Złoty, dolar stabilny (popołudniowy komentarz walutowy z 05.04.2018)

05.04.2018 16:10 | Bartosz Grejner

Na rynku dominują lepsze nastroje, gdyż szanse na wojnę celną nieco się zmniejszyły. Choć z drugiej strony deficyt w handlu towarami USA w lutym nie był większy od czasów kryzysu finansowego 10 lat temu. Złoty stosunkowo stabilny. Uwaga inwestorów może być już zwrócona ku piątkowemu raportowi z rynku pracy.

Małe wahania

Podczas dzisiejszej sesji obserwowaliśmy polepszenie nastrojów na rynku, w związku z osłabieniem napięcia na linii USA - Chiny w kwestii ceł. Główne europejskie indeksy giełdowe zyskiwały ok. 2%. Cały czas jednak kwestie handlowe mają tylko ograniczony wpływ na waluty. Na chwilę obecną wydaje się, że ryzyko wojny celnej spada, a kwoty towarów, które będą objęte cłami po obu stronach raczej będą ulegać zmniejszeniu niż zwiększeniu.

Pozytywny sentyment na rynku był najczęściej pozytywny dla złotego. Koszyk złotego był dzisiaj jednak stabilny. W relacji do podstawowych walut złoty znajdował się blisko poziomów, przy których zakończył wczorajszy dzień, wahania także było relatywnie małe. Wspomniany niewielki wpływ kwestii handlowych na rynek walutowy to jeden czynnik, ale drugim, który uniemożliwiał aprecjację złotego, jest także jego wewnętrzna słabość. Wczorajsze znacznie gorsze od oczekiwań wstępne dane o inflacji (1,3% r/r wobec oczekiwań na poziomie 1,7%) dodały tylko kolejnego argumentu przeciw wzrostowi wartości polskiej waluty.

Nieco gorsze od oczekiwań dane z kolei napłynęły z USA dzisiaj o godz. 14:30. Liczba złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła w minionym tygodniu 242 tys. (oczekiwano 225 tys.), wobec 218 tys. tydzień wcześniej. Słabiej także wypadł bilans handlowy w lutym: konsensus rynkowy zakładał deficyt w wysokości 56,8 mld dolarów, podczas gdy dane Biura Analiz Ekonomicznych (BEA) wskazały na kwotę 57,6 mld dol.

To największy miesięczny poziom deficytu od 2008 r., czyli kryzysu finansowego. Jeżeli jeszcze odejmiemy eksport ropy i jej produktów, otrzymamy największy deficyt w historii. Największy ujemny bilans w dalszym ciągu jest z Chinami (34,7 mld dol.) oraz Unią Europejską (15,3 mld dol.), a dokładniej - Niemcami (6,6 mld dol.).

Powyższe dane miały jednak bardzo ograniczony wpływ na notowania dolara, a także innych walut. Większy od oczekiwań deficyt mógłby wywołać nieco zwiększone obawy o zaostrzenie retoryki w sprawie ceł ze strony prezydenta USA, choć na razie na rynku dominuje sentyment zmniejszenia napięcia pomiędzy mocarstwami. Kalendarz wydarzeń w dalszej części dnia jest natomiast praktycznie pusty, stąd jeżeli nie będziemy obserwować znacznej zmiany sentymentu na rynku w godzinach popołudniowych, notowania złotego powinny stabilizować się w okolicy bieżących poziomów.

Jutro na rynku

Departament Pracy USA opublikuje jutro o godz. 14:30 marcowy raport z rynku pracy. Uwaga rynku zwrócona będzie ku danym o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz o zmianie przeciętnego wynagrodzenia za godzinę. W lutym dane o zatrudnieniu pozytywnie zaskoczyły - wzrost nowych etatów o 313 tys. był największy od lipca 2016 r. i przekroczył oczekiwania rynkowe o ponad 100 tys.

Raport prywatnej firmy ADP ze środy wskazuje, że zatrudnienie utrzymywało w marcu silny wzrostowy trend (241 tys.), choć dane te nie zawsze są dobrze skorelowane z oficjalnymi Departamentu Pracy. Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wzrost o 193 tys.

Odczyt ADP w okolicy tego odczytu (lub wyższy) byłby pozytywny dla dolara, jednak najważniejsze z tego raportu będą dane o wynagrodzeniach, które mogą wskazywać na zwiększoną presję na inflację lub jej ograniczony poziom. Konsensus rynkowy zakłada wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 2,7% w skali roku (0,3% w porównaniu do lutego).

Przekroczenie o już 0,1 pkt proc. oczekiwań rynkowych może przyczynić się do wyraźnej aprecjacji dolara, szczególnie jeżeli towarzyszyłyby temu dobre dane o zatrudnieniu. Im wyższy wzrost tempa płac tym większe prawdopodobieństwo czterech podwyżek stóp procentowych w tym roku w USA.

Opisany scenariusz z kolei byłby negatywny dla złotego, gdzie zarówno prawdopodobieństwo jakiejkolwiek podwyżki przed końcem pierwszej połowie 2019 r. oraz presja inflacyjna znacznie spadły. Jego wystąpienie może skutkować przekroczeniem przez dolara granicy 3,46 zł, a przez euro 4,23 zł.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

05.04.2018 | 14:18

Zadyszka strefy euro (komentarz walutowy z 05.04.2018)

Finalne odczyty indeksów PMI, słabe dane o zamówieniach z Niemiec oraz gorsza od oczekiwań sprzed...

04.04.2018 | 17:06

Słabszy złoty (popołudniowy komentarz walutowy z 04.04.2018)

Dane ADP wskazują na kontynuację trendu silnego wzrostu zatrudnienia w USA. Polska waluta pod pre...

04.04.2018 | 13:32

Wojna handlowa coraz bliżej (komentarz walutowy z 04.04.2018)

Nowe obostrzenia w handlu zagranicznym na linii Stany Zjednoczone oraz Chiny powodują gwałtowne p...

03.04.2018 | 14:56

Poświąteczny spokój na walutach (popołudniowy komentarz walutowy z 03.04.2018)

Spokojny dzień na rynku walutowym, pomimo nadal słabego sentymentu globalnego. Złoty, podobnie ja...