Wynagrodzenia w USA zaskakują (popołudniowy komentarz walutowy z 7.09.2018)

7 wrz 2018 15:13|Bartosz Grejner

Wyczekiwany przez rynek raport z rynku pracy wzmacnia dolara. Złoty w lepszej kondycji na koniec tygodnia, ale zyskujący dolar z potencjalnym ogłoszeniem dodatkowych ceł na import z Chin może wywierać na nim presje jeszcze dzisiaj wieczorem.

EUR/USD poniżej 1,16

Kolejny dzień, kolejne pozytywne dane z gospodarki USA. Tym razem pozytywnie zaskoczył sierpniowy raport z rynku pracy. Według danych Departamentu Pracy, przeciętne wynagrodzenie Amerykanów za godzinę wzrosło o 2,9 proc. w skali roku. To o 0,2 pkt proc. powyżej zarówno oczekiwań rynkowych, jak i lipcowego wzrostu, a także najszybsze tempo wzrostu od 2009 r. Również wzrost zatrudnienia okazał się lepszy od konsensusu - w sektorze pozarolniczym przybyło 201 tys. nowych etatów - o 10 tys. więcej od tego, czego oczekiwał rynek i 38 tys. więcej od wczorajszych szacunków prywatnej firmy ADP.

Pierwszą naturalną reakcją dolara był wzrost wartości. Osłabiona ostatnio amerykańska waluta zaczęła odrabiać straty w relacji do większości walut. Notowania EUR/USD spadły z ok. 1,162 do 1,158. Należy jednak pamiętać, że na jego wartość w ostatnim okresie wpływają głównie wydarzenia polityczne. Jeszcze w połowie sierpnia notowania wspomnianej głównej pary walutowej znajdowały się w okolicy poziomu 1,13.

Od tego czasu napływające dane makroekonomiczne - bardzo dobre z USA i słabsze ze strefy euro, sugerują dalsze umacnianie się dolara. Efekt czynników politycznych nie zawsze musi być jednoznaczny, choć w tym przypadku w dłuższej perspektywie na potencjalnej wojnie handlowej zarówno USA, jak i dolar stracą najmniej. Dzisiejsze dane, szczególnie te o tempie wzrostu wynagrodzeń, silnie sugerują utrzymanie oczekiwanego przez Rezerwę Federalną tempa wzrostu stóp procentowych. To będzie wprowadzało dolara na ścieżkę aprecjacyjną wraz z wygaszaniem krótkoterminowych czynników politycznych.

Cały czas oczekujemy na decyzję USA w sprawie taryf, która może wywołać istotne zwiększenie wahań na rynku walutowym (ogłoszenie może nastąpić dzisiaj). Choć kondycja złotego dzisiaj była wyraźnie lepsza, dane z USA nie wróżą nic dobrego polskiej walucie w dłuższej perspektywie. Najprawdopodobniej będzie ona słabnąć wraz z umacnianiem się dolara. EUR/PLN o godz. 15:00 notowane było nieco powyżej 4,31 i szanse na umocnienie się złotego, także w relacji do innych walut, wydają się mocno ograniczone. Ogłoszenie ceł na import towarów z Chin może popsuć globalny sentyment, w szczególności do walut krajów rozwijających się, i wywierać dodatkową presję na złotego.

W przyszłym tygodniu na rynku

Najciekawszym dniem przyszłego tygodnia zapowiada się czwartek. W tym dniu poznamy decyzję dwóch banków centralnych ws. polityki monetarnej. O godz. 13:00 Bank Anglii najprawdopodobniej ogłosi pozostawienie zarówno głównej stopy procentowej na niezmienionym poziomie (0,75%) jak i także programu skupu obligacji. W ubiegłym miesiącu została ona jednomyślnie podwyższona o 0,25 pkt proc. Ta jednogłośność była lekkim zaskoczeniem, choć z komunikatu można było wywnioskować, że czynnikiem mogącym wpływać w największym stopniu na przyszłą politykę monetarną będzie Brexit.

Dogadanie się rządów Wielkiej Brytanii i Niemiec w kwestii mniej szczegółowego jego planu zmniejsza prawdopodobieństwo “twardego” Brexitu. W krótkim okresie to może być pozytywne dla funta, choć w dłuższej perspektywie uszczegółowienie relacji handlowych z Unią jest konieczna dla przyszłej kondycji gospodarki Wielkiej Brytanii. Publikacja brytyjskiego banku centralnego nie powinna więc wywrzeć istotniejszych zmian na funcie, które mogą w większym stopniu wynikać jednak z czynników zewnętrznych (m.in. kondycji dolara i sentymentu rynkowego).

Trzy kwadranse później poznamy analogiczną decyzję i komunikat Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Również w tym przypadku nie należy spodziewać się zmian czy też uszczegółowienia horyzontu czasowego podwyżki stóp procentowych. Istotna może jednak być konferencja prasowa Mario Draghiego, szefa EBC, która rozpocznie się o godz. 14:30. Przecena walut krajów wschodzących, wynikająca także ze znacznego pogorszenia się stanu ich gospodarek, może nieco pogarszać perspektywę rozwoju strefy euro. Zaadresowanie tego problemu przez Draghiego może nieco osłabić wspólną walutę.

 

7 wrz 2018 15:13|Bartosz Grejner

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez podania źródła jest zabronione.

Zobacz również:

7 wrz 2018 11:44

Oczekiwanie na decyzję USA (komentarz walutowy z 7.09.2018)

6 wrz 2018 16:53

Cła wyznaczą nastroje? (popołudniowy komentarz walutowy z 6.09.2018)

6 wrz 2018 13:04

Uspokojenie nastrojów (komentarz walutowy z 6.09.2018)

5 wrz 2018 16:09

Warunki nie sprzyjają złotemu (popołudniowy komentarz walutowy z 5.09.2018)

Atrakcyjne kursy 28 walut

Rozpocznij chat