzrosło ono o 241 tys., wobec konsensusu rynkowego na poziomie 208 tys. To już czwarty z rzędu miesiąc powyżej 240 tys. (dane za luty zrewidowano z 235 na 241 tys.).

Choć dane te nie zawsze są idealne skorelowane z oficjalnymi danymi Departamentu Pracy (piątek), może to dawać podstaw do wzrostu wartości dolara w dniu dzisiejszym. Szczególnie, jeżeli popołudniowy (godz. 16:00) odczyt wskaźnika aktywności sektora usług ISM okazałby się lepszy od szacunku ekonomistów (59 pkt.) i przekroczył lutowy poziom (59,5 pkt), gdyż sam odczyt ADP to raczej zbyt słaby impuls do wzrostu dolara. Potencjalna aprecjacja dolara w przypadku takiego scenariusza nie byłaby duża (oczy rynku raczej skupione są na piątkowym raporcie z rynku pracy), ale w kontekście słabości złotego mogłaby wywrzeć dodatkową, negatywną presję na nim.

Jutro na rynku

Biorąc pod uwagę wydarzenia bieżącego tygodnia, czwartek może być dniem “przejściowym”. Z jednej strony zaostrzenie potencjalnej wojny celnej na linii Chiny-USA będzie w dalszym ciągu ciążyło na rynku, choć na walutowym w dużo mniejszym stopniu niż na akcji. Z drugiej zaś, w piątek poznamy najważniejszą publikację makroekonomiczną tego tygodnia - marcowy raport z rynku pracy w USA, z którego najistotniejszą będą dane o wynagrodzeniach.

Stąd jutrzejsze publikacje będą miały raczej bardzo ograniczony wpływ na notowania podstawowych walut. Około godziny 10:00 poznamy dane wskaźników PMI dla strefy euro i największych gospodarek (Niemcy, Francja, Hiszpania), ale będą to już drugie marcowe odczyty stąd istotne zmiany są mało prawdopodobne.

O godz. 11:00 Eurostat przedstawi dane o inflacji producentów (PPI) oraz sprzedaży detalicznej w strefie euro. Mediana oczekiwań wskazuje na utrzymanie wskaźnika PPI w lutym na tym samym poziomie co miesiąc wcześniej (1,5% w skali roku) oraz niewielki spadek tempa wzrostu sprzedaży (z 2,3% do 2,1%, również rok-do-roku). Wydaje się, że w obecnym klimacie dopiero istotne odbieganie od tych wartości mogłoby wywołać jakąś większą reakcję na euro. Scenariusz bazowy zakłada jednak, że dane te będą stosunkowo neutralne dla waluty wspólnego regionu.

Trzy i pół godziny później Departament Pracy opublikuje cotygodniowy raport nt. liczby składanych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Jednakże o tej samej godzinie Biuro Analiz Ekonomicznych (BEA) przedstawi dane za luty bilansu obrotu towarowego USA i to te dane mogą mieć większy wpływ na rynek. W styczniu deficyt (56,6 mld dol.) był najwyższym od 9 lat i taki też spodziewany jest być w lutym. Przekroczenie tej wartości może jednak wywołać obawy o zaostrzenie retoryki Prezydenta USA w temacie ceł. Choć na rynek walutowy to może mieć ograniczony wpływ, może natomiast nieco pogorszyć sentyment na rynku akcji. Złoty w takich warunkach może być pod nieco większą presją podażową, biorąc pod uwagę dzisiejsze gorsze od oczekiwań dane o inflacji w Polsce w marcu.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: