Chińczycy wylewają kubeł zimnej wody na długotrwałą umowę z USA (komentarz walutowy z 31.10.2019)

31.10.2019 13:56|Bartosz Grejner

Dolar nieco słabszy w dzień po decyzji o cięciu stóp procentowych, ale skala zmian ograniczona. Lepsze od oczekiwań dane makro ze strefy euro zmniejszają nieco obawy o silne spowolnienie gospodarcze. Złoty pozostaje w niewielkim przedziale wahań, ale nadal w stosunkowo dobrej kondycji.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Powell chce silnej inflacji do wzrostu stóp

Za nami jedno z najważniejszych wydarzeń tygodnia – komunikat otwartego komitetu monetarnego (FOMC) Rezerwy Federalnej w USA. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe zostały obniżone o 25 punktów bazowych do przedziału 1,50-1,75 proc. Zarówno treść komunikatu, jak i konferencja prasowa Jerome’a Powella wskazywały, że po trzech obniżkach o 25 pkt FOMC w końcu zasygnalizował rynkowi, że zrobi pauzę w dalszych cięciach. Kolejne posunięcia uzależnione będą w większej mierze od danych makroekonomicznych napływających z amerykańskiej gospodarki.

Można było się spodziewać, że cięcie okaże się stosunkowo „jastrzębie”. Powell jako jeden z powodów takiego stanowiska podał progres w negocjacjach handlowych pomiędzy USA a Chinami. Początkowo rynek zareagował umocnieniem się dolara. Szybko jednak nastąpił zwrot i amerykańska waluta się osłabiła.

Z jednej strony rynek może nie do końca uwierzył w „jastrzębi” ton tego cięcia. FOMC mógł chcieć zostawić sobie więcej amunicji, gdyby sytuacja gospodarcza się pogorszyła. Z drugiej strony Powell postawił także wysoko poprzeczkę dla podniesienia stóp procentowych, mówiąc, że potrzeba byłoby silnego wzrostu inflacji. Ta obecnie jest stosunkowo przytłumiona i nie wykazuje oznak silnego zwiększenia. To może skłaniać do przekonania, że podwyżka stóp procentowych w najbliższym roku lub nawet w dłuższym okresie jest praktycznie wykluczona. Dolar co prawda nieco stracił, ale kurs EUR/USD nie przekroczył nawet granicy 1,1200. Nie można więc mówić o jakimś istotnym ruchu, szczególnie że w piątek publikacja raportu z rynku pracy w USA, który może obraz ten odwrócić.

Chińska sugestia o amerykańskich wyborach

Napłynęło dzisiaj także nieco danych makro ze strefy euro. Co ciekawe, biorąc pod uwagę wszystkie obawy o stan europejskiej gospodarki, było to pozytywne zaskoczenie. Inflacja konsumencka (CPI) w strefie euro w październiku wyniosła 1,1 proc. r/r, 0,1 pkt proc. powyżej oczekiwań. Nie jest to dużo, ale jeżeli dodać także do tego, że strefa euro rozwijała się w tempie 0,2 proc. w skali miesiąca w III kwartale, to obraz gospodarki jest nieco lepszy. Wpływ na euro jednak był ograniczony, być może dlatego, że napłynął stosunkowo negatywny sygnał w kwestii negocjacji handlowych pomiędzy USA a Chinami.

Rynek wydawał się spokojny od kilku tygodni w kwestii handlu międzynarodowego, dyskontując progres w rozmowach od osiągnięcia przynajmniej jakiejś formy przejściowego porozumienia. Tymczasem dziś agencja Bloomberg podała informację, że Chiny nie spodziewają się, by było możliwe osiągnięcie długotrwałego porozumienia z prezydentem Donaldem Trumpem. Chiny wspominają o Trumpie nie przez przypadek. W przyszłym roku odbywają się w USA wybory prezydenckie, rozpoczęto także proces impeachmentu Trumpa, stąd istnieje niemała szansa, że władze chińskie w przyszłym roku będą negocjować już z innym rezydentem w Białym Domu.

Informacja ta nieco pogorszyła sentyment na rynku, rzucając trochę cienia na rzeczywisty postęp w negocjacjach handlowych. Wpływ nie był jednak duży. W efekcie lekkiego osłabienia dolara po wczorajszym wieczorze z Rezerwą Federalną, pozytywnego sygnału dla euro w postaci dobrych danych makro i depeszy z Chin kurs EUR/USD poruszał się w stosunkowo wąskim przedziale 1,1145-1,1175. To nadal powyżej wczorajszego poziomu (ok. 1,1100 w ciągu dnia, z przejściowym spadkiem do 1,1080 po komunikacie FOMC), ale w okolicy piątkowej publikacji raportu z rynku pracy w USA można się spodziewać jego znacznego rozszerzenia.

Złoty czeka na piątek

Brak istotnych zmian na szerokim rynku wpływa na stosunkowo dobrą kondycję złotego. Kurs EUR/PLN oscyluje w okolicy 4,26 zł, a USD/PLN ok. 3,81 zł. Na większą reakcję najprawdopodobniej należy poczekać do piątkowych danych z USA. Co prawda Główny Urząd Statystyczny (GUS) przedstawił dzisiaj wstępne dane o inflacji konsumenckiej w Polsce w październiku, ale nie miały one wpływu na złotego. Inflacja wyniosła 2,5 proc. w skali roku (zgodnie z oczekiwaniami) i 0,2 proc. w skali miesiąca (o 0,1 pkt proc. poniżej). Nie zmienia to jednak nic dla RPP, która jest praktycznie całkowicie uzależniona od czynników pozakrajowych.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

30 paź 2019 17:15

Niewielkie zmiany przed decyzją o stopach w USA (popołudniowy komentarz walutowy z 30.10.2019)

30 paź 2019 14:30

PKB w USA zaskakuje (komentarz walutowy z 30.10.2019)

29 paź 2019 17:13

Złoty silniejszy, ale zmiana może nastąpić szybko (komentarz walutowy z 29.10.2019)

28 paź 2019 17:14

Nowe rekordy w USA (popołudniowy komentarz walutowy z 28.10.2019)

Rozpocznij chat