Nowości

Złoty może być pod presją (popołudniowy komentarz walutowy z 07.05.2018)

, autor:

Bartosz Grejner

Notowania polskiej waluty stosunkowo stabilne, ale drożejący dolar może wywoływać na niej presję w dalszej części tygodnia. Jutrzejsze dane z niemieckiej gospodarki mogą osłabić euro, podobnie jak czwartkowa publikacja inflacji w USA.

EUR/USD tuż przy 1,19

Pierwszy dzień handlu nowego tygodnia przyniósł kontynuację trendu spadkowego głównej pary walutowej, tj. EUR/USD. Jej notowania spadły dzisiaj do granicy 1,19, wyznaczając najniższy poziom od końcówki grudnia ubiegłego roku. Choć trend ten wydaje się być naturalnym skutkiem rozbieżnej polityki monetarnej pomiędzy tą w USA (szybki wzrost, zacieśnianie monetarne) a tą w strefie euro (spowolnienie tego tempa, brak bliskiej perspektywy podwyżek stóp procentowych), dzisiejszy ruch w dół EUR/USD wywołany był w większym stopniu raczej negatywnymi danymi z wewnątrz strefy wspólnej waluty niż wzmocnieniem dolara. Gorsze od oczekiwań okazały się dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle oraz wskaźnik PMI sektora detalicznego dla strefy euro.

Jeżeli dzisiaj wspomniana granica nie zostanie wyraźnie przekroczona, jutrzejsze publikacje z niemieckiej gospodarki mogą do tego się przyczynić. Taki scenariusz byłby z kolei mało optymalny dla złotego, na którym możemy obserwować presję w związku z odpływem kapitału z krajów wschodzących. Ten efekt może stopniowo wywoływać drożejący dolar i wzrastające rentowności obligacji skarbowych USA, które oferować mogą coraz wyższe stopy wzrostu za utrzymujący się niski poziom ryzyka.

Notowania EUR/PLN oscylowały dzisiaj w okolicy poziomu 4,25 zł, podczas gdy spadek na EUR/USD popchął w górę parę USD/PLN do ok. 3,57 zł, górnej granicy notowań z ostatnich 6 miesięcy. Kluczowe, również dla złotego w tym tygodniu będą najprawdopodobniej publikowane w czwartek dane o inflacji (CPI) konsumenckiej w USA w kwietniu. Jeżeli wskaźnik bazowy CPI (pozbawiony wpływu zmiennych cen energii i żywności) przekroczy konsensus rynkowy wynoszący 2,2% w skali roku, amerykańska waluta może silnie zyskiwać na wartości, co odbiłoby się negatywnie na całym koszyku złotego.

Jutro na rynku

O godz. 8:00 niemiecki urząd statystyczny (Destatis) opublikuje marcowe dane handlu zagranicznego oraz produkcji przemysłowej. Po słabszych od oczekiwań danych o zamówieniach w sektorze przemysłowym, jutrzejsze odczyty mogą wywrzeć negatywny efekt na euro, jeżeli również okażą się poniżej konsensusu. Szczególnie, że euro znajduje się obecnie pod presją silniejszego dolara i ograniczonymi perspektywami szybkiego zacieśniania monetarnego w strefie euro.

Mediana oczekiwań rynkowych wskazuje na wzrost eksportu o 1,8% w skali miesiąca, a importu o 0,9%, co dałoby nadwyżkę o wartości 19,8 mld euro (sezonowo wyrównaną). Oczekiwania rynkowe z kolei wskazują na wzrost produkcji przemysłowej o 0,8% miesiąc-do-miesiąca (po spadku o 1,6% w lutym). Jeżeli i te dane, podobnie jak zamówienia w tym sektorze, zaskoczyłyby negatywnie spadkiem, wycena euro mogłaby jeszcze spaść, co może również ostatecznie negatywnie przekładać się na polską walutę.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: