Warunki nie sprzyjają złotemu (popołudniowy komentarz walutowy z 5.09.2018)

05.09.2018 16:09 | Bartosz Grejner

Kontynuacja przeceny walut krajów wschodzących dotyka również złotego. Funt zyskuje po doniesieniach o możliwym porozumieniu pomiędzy Niemcami a Wielką Brytanią.

Nie będzie twardego Brexitu?

Środowa sesja w zasadzie była przedłużeniem słabego sentymentu dominującego w poprzednich dniach. Pod wyraźną presją znajdowały się również waluty krajów wschodzących (EM). Dolar z kolei był minimalnie słabszy, choć utrzymał większość zysków wypracowanych w ostatnim tygodniu. Notowania EUR/USD wzrosły nieco powyżej 1,16 po godz. 15.

Kwestia dodatkowych ceł, które USA najprawdopodobniej etapami może wprowadzać na import z Chin o wartości 200 mld dol., to droga do potencjalnej eskalacji wojny celnej z Chinami. Może ona ograniczać globalnie tempo rozwoju gospodarczego. W takim scenariuszu najprawdopodobniej wygranym będzie gospodarka USA, która straci na tym najmniej, oraz dolar, w związku z odpływem kapitału z walut EM.

Po południu pojawiły się także doniesienia medialne agencji informacyjnej Bloomberg, o tym, że rządy Niemiec i Wielkiej Brytanii zgodziły się na mniej szczegółowy plan przyszłych relacji z Unią Europejską już po Brexicie. Ma to ułatwić osiągnięcie porozumienia o opuszczeniu bloku przez Wielką Brytanię. Niższe prawdopodobieństwo “twardego” Brexitu (bez porozumienia) wyraźnie wzmocniło funta.

Notowania brytyjskiej waluty w relacji do dolara (GBP/USD) wzrosły z 1,28 do blisko 1,30. Złoty także wyraźnie tracił - cena za jednostkę funta wspięła się nawet powyżej 4,82 zł. W przypadku polskiej waluty jednak już od początku dnia obserwowaliśmy jej osłabienie. Kurs EUR/PLN przekroczył dzisiaj 4,33, osiągając najwyższy poziom od połowy sierpnia.

Warunki zewnętrzne obecnie nie sprzyjają złotemu i prawdopodobieństwo jego umocnienia wydaje się ograniczone. Rosnąca dysproporcja pomiędzy rozwojem gospodarczym w USA a w strefie euro oraz postępujące zacieśnianie monetarne w USA sprawiają, że dolar w najbliższych miesiącach będzie najprawdopodobniej się umacniał. A to także negatywny sygnał dla złotego, który najczęściej jest pod presją, gdy dolar zyskuje.

Dla polskiej waluty istotna będzie także dzisiejsza konferencja prasowa Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Rada dotychczas zachowywała bardzo łagodne podejście do polityki monetarnej. Wydaje się, że pole do zaostrzenia tego podejścia może być ograniczone przez pogorszenie się kondycji niektórych krajów wschodzących oraz znaczną przecenę ich walut, a także problemy krajów peryferyjnych wewnątrz samej strefy euro (Włochy, Grecja). Jeszcze bardziej gołębie nastawienie RPP do polityki monetarnej może z kolei przyspieszać przecenę złotego.

Jutro na rynku

O godz. 8:00 Destatis opublikuje dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle za lipiec, które mogą dawać wskazówek co do przyszłego poziomu produkcji w sektorze. Poprzednie publikacja wskazała na spadek o 4 proc. w skali miesiąca, co było największym spadkiem od blisko 1,5 roku. Konsensus rynkowy wskazuje tym razem na wzrost o 1,6 proc. miesiąc do miesiąca. Kolejny słaby odczyt mógłby zwiększyć nieco presję na euro i rynek akcji, które i tak znajdują się obecnie w słabej kondycji, pogarszając tym samym ogólny sentyment na rynku.

ADP o godz. 14:30 przedstawi raport o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolnicznym w USA w sierpniu. Oczekiwania rynkowe sugerują zwiększenie liczby etatów o 188 tys. Dane te mogą być dobrym wyznacznikiem (choć korelacja nie zawsze jest idealna) przed piątkowym raportem pracy, w którym znajdzie się analogiczna pozycja. Jeżeli odczyt jednak będzie w przedziale ok. 150 - 250 tys., jego wpływ na notowania dolara będzie raczej ograniczony.

O tej samej godzinie Departament Pracy w USA opublikuje także cotygodniowe dane o zasiłkach dla bezrobotnych. Mediana oczekiwań wskazuje na ich minimalny wzrost do 214 tys. (o 1 tys.). To jednak cały czas blisko 49-letnich minimów z połowy lipca. Odczyt w okolicy konsensusu lub poniżej byłby wspierający dla amerykańskiej waluty, choć sam w sobie jego wpływ będzie raczej ograniczony.

O godz. 16:00 poznamy kolejny zestaw danych z USA: zamówienia w sektorze przemysłowym (konsensus: -0,6 proc. m/m) oraz wskaźnik ISM sektora usług (konsensus 56,8 pkt). Biorąc pod uwagę ilość danych zza oceanu, ostateczny wpływ na dolara nie jest jednoznaczny. Ostatnie publikacje makroekonomiczne jednak wspierają argument dynamicznego rozwoju gospodarki USA, stąd też szansa na znacznie gorsze od oczekiwań dane i osłabienie dolara są ograniczone.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

05.09.2018 | 12:36

Strefa euro nie zachwyca (komentarz walutowy z 5.09.2018)

Obawy o rynki wschodzące utrzymują się i pogłębia się przecena walut EM. EUR/USD zatrzymał ruch w...

04.09.2018 | 15:36

Negatywne nastroje (popołudniowy komentarz walutowy z 4.09.2018)

Presja na waluty krajów wschodzących i widmo nowych ceł na import z Chin znacznie pogarszają sent...

04.09.2018 | 12:59

Dolar zyskuje na wartości (komentarz walutowy z 4.09.2018)

Napięcia na rynkach wschodzących rosną po wejściu RPA w pierwszą od 2009 r.u recesję. Dolar zysku...

03.09.2018 | 15:49

Brexit i dane makro ciążą na funcie (popołudniowy komentarz walutowy z 3.09.2018)

Do problemów w wypracowaniu strategii opuszczenia UE przez Wielką Brytanię doszły dzisiaj jeszcze...