Kursy walut mozolnie się osuwają, kurs dolara z największym spadkiem (komentarz z 14.10.2021)

14 paź 2021 9:56|Bartosz Sawicki

Rynkowe czarne chmury delikatnie się przecierają, a nastroje stabilizują. W efekcie rynek złotego także wyraźnie się uspokoił. EUR/PLN mozolnie się osuwa: kurs euro w czwartek rano jest przy 4,57.

W tym tygodniu złoty delikatnie zyskuje także w relacji do innych najważniejszych walut. Symbolicznie tanieją waluty skandynawskie. O niecałe 0,5 proc. spadły w ostatnich dniach kursy franka i funta – CHF/PLN znajduje się w połowie drogi między 4,25 a 4,30, a GBP/PLN jest tuż pod 5,40. Polska waluta jest przy tym minimalnie silniejsza od innych przedstawicieli regionu: forinta i korony czeskiej. Najwyraźniejszą tendencją jest osłabienie dolara, którego kurs w poprzednich tygodniach nieudanie zbliżał się do pułapu 4,00 zł i zawraca pod 3,95 zł.

Kurs euro, wykres EUR/PLN; źródło: Bloomberg

Kwestie, które ostatnio spędzały inwestorom sen z powiek i przekładały się na presję na rynki wschodzące, nie zostały jednak rozwiązane. Sprawia to, że poprawa nastrojów inwestycyjnych ma bardzo kruche podstawy. Kurs ropy ma szczyty na wyciągnięcie ręki, więc obawy o kryzys energetyczny mogą bardzo szybko ponownie znaleźć się na pierwszym planie. Podobnie: dochodowość obligacji skarbowych USA jest blisko szczytów, co sprawia, że czarne chmury nad rynkami wschodzącymi nie rozstąpiły się. Sytuacja wygląda wręcz trochę jakby uczestnicy rynku cieszyli się już z tego, że nie jest gorzej. W rezultacie w każdej chwili mogą powrócić turbulencje, a w takim otoczeniu zniżka EUR/PLN poniżej 4,55 nie powinna mieć w najbliższych dniach większych szans na powodzenie. Nie zmienia to faktu, że w tym kwartale spodziewamy się spadku kursu euro poniżej 4,50 zł.

Dolar bez wsparcia inflacji i FOMC

We wrześniu inflacja konsumencka w USA przyspieszyła do 5,4 proc. r/r. Wskaźnik wyrównał tegoroczne, wieloletnie szczyty i jednocześnie już piąty miesiąc z rzędu przybrał wartość powyżej 5 proc. Dynamika cen z wyłączeniem paliw i żywności pozostała na poziomie 4,0 proc. Wczorajsze odczyty były mniej więcej zgodne z rynkowymi oczekiwaniami, trudno mówić o szoku. Należy przy tym zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze w inflacyjnej sztafecie pałeczkę przejmują nowe kategorie. Spadają ceny biletów lotniczych, używanych pojazdów stawki wynajmu aut. Zaczynają rosnąć ceny . Po drugie, biorąc pod uwagę wzrosty kursów surowców energetycznych, rosnące ceny żywności i pogłębienie podażowych zaburzeń na rynkach wielu dóbr, nowe rekordy inflacji w październiku są bardzo realną perspektywą. Innymi słowy: inflacja rozlewa się po amerykańskiej gospodarce i rośnie ryzyko, że presja cenowa jeszcze długo nie będzie dawać za wygraną.

Dynamika inflacji w USA, źródło: Bloomberg

Z kolei protokół wrześniowego posiedzenia FOMC przyniósł nowe wskazówki dotyczące natury wygaszania skupu aktywów. Będzie on najprawdopodobniej redukowany o 15 mld dolarów każdego miesiąca, co sprawi, że najpewniej w połowie roku ten fundament kryzysowej polityki kompletnie odejdzie do lamusa. Właściwie przesądzone jest, że tzw. tapering zostanie ogłoszony na najbliższym, zaplanowanym na 3 listopada, posiedzeniu Rezerwy Federalnej i rozpocznie się jeszcze w tym roku.

Codzienny, darmowy komentarz rynkowy

Wczorajsze doniesienia nie były ani wodą na młyn wznowienia wyprzedaży amerykańskiego długu, ani nie stały się bodźcem do umocnienia dolara, co wpisuje się w nasze pesymistyczne spojrzenie na jego perspektywy. W końcu w horyzoncie roku wyceniona jest pełna podwyżka stóp procentowych w USA. To ambitne dyskonto, ponieważ zakłada ruch kosztu pieniądza w pierwszym możliwym terminie. Powinno to być balastem dla dolara i ograniczać jego potencjał do umocnienia. Jednocześnie wspólna waluta nie przekonuje inwestorów: ostatnie dane rozczarowują, normalizacja polityki przez Europejski bank Centralny nie majaczy wyraźnie na horyzoncie. Jeszcze w tym tygodniu notowania EUR/USD przez moment były przecież najniżej w 2021 roku. Oznacza to, że choć kurs USD/PLN nie powinien zadomowić się w okolicy 4,00, to na silniejsze zniżki kursu dolara trzeba będzie poczekać, aż rynek przychylniejszym okiem spojrzy na euro. Naszym zdaniem EUR/USD, który już powraca nad 1,16, z czasem zacznie dryf na wyższe poziomy. Na razie jest jednak wciąż za wcześnie, by mówić o zmianie negatywnej dla wspólnej waluty tendencji.

14 paź 2021 9:56|Bartosz Sawicki

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez podania źródła jest zabronione.

Zobacz również:

13 paź 2021 9:56

Dolar i frank lekko tanieją, EUR/PLN wciąż blisko 4,60 (komentarz z 13.10.2021)

12 paź 2021 8:21

Kursy walut lekko niżej, EUR/PLN szuka równowagi pod 4,60 (komentarz z 12.10.2021)

11 paź 2021 9:40

Kursy walut szukają równowagi po kolejnym burzliwym tygodniu (komentarz z 11.10.2021)

8 paź 2021 9:23

Kursy walut wymazały zniżkę, złoty w kilkadziesiąt godzin z nieba do piekła (komentarz z 8.10.2021)


Atrakcyjne kursy 28 walut

Rozpocznij chat