O nas

Jak się ubierać do biura? Dziesięć porad od Mai Sablewskiej [MATERIAŁY WIDEO]

Jak czuć się piękną w pracy, a jednocześnie zachować komfort i swobodę? Czy da się pozostać sobą, pomimo ograniczeń nakładanych na nas przez firmowy dress code? Maja Sablewska we współpracy z Cinkciarz.pl przygotowała krótki poradnik, który pomoże Wam uniknąć wizerunkowych wpadek w biurze.

Pewna siebie i zdecydowana. Pełna energii i optymizmu. Świadoma swoich mocnych stron, ale nie wstydząca się pracy nad sobą. Dobrze ubrana, ale nie przebrana. Maja Sablewska chciałaby widzieć w Polsce jak najwięcej takich kobiet. - Moda to tylko instrument, służący temu, żeby każda z nas mogła poczuć się piękna. Ideą jest stworzenie opakowania dla osobowości - mówiła podczas spotkania z kobietami z zespołu Cinkciarz.pl, pierwszej polskiej firmy, w której prowadziła konsultacje wizerunkowe.

Podczas dwudniowych warsztatów Maja Sablewska przeprowadziła kilka modowych metamorfoz. Nie kryje, że po raz pierwszy zetknęła się z taką troską firmy, która zadbała o dobre samopoczucie pracujących w niej kobiet. - Cinkciarz.pl to nie tylko wymiana walut. To także innowacyjne i kreatywne środowisko, integrujące ponad 170 pracowników. Ten projekt to kolejna inicjatywa, która pomaga nam budować przyjazną atmosferę w zespole i tworzyć warunki harmonijnego rozwoju osobistego - wyjaśnia Kamil Sahaj, dyrektor marketingu Cinkciarz.pl.

Oto 10 porad Mai Sablewskiej, doradczyni wizerunkowej, które pomogą pogodzić indywidualny styl z wymogami pracy w biurze:

  1. Zwracaj uwagę na wizerunek
    Oczywiste? Nie zawsze. Pracując przez dłuższy czas w jednym miejscu, możemy popaść w rutynę i przestać koncentrować się na tym w odpowiednim stopniu. Nasz wygląd jest wiadomością, którą wysyłamy drugiemu człowiekowi. Szczególnie funkcjonując w środowisku biznesowym powinnyśmy zawsze pamiętać, że odpowiedni wizerunek może nam tylko pomóc. Dobry wygląd to taki, który dodaje nam pewności siebie. Dbając o image nie tylko okażesz szacunek osobom, z którymi się spotkasz podczas pracy, ale również dodasz sobie pewności siebie.

  2. Unikaj nadmiaru i pstrokatości
    Mniej znaczy więcej - to złota zasada w stroju zawodowym. Wiele z nas ma tendencję do tego, żeby ubierając się do pracy, zakładać za dużo. Dotyczy to zarówno zestawiania zbyt wielu barw, wybierania zbyt intensywnych, pstrokatych wzorów czy nadmiernej ilości dodatków. A wybór zbyt wielu mocnych kolorów dodaje nam lat. Bardzo ważne jest zachowywanie równowagi. Jeżeli lubimy mocne, wyraziste kolory - decydujemy się na jeden i do niego dobieramy inne, które go uzupełnią, ale nie będą przeszkadzać.

  3. Zrezygnuj z przezroczystych rajstop
    Rajstopy transparentne nie są dobrym wyborem. Z kolei te świecące, z dużą ilością lycry, zawsze poszerzają optycznie nogę. Szczególnie nieszczęśliwie wygląda to w odcieniu szaro-matowym, w połączeniu ze spódnicą do kolan. Jeśli na dodatek kobieta wybierająca to zestawienie ma masywne łydki, to w takich rajstopach jej nogi będą wyglądać po prostu grubo. Znacznie lepszym pomysłem są rajstopy kryjące w odcieniu cielistym lub beżowo-złotym. W bardzo ciepłe dni dobrym pomysłem są “rajstopy w sprayu”, czyli bronzer, działający jak balsam.

  4. Szpilki? Tak, ale...
    Firmowy dress code, zależnie od organizacji, różnie traktuje kwestie szpilek. Jestem zwolenniczką tego, aby do pracy ubierać raczej buty zakryte. Jeżeli chcemy lub powinnyśmy nosić szpilki, to wybierajmy takie siedmiocentymetrowe. Wyższe obcasy nie są dobre dla stopy i kręgosłupa, szczególnie jeśli mamy w takim obuwiu chodzić cały dzień. Aktualnie bardzo modne są buty na słupku, stylizowane na lata 70. buty na kostce czy też na małym, 3-5 centymetrowym obcasie. Moim zdaniem są świetnym rozwiązaniem do pracy i będą modne jeszcze przez dwa sezony.

