Włoski rating w dół (komentarz walutowy z 22.10.2018)

22.10.2018 13:22|Marcin Lipka

Cięcie włoskiego ratingu z ograniczonym wpływem na euro. Niemiecka gospodarka mogła być w stagnacji w III kwartale. Złoty pozostaje stabilny. EUR/PLN utrzymuje się nieco poniżej granicy 4,30.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Rynek spodziewał się, że będzie gorzej

W piątek wieczorem agencja Moody’s obniżyła wiarygodność kredytową Włoch. Jest ona obecnie na poziomie Baa3, czyli o jeden szczebel powyżej granicy spekulacyjnej potocznie nazywanej śmieciową. Agencja dość jasno wypunktowała słabości Italii. Przede wszystkim zwróciła uwagę na wyraźne pogorszenie się perspektyw fiskalnych kraju. Wcześniej oczekiwała, że dług do PKB będzie spadał z drugiego najwyższego poziomu w strefie euro. Teraz ma pozostać na niezmienionym poziomie, w okolicach 130 proc. PKB przez najbliższe trzy lata.

Moody’s dodatkowo nie wierzy w optymistyczne prognozy włoskiego rządu, które dotyczą wzrostu PKB w kolejnych latach i jest bardziej sceptyczny odnośnie deficytu w najbliższych trzech latach niż administracja Contego. Agencja także punktuje nieproduktywne zmiany gospodarcze, czyli dochód gwarantowany, nowe ścieżki dojścia do wcześniejszej emerytury i rezygnację z podwyżek podatku VAT. Agencja zwraca również uwagę na ryzyka związane z wyższymi kosztami finansowania dla włoskiej gospodarki, co akurat się już zmaterializowało w ostatnich miesiącach.

Oczywiście poza kwestią obniżenia ratingu cały czas trwa spór Rzymu z Brukselą o kwestie fiskalne. W południe Komisja Europejska otrzymała odpowiedź z Włoch w sprawie wcześniejszych zastrzeżeń KE. Chociaż minister finansów Tria jest „świadomy, że plan budżetu nie jest zgodny z paktem (Stabilności i Wzrostu – przyp. aut.)”, to zostaje mała szansa, by ścieżka deficytu została wyraźnie zmieniona w porównaniu do pierwotnych planów populistycznej koalicji mimo zastrzeżeń KE.

Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych są bardzo zmienne. Jeszcze w piątek osiągnęły wartość 3,8 proc., czyli najwięcej od początku 2014 r. Dziś waha się w granicach 3,30-3,50 proc. Rynek pozytywnie odebrał fakt, że Moody’s mimo obniżki ratingu zdecydował się nadać mu perspektywę neutralną. Część ekonomistów obawiała się, że Moody’s zasugeruje możliwość cięcia wiarygodności kredytowej do śmieciowej perspektywą negatywną.

Pod koniec bieżącego tygodnia ocenę kredytową wyda także S&P Global Ratings. Rok temu agencja ta podniosła rating Włoch. Teraz, w związku z pogorszeniem się ścieżki deficytu i negatywnymi dla potencjalnego wzrostu zmianami, można spodziewać się przynajmniej nadania perspektywy negatywnej, a być może nawet cięcia ratingu. Temat Włoch szybko nie opuści rynku i nadal może negatywnie wpływać na euro.

Bundesbank o niemieckiej gospodarce

Nie tylko Włochy generują serię negatywnych informacji dla strefy euro. Dziś Bundesbank w comiesięcznym raporcie napisał, że w trzecim kwartale niemiecka gospodarka mogła w ogóle nie urosnąć. Stagnacja, według Bundesbanku, mogła być spowodowana słabą kondycją przemysłu, który w średnio w lipcu oraz w sierpniu spadł o 1,2 proc. w porównaniu do drugiego kwartału. Przyczyniła się do tego przede wszystkim bardzo słaba produkcja sektora motoryzacyjnego, która w analogicznym okresie obniżyła się o 9 proc. (przede wszystkim ze względu na obowiązkowe testy emisji spalin). Słabo także wygląda, według Bundesbanku, kondycja produkcji budowlano-montażowej, która w sierpniu spadła o 1,75 proc, w porównaniu do lipca.

Pocieszeniem może być natomiast fakt, że gospodarka niemiecka powinna powrócić na ścieżkę wzrostu, gdyż Bundesbank ocenia bieżące problemy jako przejściowe. Gdy jednak zaczną napływać dane za trzeci kwartał (nie tylko z Niemiec), gorsze wyniki mogą sprzyjać dalszej gospodarczej dywergencji strefy euro i USA, co powinno szkodzić wspólnej walucie i wspierać dolara.

Złota stabilizacja

Sytuacja krajowej waluty nie ulega większym zmianom. EUR/PLN waha się blisko granicy 4,30 i wydaje się, że ten poziom można uznać obecnie za bazowy. Część ekonomistów natomiast obawia się, że wynik wyborów samorządowych może oznaczać większą stymulację fiskalną przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu.

Na tę chwilę jednak to zagrożenie nie wydaje się kluczowe. Dużo ważniejsza jest koniunktura zewnętrzna, wzrost stałych wydatków w ostatnich latach i brak strukturalnych reform, np. rynku pracy. Słabiej również wygląda eksport Polski (towarowy), a PLN nie ma wsparcia z łagodnej polityki RPP. W najbliższych dniach natomiast złoty powinien być stabilny i EUR/PLN prawdopodobnie będzie się poruszać blisko granicy 4,30.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

19 paź 2018 16:53

Poprawa sentymentu (popołudniowy komentarz walutowy z 19.10.2018)

19 paź 2018 10:51

Złoty coraz słabszy (komentarz walutowy z 19.10.2018)

18 paź 2018 16:18

Złoty może tracić (popołudniowy komentarz walutowy z 18.10.2018)

18 paź 2018 13:00

Fed jastrzębi, ale dolar wiele nie zyskuje (komentarz walutowy z 18.10.2018)

17 paź 2018 15:57

Dolar nieco silniejszy (popołudniowy komentarz walutowy z 17.10.2018)

17 paź 2018 13:04

Inflacja w Wielkiej Brytanii spada (komentarz walutowy z 17.10.2018)

Rozpocznij chat