Kursy walut pod wpływem obaw o wzrost: euro, dolar funt i frank w górę (komentarz walutowy z 7.07.2021)

7 lip 2021 10:46|Bartosz Sawicki

Założenie, by do poniedziałkowego umocnienia złotego podejść z rezerwą, okazało się słuszne: ruch ten został wymazany i za euro ponownie płacimy ok. 4,52 zł. Kurs dolara odbił się od bariery 3,80 zł.

Kurs funta oddala się od 5,25 i rośnie ponad 5,27, a brytyjskiej walucie sprzyja luzowanie obostrzeń związanych w wariantem delta koronawirusa. Indeksy S&P500 przerwały rekordową serię po ponad tygodniu codziennego ustalania maksimów wszech czasów, a najważniejszą rynkową tendencją stał się silny wzrost cen obligacji skarbowych.

Takie otoczenie sprzyja frankowi. CHF/PLN zawrócił w kierunku 4,15, a szwajcarska waluta jest najdroższa w tym miesiącu. Przetasowania w notowaniach głównych walut należy postrzegać jako kontynuację rwanego, letniego handlu, w którym nie wykrystalizował się żaden motyw przewodni.

W środę wydarzeniem dnia jest publikacja protokołu poprzedniego posiedzenia FOMC, na którym wykonano zwrot w kierunku porzucenia kryzysowej polityki, co stało się impulsem do podbicia kursu dolara. Może się to okazać obok danych o inflacji i sprzedaży detalicznej najcenniejszą wskazówką przed kolejnym posiedzeniem zaplanowanym na 28 lipca. Uważamy jednak, że jest za wcześnie, by ogłaszać na nim termin rozpoczęcia wygaszania skupu aktywów.

Kursy walut, zmiany wartości wybranych walut względem złotego w lipcu, źródło: Bloomberg

Spór pomiędzy Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi uniemożliwił ustalenie limitu wydobycia podczas ostatnich rozmów OPEC+ i jest na tyle poważny, że rozjemczej roli podjął się prezydent USA Joe Biden. W rezultacie porozumienie jest postrzegane jako bardziej prawdopodobne, a ceny ropy naftowej na światowych rynkach zawróciły z długoterminowych szczytów.

Przełożyło się na tarapaty rubla i korony norweskiej. W lipcu rubel potaniał o ponad 1 proc., a korona o 0,7 proc., co obok forinta plasuje obie waluty w ogonie stawki. Jeśli mowa o walutach naszego regionu, to warto odnotować dzisiejsze posiedzenie banku centralnego Rumunii. Władze monetarne tego kraju starają się przez palce patrzeć na inflację. W rezultacie EUR/RON powinien kontynuować wzrostową trajektorię i w tym roku osiągać 5,00.

Słabe dane z Eurolandu, słabe dane z USA

Wtorkowe publikacje ważnych barometrów koniunktury obok zwrotu w notowaniach ropy stały się główną przesłanką stojącą za wspomnianym już silnym wzrostem cen obligacji skarbowych. Indeks ZEW obrazujący koniunkturę w Niemczech wypadł znacznie poniżej prognoz na poziomie składowej oddającej oczekiwania odnośnie do przyszłej kondycji gospodarki. Rozczarowaniem były także dane o nowych zamówieniach fabrycznych. Informacje te nie powinny bardzo martwić, wzrost jest rozpędzony, a przemysł rozgrzany do czerwoności. Nie można wykluczyć, że poprzeczka oczekiwań jest po prostu zbyt wysoko zawieszona przez hurraoptymistycznych uczestników rynku.

Koniunktura w usługach USA, indeks ISM; źródło: Bloomberg

Główny wskaźnik nastrojów w usługach USA, indeks ISM, również cofnął się z ekstremalnie wysokich 64 pkt do nieco ponad 60 pkt (przy prognozach zakładających odczyt zbliżony do ubiegło miesięcznego). Spadły wszystkie kluczowe składowe, w tym ta oddająca zatrudnienie w sektorze, przy czym subindeks oddający presję cenową obniżył się jedynie marginalnie.

Można przyjąć założenie, że postpandemiczne zaburzenia nadal się utrzymują i podkopują odbudowę, m.in. kluczowego dla Rezerwy Federalnej rynku pracy. Jednocześnie na przestrzeni kilku dni napłynęły słabsze od oczekiwań dane z Chin, Indii, Niemiec i USA. W rezultacie u części inwestorów być może zaczynają kiełkować myśli, że faza najszybszego wzrostu wynikającego z rozlewania się popytu po zniesieniu pandemicznych obostrzeń może być krótka i lada moment może wygasać. Takie wnioski są jednak zdecydowanie przedwczesne, a reakcja wynikać może z tego, że w nowym kwartale nie wykrystalizował się jeszcze motyw przewodni, a w letnim handlu na rynku walutowym brakuje silnych tendencji kierunkowych.

7 lip 2021 10:46|Bartosz Sawicki

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez podania źródła jest zabronione.

Zobacz również:

6 lip 2021 8:09

Kursy walut lekko spadają, EUR/PLN ponownie przy 4,50, a kurs dolara poniżej 3,80 zł (komentarz walutowy z 6.07.2021)

5 lip 2021 8:41

Kursy walut zawsze mają na co czekać, kurs euro w letniej stabilizacji, dolar obojętny na dane (komentarz walutowy z 5.07.2021)

2 lip 2021 8:19

Frank, funt i euro stoją w miejscu, dolar drożeje (komentarz walutowy z 2.07.2021)

1 lip 2021 8:08

Dolar ma swoje pięć minut, kursy walut szukają motywu na nowy kwartał (komentarz walutowy z 1.07.2021)


Atrakcyjne kursy 28 walut

Rozpocznij chat