    Najważniejsze, aby w pracy czuć się komfortowo. Nie przesadzajmy jednak ze swobodą w stylizacjach. Jeżeli nawet mamy taki charakter zajęć, który pozwala nam nosić tenisówki, to załóżmy na górę coś bardziej eleganckiego, np. żakiet, koszulę albo marynarkę. Jeżeli ubieramy baletki, to te bardziej eleganckie. I znowu: jeżeli mamy na sobie bardzo eleganckie buty, możemy pozwolić sobie na jeansy albo spodnie w kant. Próbujmy więc łączyć elementy eleganckie i sportowe w zdrowej równowadze.

  5. Legginsy w pracy? Stanowczo odradzam
    Szczerze powiem: nie lubię legginsów. Nie dość, że są nieeleganckie, to skracają wizualnie nogę i naprawdę zakrywają nas. Katastrofą są legginsy za kolano, które zamiast podkreślać nogi, zmieniają ich proporcje. Nawet jeśli mamy zgrabne łydki, to i tak wydają się one większe. Z kolei długie legginsy zakrywają kostkę, która według mnie jest najseksowniejszym fragmentem nogi. Nawet jeżeli nosimy je pod sukienką czy spódnicą, to i tak dodają sylwetce ciężkości. Jestem zdecydowaną zwolenniczką rajstop.

    Jeśli chcemy założyć obcisłe spodnie, mamy fantastyczny wybór jeansów, również elastycznych. Dodatkowo dla pań, które borykają się z dużym brzuszkiem i boczkami (tzw. oponką), polecam jeansy z wysokim stanem. One pięknie tuszują te niedoskonałości. Skupmy się więc na takich rozwiązaniach.

  6. Wyważony makijaż
    Przede wszystkim pamiętajmy o równowadze. Oczywiście wiele w wyglądzie zależy od kształtu twarzy, stylizacji i, co bardzo ważne, od fryzury. Kobiety, które mają ciemny kolor włosów, powinny nakładać delikatny makijaż. Jeżeli chcemy zaznaczyć oko i brwi, to nie akcentujemy już ust, bo wówczas na naszej twarzy dzieje się zdecydowanie za dużo. Pamiętajmy też, że stonowany makijaż wybieramy również wówczas, kiedy nosimy oprawki okularów w wyraźnym kolorze.

  7. Okulary dobrane do charakteru
    Często nie zdajemy sobie sprawy, że dobór oprawek jest tak samo istotny, jak odpowiednia fryzura. Nie warto oszczędzać. Nie warto też na siłę wybierać czegoś, co jest stereotypowo “klasyczne”, ale być może zupełnie niedopasowane do naszego indywidualnego stylu. Dobrze dobrane okulary mają szansę być przysłowiową kropką nad “i” naszej stylizacji lub wręcz tworzyć ją każdego dnia.

  8. Głęboki dekolt? Krótka spódniczka? Niekoniecznie.
    Jeśli kobiety dobrze czują się ze swoim ciałem, powinny eksponować jego piękno. Równowaga jest jednak bardzo ważna. Istotne jest, aby czuć się pewnie, kobieco i z klasą równocześnie.

    Jeśli np. decydujemy się na krótką spódniczkę, to po pierwsze dobierajmy taką z długością maksymalnie 5 cm przed kolano, nie krótszą. Po drugie, wybierając taką spódniczkę, nie zakładajmy już koszulki na ramiączkach, która w znacznym stopniu odkrywa dekolt i ramiona. Jeśli kobieta ma piękny biust, może go eksponować w inny sposób, np. zakładając elegancką koszulę z długim rękawem i odpinając w niej guzik albo dwa.

  9. Nie bójmy się bieli
    Po pierwsze, białe koszule są niezwykle uniwersalną częścią garderoby, mają klasę i elegancję, wymaganą w pracy biurowej. Po drugie, działają na naszą twarz jak fotograficzna blenda, rozjaśniają ją i odmładzają.

  10. Japonki w biurze? Jeśli już, to…
    Osobiście doradzałabym zastępować japonki baletkami albo innymi sportowymi butami. Klapki są modne, ale nadają się na ulicę lub plażę, nie do biura. To samo dotyczy sandałów. Jeżeli wybierzemy sandały z odkrytymi palcami, to oczywiście musimy mieć zrobiony pedicure i odpowiednio dobrany, stonowany kolor paznokci. Oprócz pedicure pamiętajmy też o balansie: jeżeli w sezonie letnim sięgamy po sandały, to dobierzmy do nich np. długą spódnicę z talią i koszulę.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: