Znowu słabe dane (komentarz walutowy z 04.05.2018)

04.05.2018 12:12 | Marcin Lipka

Ze strefy euro ponownie napływają słabe odczyty makroekonomiczne. Poważna wyprzedaż tureckiej liry oraz argentyńskim peso. Złoty pozostaje pod presją przed odczytami z amerykańskiego rynku pracy. EUR/PLN w przedziale 4,27-4,28 w okolicach południa.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 14.30: Dane amerykańskiego Departamentu Pracy za kwiecień. Nowe miejsca pracy w sektorze pozarolniczym (szacunki: 190 tys). Poziom bezrobocia (4,0%). Zmiana płacy godzinowej (szacunki: 2,7% r/r oraz 0,2% m/m).

Euroland zawodzi

Pojawiają się kolejne sygnały, że sytuacja gospodarcza w strefie euro może być gorsza niż wcześniej oczekiwano. W marcu sprzedaż detaliczna na obszarze wspólnej waluty zwiększyła tylko o 0,1 proc. m/m oraz 0.8 proc. r/r. W ujęciu rocznym ekonomiści oczekiwali wzrostu na poziomie 1,9%.

Zaskakująco słabo wypadły także finalne dane PMI z sektora usług w Niemczech przygotowane przez IHS Markit. Według wstępnego odczytu, kwietniowy PMI wynosił 54,1 pkt, ale w rezultacie okazało się, że było to jedynie 53,0 pkt, czyli najmniej od 19 miesięcy. We wczorajszych wypowiedziach Peter Praet, główny ekonomista EBC nie był pewien czy ostatnio obserwowane spowolnienie jest wynikiem czynników jednorazowych (pogoda, inny układ świąt, strajki) czy też wcześniejszego od oczekiwań wypłaszczenia się wzrostu gospodarczego. Po dzisiejszych odczytach ten drugi scenariusz wydaje się być bardziej prawdopodobny.

W kontekście wyceny euro warto także zwrócić uwagę, że inflacja bazowa za kwiecień wyniosła tylko 0,7% r/r. To tylko o 0,1 pkt proc. więcej niż historycznie najniższe odczyty w marcu oraz kwietniu 2015 r. W kontekście inflacji czynniki sezonowe mogły rzeczywiście odegrać pewną rolę (inny układ świąt Wielkanocnych), ale nawet gdy weźmiemy pod uwagę średnie dane od początku roku to i tak wartości są zaskakująco niskie – ok 0,9% r/r. Wraz z gorszą od oczekiwań kondycją gospodarki jest to dobry powód by opóźnić proces wycofywania się z luzowania ilościowego przez EBC. Powinna być to także negatywna informacja dla euro.

Kryzys na tureckiej lirze oraz argentyńskim peso

Przez pewien czas złoty był najsłabszą walutą na świecie w porównaniu do zeszłotygodniowego zamknięcia. Teraz jednak ustąpił miejsce tureckiej lirze oraz argentyńskiemu peso. W przeciwieństwie jednak do złotego presja na lirę oraz peso jest rezultatem przede wszystkim czynników lokalnych. W kontekście PLN zagrały głównie sygnały globalne i niewielka płynność na krajowym rynku.

Lira tylko od zeszłego piątku straciła ponad 4 proc. do euro. Rynek, który na początku zareagował pozytywnie na informację o wcześniejszych wyborach, teraz obawia się, że mogą one doprowadzić do jeszcze większej stymulacji fiskalnej. Przez ostatnie 12 miesięcy lira straciła prawie 1/4 wartości do euro i jest obecnie najtańsza w historii.

Argentyna z kolei przechodzi serię reform po wielu latach populistycznych rządowy. Nowa administracja jednak nie radzi sobie z inflacją oraz odpływem kapitału z kraju. Od 27 kwietnia bank centralny już dwukrotnie podnosił stopy procentowe oraz interweniował na rynku peso. Mimo tego lokalna waluta straciła do euro ok 7 proc. w ciągu ostatniego tygodnia.

Poza negatywnymi przykładami z rynków wschodzących warto jednak także zwrócić uwagę np. na czeską koronę. Była to jedna z kilku walut, która gwałtownie osłabiła się podczas pierwszomajowego święta pracy. Teraz jednak po tym osłabieniu praktycznie nie ma śladu i w relacji do euro jest ona słabsza jedynie 0,13 proc. w porównaniu do zeszłotygodniowego zamknięcia. Złoty natomiast cały czas traci ok 1,5 proc.

Złoty przed danymi z amerykańskiego rynku pracy

Polska waluta w okolicach południa pozostaje słaba. EUR/PLN jest notowane w przedziale 4,27-4,28. Wyraźnie gorsza kondycja złotego w porównaniu np. do czeskiej korony czy nawet węgierskiego forinta nadal może być efektem niskiej płynności na złotym. Jeżeli dzisiejsze odczyty wynagrodzeń w USA nie przekroczą poziomu +2,7% r/r wtedy jest szansa, że rodzima waluta rozpocznie odrabianie ostatnich strat na początku przyszłego tygodnia.

Gdyby jednak dane o wynagrodzeniach w USA przekroczyły poziom 2,8% r/r wtedy można oczekiwać, że presja na waluty krajów wschodzących zwiększy się, a co za tym idzie złoty także może być wyprzedawany. W takim scenariuszu największe wzrosty mogą być obserwowane na parze USD/PLN, która przy silnych odczytach ze Stanów Zjednoczonych może przetestować nawet poziom 3,60.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

02.05.2018 | 13:04

Poważna wyprzedaż złotego (komentarz walutowy z 02.05.2018)

Przedpołudniowe odczyty z europejskich gospodarek negatywne dla euro. Rynek boi się jastrzębiego ...

30.04.2018 | 15:16

Bez dramatycznych zmian (popołudniowy komentarz walutowy z 30.04.2018)

Dane o inflacji z Niemiec bliskie rynkowym oczekiwaniom. Niewiele zaskoczeń napłynęło również z U...

30.04.2018 | 12:16

Rynek nie odpoczywa (komentarz walutowy z 30.04.2018)

Znowu słabe odczyty z niemieckiej gospodarki. Dzisiejsze dane o amerykańskiej inflacji rozpoczyna...

27.04.2018 | 15:45

Dobre dane z USA (popołudniowy komentarz walutowy z 27.04.2018)

Gospodarka USA rozwijała się w szybszym tempie niż się tego spodziewano. Powyżej oczekiwań rosły ...