UE-USA bez wojny? (komentarz walutowy z 04.07.2018)

04.07.2018 12:52 | Marcin Lipka

Medialne doniesienia sugerują, że może nie być otwartej wojny na linii Unia Europejska-Stany Zjednoczone w kontekście ceł. Koniec tygodnia ważny również z powodu danych makroekonomicznych. Złoty odrabia część strat. EUR/PLN spada poniżej poziomu 4,40.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Uspokojenie i czekanie

Pierwsza część europejskiej sesji przebiega we względnie neutralnych nastrojach. Chiński juan kolejny dzień zyskuje do dolara, a usługowe PMI z Państwa Środka były zauważalnie powyżej prognoz. Brak sesji w USA i ograniczona liczba innych impulsów powoduje również dość stabilne zachowanie się giełd na Starym Kontynencie oraz niewielkie zmiany na EUR/USD. Inwestorzy zastanawiają się także jak mogą wyglądać kolejne dni i tygodnie, jeżeli chodzi o handel zagraniczny.

Jeżeli chodzi o relacje USA-Chiny to coraz trudniej będzie zatrzymać pierwszą fazę ceł. Prawdopodobnie już od 6 lipca cłami zostaną objęte chińskie towary o rocznym imporcie do USA zbliżonym do wartości 34 mld dol. Na analogiczną wartość amerykańskiego eksportu do Chin będą nałożone obostrzenia przez Państwo Środka. Wydaje się, że rynek jest już pogodzony z tym faktem i również notowania, chociażby walut rynków wschodzących, wyceniają ten element protekcjonizmu. Pytanie pojawia się co dalej?

Zarówno przedstawiciele USA, jak i Chin nie wykluczają scenariusza, że cały handel zagraniczny pomiędzy mocarstwami zostanie obłożony cłami (raczej mniejszymi niż 25 proc.) To jeszcze nie jest wkalkulowane w kursy więc rynek będzie śledził przede wszystkim te doniesienia. Na razie jednak nie widać żadnych sygnałów, które mogłoby powstrzymać obie strony od eskalacji protekcjonizmu.

Nieco bardziej optymistycznie wygląda sytuacja na linii USA-UE. Dzisiejszy „Financial Times” donosi, że Bruksela próbuje wraz z Seulem oraz Tokio przedstawić Waszyngtonowi plan redukcji ceł na sektor motoryzacyjny. Jednak i ten pomysł może napotkać problemy. Cytowani przez wiodący dziennik finansowy na świecie przedstawiciele branży motoryzacyjnej z USA raczej bardziej przejmują się poza celnymi obostrzeniami niż samymi stawkami celnymi. Pojawia się również kwestia niechęci do negocjacji administracji amerykańskiej z grupą państw. Biały Dom chciałby z każdym mieć oddzielne ustalenia. Pod koniec miesiąca szef KE Jean-Claude Juncker ma spotkać się w Waszyngtonie z prezydentem Trumpem i rozmawiać o polityce handlowej.

Poza doniesieniami dotyczącymi handlu przed południem mieliśmy także finalną publikację indeksów PMI (usługi) ze strefy euro. Dane były zbliżone do tego, co widzieliśmy we wstępnych odczytach. Sektor ten wyraźnie mniej niż przemysł przejmuje się hipotetyczną wojną handlową, chociaż w przypadku rozszerzenia się konfliktu może ucierpieć np. branża transportowa, co zauważa IHS Markt w przygotowanych przez tę instytucję ankietach.

W kolejnych dniach, chociaż doniesienia o handlu zagranicznym powinny przykuć najwięcej uwagi, to jednak mamy również ważne doniesienia makroekonomiczne – jutro publikację „minutes” z ostatniego posiedzenia Fedu, które wcale nie muszą być szczególnie korzystne dla dolara, gdyż w zapiskach może być sporo dyskusji na temat zagrożeń związanych z handlem zagranicznym (akurat wpisuje się to w obecne obawy) co może powstrzymywać przed przyspieszeniem zacieśniania monetarnego Rezerwę Federalną. W piątek także napłyną dane z amerykańskiego rynku pracy, co przynajmniej na krótki czas zaburzy notowaniami walut pod koniec tygodnia.

Odrabianie strat

Uspokojenie się sytuacji na globalnym rynku i stabilizacja juana powoduje, że złoty zaczyna się umacniać. Nie są to silne ruchy, ale EUR/PLN spada do przedziału 4,38-4,39. Szybszej aprecjacji może przeszkadzać dość szeroka dyskusja w mediach zagranicznych związana z wydarzeniami dotyczącymi Sądu Najwyższego w Polsce.

W kolejnych dniach najważniejsze dla PLN będą doniesienia dotyczące handlu zagranicznego. Jak będzie przebiegać dyskusja na temat kolejnych obostrzeń w wymianie towarowej pomiędzy USA i Chinami po pierwszej turze ceł? Zobaczymy także czy dojdzie do jakiegoś ocieplenia stanowisk na linii Waszyngton-Bruksela (szczegóły w poprzednich akapitach). Jeżeli wszystkie strony usztywnią swoje stanowiska wtedy można oczekiwać przebicia ostatnich szczytów na wszystkich podstawowych parach walutowych powiązanych ze złotym.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

03.07.2018 | 15:44

Złoty odrabia część strat (popołudniowy komentarz walutowy z 03.07.2018)

Lepsze nastroje gospodarcze wspierają euro i złotego. Oczy rynku skupione są jednak w dużej mierz...

03.07.2018 | 12:44

Niepewne odreagowanie (komentarz walutowy z 03.07.2018)

Zapewnienie chińskiego banku centralnego o chęci utrzymywania stabilnego kursu juana i porozumien...

02.07.2018 | 16:22

Dolar się umacnia, złoty przeciwnie (popołudniowy komentarz walutowy z 2.07.2018)

Pogorszenie sentymentu na rynku przy umacniającym się dolarze - to negatywny scenariusz dla złote...

02.07.2018 | 13:30

Półtoraroczne minima złotego (komentarz walutowy z 2.07.2018)

Ryzyko rozszerzenia się konfliktu handlowego to główny powód słabego sentymentu globalnego. Inwes...